Wojsko otwiera się na innowacje. Litwa tworzy specjalną jednostkę dronową

Bezzałogowe statki powietrzne, czyli drony, są coraz częściej włączane do działań zbrojnych. Ukraińskie drony atakują cele w Rosji leżące daleko od linii frontu. Litwa tworzy właśnie specjalną jednostkę dronową. – Ludzkie życie staje się coraz bardziej cenne – zauważa ekspert w dziedzinie obronności Artur Płokszto.

Czytaj również...

Forum Ekonomiczne w Petersburgu jest jedną z wizytówek reżimu Władimira Putina. W tym roku tzw. rosyjskie Davos rozpoczęło się w środę 3 czerwca.

Tymczasem przed rozpoczęciem forum ukraińskie siły zbrojne zaatakowały terminal naftowy w Petersburgu. „Minionej nocy trafiono ważne obiekty na terytorium Rosji. Wśród nich znalazł się petersburski terminal naftowy. Od granicy państwowej Ukrainy do tego obiektu rosyjskiego sektora naftowego, pracującego na potrzeby wojny, jest ok. 1100 km. Trafiono również w cele o charakterze wyłącznie wojskowym w bazie w Kronsztadzie” – poinformował opinię publiczną prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.

Litwa a Ukraina

Ukraińskie drony coraz częściej atakują cele w Rosji leżące daleko od linii frontu. Dzięki nowym technologiom droga lądowa łącząca okupowaną część ukraińskiego terytorium z Krymem jest teraz nazywana drogą śmierci.

„Trasa na Krym stała się niebezpieczną strefą dla rosyjskich ciężarówek w ciągu kilku ostatnich tygodni. Zaatakowanych zostało już setki pojazdów. W drugiej połowie maja Siły Zbrojne Ukrainy gwałtownie zintensyfikowały ataki dronami na transport ciężarowy na trasie R-280 »Noworosja«, która łączy obwód rostowski z anektowanym Krymem. Obszar ten znajduje się ponad 100 km od linii frontu i jest klasyfikowany jako tzw. średni ty”. Wcześniej siły ukraińskie nie dysponowały środkami do niszczenia celów ruchomych na takiej głębokości. Sytuacja się jednak zmieniła – dziś są w stanie niszczyć setki pojazdów tygodniowo” – pisze rosyjski niezależny portal Meduza (meduza.io).

Drony stały się też częścią naszej rzeczywistości za sprawą ukraińskich bezzałogowców, które wtargnęły się w litewską przestrzeń powietrzną.

Litewskie Siły Zbrojne tworzą obecnie specjalną jednostkę Autonomicznych Operacji Bezzałogowych na Dużą Odległość, której celem jest rozwój zdolności w zakresie dronów dalekiego zasięgu. Jednostka będzie nosiła nazwisko gen. Antanasa Gustaitisa, przedwojenego wojskowego uważanego za twórcę litewskiego lotnictwa. Pierwszy skonstruowany przez niego samolot sportowy ANBO-1 wzbił się w powietrze 14 lipca 1925 r.

– Generalnie inicjatywę trzeba bardzo mocno pochwalić. Warto pamiętać, że przez dłuższy czas wojsko nie było przekonane do roli dronów we współczesnym polu walki. Teraz to się zmieniło – mówi „Kurierowi Wileńskiemu” Artur Płokszto, wykładowca Litewskiej Akademii Wojskowej im. gen. Jonasa Žemaitisa.

27 maja na poligonie w Kozłowej Rudzie odbyła się specjalna prezentacja formującej się jednostki Litewskich Sił Zbrojnych. Wziął w niej udział minister obrony Robertas Kaunas.
27 maja na poligonie w Kozłowej Rudzie odbyła się specjalna prezentacja formującej się jednostki Litewskich Sił Zbrojnych. Wziął w niej udział minister obrony Robertas Kaunas | Fot. Ministerstwo Obrony Narodowej RL

Sztuka wojenna i innowacje

27 maja na poligonie w Kozłowej Rudzie odbyła się specjalna prezentacja formującej się jednostki. Przeprowadzono ćwiczenia wojskowe z wykorzystaniem systemów bezzałogowych statków powietrzny oraz systemów zwalczania dronów. – Ta formacja łączy sztukę wojenną z potrzebą innowacji – powiedział podczas spotkania minister obrony Robertas Kaunas.

Jednostka jest tworzona od 2024 r. i obecnie liczy ponad 100 żołnierzy, ale ta liczba powinna wzrosnąć. – Uważamy, że rok 2026 będzie przełomowy, a w 2027 r. powinniśmy osiągnąć pełną gotowość operacyjną. Dzięki wsparciu przemysłu i kierownictwa politycznego oraz pozyskaniu odpowiednich narzędzi będziemy mogli się szkolić, a co najważniejsze – działać odstraszająco wobec potencjalnego przeciwnika – mówił z satysfakcją podczas prezentacji dowódca litewskich sił zbrojnych Raimundas Vaikšnoras.

Do głównych zadań nowej jednostki będzie należało testowanie dronów, gromadzenie wiedzy eksperckiej oraz planowanie i prowadzenie operacji. – Nie będzie to formacja widoczna publicznie. Z doświadczeń Ukrainy wiemy, że tacy specjaliści są dla przeciwnika celem o wysokiej wartości. To, co dziś zobaczyliście, to jedynie twarze ludzi wykonujących swoją pracę. Jutro prawdopodobnie usłyszycie o efektach, ale nie o tym, kto je osiągnął – tłumaczył Vaikšnoras.

Zdaniem Artura Płoszty na danym etapie trudno powiedzieć, czy i na ile sprawdzi się nowa jednostka. – Powstająca jednostka jest swoistą hybrydą, która ma połączyć wojsko, strzelców, przemysł oraz naukowców. Czy ten mechanizm zadziała, trudno powiedzieć. W przypadku wojska i Związku Strzelców mamy do czynienia praktycznie z jednolitym organizmem, w przypadku przemysłowców i naukowców niekoniecznie, ponieważ jest ich bardzo dużo – zaznacza wykładowca.

Specjalny fundusz

Robertas Kaunas poinformował, że w podległym mu resorcie powstanie ekspercki Departament Technologii Strategicznych i Przewagi, który będzie ściśle współpracował z nową jednostką.

– Równolegle pracujemy nad funduszem innowacji, którego obecnie bardzo potrzebujemy. Mamy taki fundusz, ale jest on symboliczny i bardzo mały. Musimy przeznaczać więcej środków właśnie na testy. Jeśli decydujemy się rozwijać konkretną technologię, powinniśmy zapewnić odpowiednie finansowanie jej rozwoju – twierdzi minister.

Drony stają się jedną z najważniejszych narzędzi wojskowych. Jeszcze w 2022 r. eksperci niezależnego amerykański think tanku Center for Strategic and International Studies – który zajmuje się polityką międzynarodową, bezpieczeństwem, obronnością, technologiami wojskowymi i gospodarką – pisali, że bezzałogowe systemy powietrzne odegrały ważną rolę w działaniach wojennych w ciągu ostatnich dwóch dekad, w tym w operacjach antyterrorystycznych. Zapotrzebowanie na drony ma tylko rosnąć.

W specjalnym raporcie podkreślono, że drony stały się integralną częścią walki połączonej (combined arms warfare), granica między rozpoznaniem a uderzeniem zaciera się, tanie drony FPV zmieniają ekonomię pola walki, kluczowe znaczenie zyskują systemy przeciwdronowe, a armie krajów NATO powinny dostosować doktryny do środowiska „ciągłej obserwacji” przez drony.

Autorzy swoje badania opierali przede wszystkim na analizie działań wojennych w Górskim Karabachu oraz na Ukrainie. „Przypadki te pokazują, że bezzałogowe statki powietrzne (BSP) są coraz częściej włączane do działań zbrojnych sił połączonych, co stanowi istotną zmianę w porównaniu z przeszłością. Ponadto BSP prawdopodobnie będą odgrywać coraz ważniejszą rolę w kilku rodzajach misji w ramach strategicznej rywalizacji i działań wojennych z takimi państwami, jak Chiny i Rosja, w tym we wczesnym ostrzeganiu, rozpoznawaniu domeny, namierzaniu celów ataków z dystansu, uderzeniu, walce elektronicznej i operacjach informacyjnych” – podkreślono w dokumencie.

– Po pierwsze, czymś oczywistym jest, że wojska bez dronów nie będzie. Życie ludzkie staje coraz bardziej cenniejsze, a sprzętu nam nie szkoda. Po drugie, drony coraz częściej będą rozstrzygały w kwestiach bojowych. Wskutek rozwoju sztucznej inteligencji i kanałów łączności, których nie będzie można odłączyć, rola dronów jeszcze bardziej wzrośnie – jest przekonany Artur Płokszto.


Artykuł opublikowany w wydaniu magazynowym dziennika „Kurier Wileński” Nr 22 (62) 06-12/06/2026

Afisze

Więcej od autora