Na światowej arenie nie dzieje się zbyt dobrze, co nie sprzyja Ukrainie. Coraz trudniejsze jest uchwalenie kolejnych sankcji przeciwko Rosji, gdyż nie wszystkie kraje Unii Europejskiej zgadzają się z niektórymi obostrzeniami względem Federacji Rosyjskiej. Tzw. koalicja chętnych nie ma potencjału do zmuszenia Rosji, by ta rozpoczęła jakiekolwiek rozmowy pokojowe z Ukrainą, a USA bardziej interesują się rozgrzebanym konfliktem w Zatoce Perskiej niż sytuacją na Ukrainie.
Ostatnie naloty amerykańskich samolotów i rakiet na irańskie instalacje zakończyły się militarną odpowiedzią Iranu na kraje arabskie, w których funkcjonują bazy amerykańskie. Tam też wykorzystywane są rakiety Patriot do obrony przed irańskimi rakietami, więc trudno się dziwić, iż Ukraina nie otrzyma ich od USA. Skutki tego są straszliwe: zbrodniarze rosyjscy prawie codziennie bezkarnie wypuszczają rakiety, a ukraińska obrona przeciwlotnicza nie ma czym ich zbić. Pomimo kremlowskich zapewnień, że Rosja wybiera na cele swych rakiet balistycznych jedynie instalacje wojskowe i strategiczne, burzone są całe bloki mieszkalne w miastach ukraińskich, ciągle słyszymy o ofiarach ludzkich, o rannych. Giną cywile, niewinne dzieci.
Putin, Ławrow, Pieskow i Zacharowa w swoich nienawistnych oświadczeniach i wywiadach obwiniają o wszelkie zło… świat zachodni. W 1939 r. za wybuch II wojny światowej III Rzesza i ZSRS obarczyły winą Polskę. Historyczna analogia jest jasna: winna ofiara, a nie agresor.
Na polskim podwórku dalsza eskalacja nastrojów antyukraińskich. Dochodzi do konfliktów słownych i fizycznych wobec obywateli Ukrainy. Największy antyukraiński hejter, tow. Leszek Miller, wyłożył ostatnio na FB kwit z pewnego ukraińskiego sklepu w Polsce, gdzie na końcu pojawia się hasło: „Sława Ukrainie”. Określił je, jako banderowskie i poddał „biczowaniu” komentatorów. Tylko że tow. Miller nie sprawdził, iż hasło to powstało pod koniec XIX wieku, długo przed Banderą…
Komentarz opublikowany w wydaniu magazynowym dziennika „Kurier Wileński” Nr 30 (86) 01-07/08/2026

