Balcewicz: „W kwestii szkół z Sowietami dyskusji nie było, więc czasem pracowaliśmy nielegalnie”

W wywiadzie mówił też o jego przynależności do Komsomołu i Komunistycznej Partii Litwy oraz działalności na rzecz polskich szkół w tamtym okresie. Rozmówca wyjaśnia, czemu nie ukrywa tych faktów i wymienia z nazwisk, z kim musiał pracować dla ratowania polskiego szkolnictwa w sowieckiej Litwie.

Czytaj również...

W wydaniu magazynowym dziennika „Kurier Wileński” nr 29 (83) z 25–31 lipca 2026 r. ukazał się wywiad ze Zbigniewem Balcewiczem, sygnatariuszem Aktu Niepodległości Litwy i pierwszym redaktorem naczelnym „Kuriera Wileńskiego”. Balcewicz w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” mówił o kulisach zmiany tytułu „Czerwonego Sztandaru”, o rodzinie i o dzisiejszych polskich mediach na Litwie.

„Najważniejsza jest prawda”

Zapytany, dlaczego nie ukrywa przynależności do struktur komunistycznych, odwołał się do prawdy jako zasady.

„Co tu ukrywać? Uważam, że najważniejsza jest prawda. Byłem w tych strukturach, dziwnie byłoby twierdzić inaczej. Żeby coś osiągnąć nie tylko dla siebie, lecz także dla ludzi, należy angażować się społecznie. Formalnie robiło się to, co trzeba, ale w duszy człowiek był sobą. Czułem się Polakiem i już wtedy znajdowałem zwolenników, którzy myśleli i działali tak samo” — powiedział „Kurierowi Wileńskiemu”.

Działalność na rzecz polskiego szkolnictwa prowadzono wówczas częściowo poza prawem.

„Polskie szkoły były zagrożone, postępowała agresywna rusyfikacja. Trzeba było namawiać rodziców, by oddawali dzieci do polskich szkół. Nawet w tej samej 26. szkole oprócz polskich były klasy rosyjskie. Tak jak dziś próbuje się zamachiwać na polskie szkoły — wiemy chociażby, co się dzieje w Połukniu. Z władzą sowiecką dyskusji nie było, więc czasem pracowaliśmy nielegalnie” — zaznaczył rozmówca „KW”.

„Posądzenie o nacjonalizm było poważnym oskarżeniem”

Wymienił też osoby, z którymi wówczas współpracował, i ryzyko, jakie się z tym wiązało.

„Dobrze mi się współpracowało z nauczycielkami, Zofią Moroz, Ewą Warżagolis oraz wielu innymi patriotycznie nastawionymi rodakami, których nazwisk nie sposób tu wymienić. Groziły za to nieprzyjemności; posądzenie o nacjonalizm było wtedy bardzo poważnym oskarżeniem” — wyjaśnił w rozmowie z „Kurierem Wileńskim”.

Do polityki trafił przez działalność społeczną i „Czerwony Sztandar”.

„Sprawy społeczne zawsze mnie interesowały, a stąd do polityki blisko. Przyczynił się też ku temu »Czerwony Sztandar« — czytałem go od jakiegoś 15. roku życia, pisałem, zabierałem głos w dyskusjach. Wielu z nas, słuchaczy Wileńskiej Szkoły Pedagogicznej, było bardzo aktywnych” — odpowiedział dziennikarzowi „KW”.

Więcej w pełnym wywiadzie opublikowanym w wydaniu magazynowym „Kuriera Wileńskiego” nr 29 (83) z 25–31 lipca 2026 r.

Afisze

Więcej od autora

Zaproszenie na uroczystości przy Mauzoleum Matki i Serca Syna na Rossie

Narodowe Święto Niepodległości to dla Polaków jedno z najważniejszych świąt państwowych. Po 123 latach zaborów — niewoli naznaczonej walką, cierpieniem i wysiłkiem wielu pokoleń Polek i Polaków — 11 listopada 1918 r. Polska odzyskała suwerenność, rozpoczynając nowy rozdział swojej historii.

XI Międzynarodowy Festiwal Kultury Etnicznej „Wileńszczyzna — pogranicze kultur w przestrzeni wieków”

Zapraszamy do świata muzyki tradycyjnej, poznawania litewskiego dziedzictwa muzycznego i odkrywania nowych brzmień.13:00 godz. — warsztaty edukacyjne poświęcone poznawaniu tradycyjnych instrumentów muzycznych. Uczestnicy poznają ich historię, spróbują gry na...

Zmienia się finansowanie renowacji bloków: wsparcie dla osób w trudnej sytuacji

Chociaż wsparcie państwa na modernizację bloków jest znaczące, dla mieszkańców uprawnionych do rekompensaty kosztów ogrzewania mieszkania nawet pozostała część inwestycji może stanowić zbyt duże obciążenie finansowe. Aby ją zmniejszyć, a jednocześnie ograniczyć zależność od paliw kopalnych, w nowym zaproszeniu do składania wniosków przewidziano większe wsparcie dla gospodarstw domowych znajdujących się w trudnej sytuacji — w zależności od sposobu ogrzewania bloków wyniesie ono 50 lub 80 proc. kosztów środków zwiększających efektywność energetyczną.