Umowa koalicyjna: prawa człowieka i oryginalna pisownia nazwisk

„Znowelizowana ustawa zezwoli na oryginalną pisownię nazwisk na głównej stronie oficjalnego dokumentu z użyciem wszystkich liter alfabetu łacińskiego” – zapisano w umowie
| Fot. Marian Paluszkiewicz

Konserwatyści i dwie partie liberalne podpisały umowę koalicyjną. Tekst umowy został zaprezentowany już pod koniec ubiegłego tygodnia, kiedy oficjalnie zakończyły się negocjacje. W pierwszej kolejności rząd będzie starał się normalizować sytuację zakłóconą przez pandemię koronawirusa. Znalazł się też zapis dotyczący oryginalnej pisowni nazwisk w oficjalnych dokumentach.

„W trakcie dyskusji rozpatrzyliśmy wszystkie punkty i chyba znaleźliśmy te sformułowania, które zadowolą wszystkie strony” – powiedziała po zakończeniu rozmów koalicyjnych Ingrida Šimonytė, dla której w przyszłym rządzie jest przewidziane stanowisko premiera.
Nową koalicję rządzącą tworzą trzy partie: Związek Ojczyzny – Chrześcijańscy Demokraci Litwy, Ruch Liberałów oraz Partia Wolności. Głównym rozgrywającym przyszłej koalicji będą konserwatyści, których frakcja będzie liczyła 50 posłów. Odpowiednio Ruch Liberałów ma 13 przedstawicieli w parlamencie, a Partia Wolności – 11.

Girl in a jacket

Zadowolone koalicjantki

Po zakończeniu negocjacji wydawało się, że wszystkie strony są zadowolone z wyniku. „Po pierwsze, jesteśmy zadowoleni, że udało się porozumieć w sprawie ostatnich 20 proc. propozycji, które stały na przeszkodzie do porozumienia. Po takich, powiedziałabym, niezbyt skomplikowanych i racjonalnych dyskusjach, widzimy zwycięstwo wszystkich partnerów koalicyjnych. Naszym celem jest, aby po czterech latach ludzie byli bardziej szanowani oraz bardziej samodzielni, aby mieli więcej możliwości i więcej praw” – oświadczyła w miniony czwartek szefowa Ruchu Liberałów Viktorija Čmilytė-Nielsen, której zdaniem partiom udało się wypracować kompromis, który zadowala wszystkie strony.
Zadowolenia nie kryła również liderka Partii Wolności. „Wydaje mi się, że udało nam się porozumieć, aby ten tekst dotyczył przyszłości. Tej najbliższej, czyli wyzwania powiązane z możliwym kryzysem w sektorze zdrowia i gospodarce (…) oraz w sprawie oświaty, praw człowieka, ekonomii. Bardzo się z tego cieszymy” – powiedziała Aušrinė Armonaitė.

Nową koalicję rządzącą tworzą trzy partie: Związek Ojczyzny – Chrześcijańscy Demokraci Litwy, Ruch Liberałów oraz Partia Wolności
| Fot. ELTA, Dainius Labutis

Prawa człowieka priorytetem

Na samym wstępie umowy mówi się, że wynik wyborczy jednoznacznie wskazał, że mieszkańcy Litwy chcą zmian, ponieważ ostatnio zaufanie względem władzy i partii poszybowało mocno w dół. „Społeczeństwo wyraziło zaufanie wobec partii, dla których są ważne zasady demokracji, praworządności, praw człowieka” – czytamy w tekście.

W umowie sporo miejsca poświęcono prawom, swobodom i obowiązkom obywateli. Nowi koalicjanci zapewnili, że w polityce będą w pierwszej kolejności kierowali się przejrzystością i najwyższymi standardami etycznymi. „Poprawimy statut Sejmu, aby akty prawne nie były przyjmowane w pośpiechu. Będziemy opierali się na zasadzie „mniej znaczy więcej”. Naszym priorytetem jest jakość, a nie ilość” – podkreślili koalicjanci. Dodali, że projekty najbardziej strategicznych dla życia kraju ustaw będą konsultowane ze społeczeństwem i ekspertami.

W polityce zagranicznej nowy rząd i koalicja będą kierowali się prawami człowieka. „Aktywnie wypowiadamy się przeciwko jakiemukolwiek łamaniu praw człowieka i swobód demokratycznych. Będziemy bronić osoby, którzy walczą o wolność na całym świecie od Białorusi po Tajwan. Zapewnimy ciągłość polityki euroatlantyckiej i będziemy wcielać w życie narodowe porozumienie w sprawie bezpieczeństwa” – zaznaczyli autorzy.
Jednym z priorytetów w polityce wewnętrznej będzie podpisanie ponadpartyjnego porozumienia w sprawie oświaty. „Będziemy dążyli, aby każde dziecko na Litwie miało jednakowe możliwości dotyczące zdobycia lepszego wykształcenia, nie patrząc na miejsce zamieszkania lub stan socjalny” – czytamy w umowie.
W dziedzinie gospodarki nowa władza chce polepszyć klimat inwestycyjny.

Walka z koronawirusem

Przyszła koalicja jest przekonana, że w pierwszej kolejności nowy rząd będzie musiał uporać się ze skutkami pandemii. „Po pierwsze, będzie starać się chronić zdrowie ludzi. Stworzyć warunki dla odpowiedniego rytmu życia. Więcej uwagi poświęcać przejrzystemu informowaniu społeczeństwa z wciąganiem do współpracy ekspertów i wszystkich instytucji władzy” – podkreślono.
Do działań niecierpiących zwłoki należą też blokada eksportu z elektrowni atomowej w Ostrowcu oraz synchronizacja z sieciami energetycznymi Europy kontynentalnej. W umowie jest też mowa o oryginalnej pisowni nazwisk i zalegalizowaniu związków partnerskich osób tej samej płci. „Nowelizacja ustaw, która zezwoli na oryginalną pisownię nazwisk na głównej stronie oficjalnego dokumentu z użyciem wszystkich liter alfabetu łacińskiego” – zapisano w umowie.

Stronie liberalnej udało się wnieść wpis o związkach partnerskich. „Nowelizacja ustaw, która zalegalizuje związki partnerskie na zasadzie neutralności płciowej” – dodano w umowie. Co ciekawe, wcześniej Ingrida Šimonytė mówiła, że ta kwestia nie znajdzie się w programie rządowym, a posłowie będą głosowali zgodnie z własnym sumieniem.

Poza tym nowa koalicja chce przyjąć odpowiednie akty prawne, które zezwoliłyby na dekomunizację przestrzeni publicznej oraz zezwoliłyby kandydowanie do Sejmu dla osób mających co najmniej 21 lat.