Rada Obrony Państwa: zakup transporterów, ale nie kosztem obrony przeciwlotniczej

Obce drony stają się częstymi „gośćmi” na naszym terytorium. Można też zauważyć, że w ostatnim czasie zaostrza się retoryka polityków różnych państw. Zdaniem Šarūnasa Liekisa, niektóre wypowiedzi litewskich polityków cechuje zbytnia brawada.

Czytaj również...

We środę 27 maja odbyło się posiedzenie Rady Obrony Państwa. Gitanas Nausėda powiedział, że w celu wzmocnienia tworzonej narodowej dywizji Litwa zakupi 936 transporterów opancerzonych Patria fińskiego producenta, z czego niemal jedną trzecią w ciągu najbliższych czterech lat.

Zakup fińskich transporterów

„Mówimy o bardzo ważnym elemencie tworzenia narodowej dywizji — zgodnie z decyzją Rady Obrony Państwa zakupimy 936 transporterów opancerzonych Patria produkowanych przez fińskiego producenta. Do 2030 r. planowane jest nabycie 300 sztuk tych pojazdów” — powiedział prezydent dziennikarzom po środowym posiedzeniu Państwowej Rady Obrony.

Według Nausėdy, jednym z wymogów wobec fińskiego producenta jest prowadzenie produkcji tych transporterów również na Litwie, co ma włączyć kraj do łańcucha produkcyjnego. Prezydent podkreślił, że zakup transporterów nie będzie wymagał dodatkowego finansowania ani ograniczania środków przeznaczonych na inne obszary obronności, na przykład obronę powietrzną. „W żaden sposób nie koliduje to z naszym priorytetem wzmacniania obrony powietrznej. Środki, które zostały przewidziane, pozostaną przeznaczone na zakup tych transporterów; nie prosi się o dodatkowe fundusze na ten cel i nie są one planowane” — stwierdził przywódca kraju.

Minister ochrony kraju Robertas Kaunas powiedział, że zakup będzie realizowany równolegle ze wzmacnianiem zdolności obrony powietrznej. „Postanowiono nie zapominać o rozwoju dywizji (…); nie możemy pozwolić sobie na to, by równolegle z rozwojem obrony powietrznej nie rozwijać także zdolności wojsk lądowych” — powiedział dziennikarzom.

WYDA-obrony-2-26-05-28-2-PORTAL
Robertas Kaunas powiedział, że zakup transporterów będzie realizowany równolegle ze wzmacnianiem zdolności obrony powietrznej | Fot. Josvydas Elinskas, ELTA

Codzienność z dronami

Drony innych państw coraz częściej naruszają przestrzeń powietrzną państw bałtyckich. Przede wszystkim są to drony ukraińskie, których celem są obiekty na terytorium Federacji Rosyjskiej. Rosja oskarża kraje bałtyckie o udostępnianie swojej przestrzeni powietrznej ukraińskim dronom. Rosja również oskarżyła państwa bałtyckie o dyskryminację mniejszości rosyjskiej.

Przedstawiciele rosyjskiego MSZ oświadczyli dla dziennika „Izwiestia”, że po rozpoczęciu się pełnoskalowej wojny w Ukrainie w krajach bałtyckich władze tych państw wzmocniły presję na rosyjskojęzycznych mieszkańców. Rosyjski resort zakomunikował, że w tej kwestii zwróci się do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości ONZ. Litewskie MSZ ze swej strony, w komunikacie wysłanym portalowi 15min.lt, podkreślił: „Rosja w różnych formach aktywnie kontynuuje swoją kampanię oszczerstw, dążąc do rozpowszechniania fałszywej narracji”.

W ostatnim czasie padło wiele ostrych wypowiedzi. Litewski szef dyplomacji Kęstutis Budrys w rozmowie ze szwajcarskim pismem „Neue Zürcher Zeitung” powiedział: „Musimy pokazać Rosjanom, że potrafimy przełamać stworzoną przez nich małą twierdzę w Kaliningradzie. NATO dysponuje środkami, aby w sytuacji krytycznej całkowicie zniszczyć znajdujące się tam rosyjskie bazy obrony przeciwlotniczej i rakietowe”.

Zdaniem przewodniczącego Sejmu Juozasa Olekasa minister niekoniecznie musiał wypowiadać się w taki sposób.

„Uważam, że potencjalni agresorzy powinni znać możliwości nasze i naszych sojuszników, ale nie powinni wykorzystywać tego jako pretekstu do eskalacji, twierdząc, że ktoś przygotowuje się do ataku na nich. Nikt nie przygotowuje się do żadnego ataku” — skomentował wypowiedź polityk.

Brawada nie do przyjęcia

Dziekan Wydziału Nauk Politycznych i Dyplomacji Uniwersytetu Witolda Wielkiego, historyk i politolog Šarūnas Liekis sądzi, że część polityków litewskich niepotrzebnie eskaluje sytuację.

— Sytuacja, w moim przekonaniu, jest naprawdę poważna. Mamy do czynienia z brawadą. Wypowiedzi, całego szeregu ważnych osób w państwie, w tym ministra spraw zagranicznych, są nie do przyjęcia w obecnej sytuacji — powiedział „Kurierowi Wileńskiemu” Liekis.

Politolog zaznaczył, że jeśli chodzi o ukraińskie drony, które naruszają przestrzeń powietrzną Litwy, to w pierwszej kolejności musimy rozmawiać z Kijowem.

— Absolutnie nieważne, jak ten dron znalazł się na naszym terytorium. Jeśli to jest dron ukraiński, to przede wszystkim władze ukraińskie muszą nam wyjaśnić ten incydent, ponieważ naruszenie przestrzeni powietrznej uderza w naszą suwerenność. Oczywiście są problemy również po naszej stronie. Sytuacja pokazała, że nie jesteśmy gotowi na tego typu wydarzenia — oświadczył Liekis.

Fiński transporter opancerzony Patria.
Fiński transporter opancerzony Patria | Fot. Jorchr, CC BY-SA 3.0

Komu korzystna eskalacja

Agencja Reuters podała, że NATO ma wzmocnić obronę wschodniej flanki. Ma powstać nowa struktura organizacyjna, dzięki której będzie możliwe szybkie rozmieszczenie wojsk na Łotwie i w Estonii w przypadku ataku Rosji. Politolog z Uniwersytetu Witolda Wielkiego nie wyklucza możliwości rozpoczęcia przez Rosję konfliktu.

— Rosja jest pogrążona w konflikcie z Ukrainą, dlatego pozioma eskalacja może być dla niej korzystna. Rosja może postąpić podobnie, jak Iran, który eskalował poziomy konflikt w regionie. To spowodowało, że nikt nie potrafił obronić sojuszników Stanów Zjednoczonych w regionie — dodał Šarūnas Liekis.

W tym roku na obronność w budżecie Litwy przeznaczono 5,38 proc. produktu krajowego brutto (PKB), czyli 4,79 mld euro.

Afisze

Więcej od autora