Śladami Polskiej Kultury w Gruzji. Marek Pantuła i „Kultura na szlaku”

Rozmowa z Markiem Pantułą, autorem i koordynatorem wielu idei, m.in. „Kultury na szlaku”, oraz terapeutą osób niewidomych.

Czytaj również...

Leszek Wątróbski: Wasz ostatni wyjazd do Gruzji? Czy wszystko przebiegło zgodnie z planem?

Marek Pantuła: Jestem bardzo zadowolony, to był udany wyjazd. Jeśli chodzi o realizację planów, to jedynie pogoda nam nieco przeszkodziła, ale na to nie mamy wpływu. Przez trzy dni niemal bez przerwy padało, co uniemożliwiło nam dotarcie do niektórych miejsc. Był to nasz kolejny wyjazd w ramach „Kultury na szlaku”.

Co było główną ideą tej wyprawy?

Moim nadrzędnym celem było oddanie hołdu kilku wybitnym postaciom z polskiej historii, kultury i nauki. Chciałem, aby ta pamięć była kultywowana na różnych płaszczyznach, nawet poprzez małe gesty. Całość odbywała się pod hasłem „Podróży w Humanizm”.

Jedną z kluczowych postaci był Ludwik Młokosiewicz. Jak udało się go upamiętnić?

W Lagodekhi zrealizowaliśmy plan w całości. Odwiedziliśmy arboretum, czyli ogród botaniczny, który zwiedziliśmy z przewodnikiem. Najistotniejszym punktem była jednak wizyta przy grobie Młokosiewicza. Odczytaliśmy tam fragmenty jego listów do innego wybitnego przyrodnika, Antoniego Wagi. Te teksty pokazywały niezwykłą pasję i humanizm Młokosiewicza. Zapaliliśmy znicz i odczytaliśmy wiersz prof. Heleny Krasowskiej.

kultura-Gruzja-2026-05-19-2-PORTAL
Przy grobie Młokosiewicza zapaliliśmy znicze i odczytaliśmy wiersz prof. Heleny Krasowskiej | Fot. Leszek Wątróbski

Wspominałeś również o upamiętnieniu Matki Róży Czackiej. W jaki sposób to uczyniliście?

Ponieważ obecny rok jest Rokiem Pamięci Elżbiety Róży Czackiej, bardzo mi na tym zależało. Mój przyjaciel, Jurek Jankowski przygotował płaskorzeźbę z jej wizerunkiem, którą ofiarowałem Rarzdenowi Kerwaliszwili — choreografowi z teatralnego Tbilisi. Na podwórku, gdzie mieszka Rarzden, zorganizowaliśmy mały performance, podczas którego odczytałem myśli Matki Czackiej. Zaprezentowaliśmy również akwarelę Stasia Czerkiza nawiązującą do jej postaci.

Kolejnym bohaterem wyprawy był Mieczysław Orłowicz. Dlaczego akurat on?

To postać niezwykle ważna — doktor prawa, urzędnik II RP, ale przede wszystkim autor około stu przewodników turystycznych, który kochał góry i przyrodę. Jurek Jankowski wykonał płaskorzeźbę Orłowicza, którą podarowałem naszemu kierowcy, Wagnerowi. To wspaniały człowiek z ogromną wiedzą historyczną, który był dla nas dostępny 24 godziny na dobę i pomógł nam dotrzeć do wielu istotnych miejsc.

Czy były postacie, których nie udało się w pełni uhonorować z powodu pogody?

Tak. Na przykład Bolesław Statkowski, polski inżynier komunikacji, który zmodernizował Gruzińską Drogę Wojenną i budował pierwszą linię kolejową w Gruzji. Planowałem performance na Drodze Wojennej, ale z powodu ogromnych opadów śniegu trasa została zamknięta. Ostatecznie akwarelowy portret Statkowskiego autorstwa Stanisława Jaworka (Czerkiza) podarowałem prof. Helenie Krasowskiej do jej kolekcji. Podobnie było z Janem Paradowskim, pisarzem i medalistą olimpijskim. Chciałem zorganizować wydarzenie pod 90-metrowym wodospadem w Kachetii, ale ulewy nam to uniemożliwiły. Postać Paradowskiego była dla nas szczególnie ważna, ponieważ uczestnikiem naszej wyprawy był członek jego rodziny, Andrzej Osiniak.

kultura-Gruzja-2026-05-19-4-PORTAL
Odwiedziliśmy grób Dagny Przybyszewskiej i zapaliliśmy tam znicze oraz odczytaliśmy wiersze Mateusza Pieniążka z jego nowego tomu „Wiersze gruzińskie” | Fot. Leszek Wątróbski

Odwiedziliście także grób Dagny Przybyszewskiej?

Tak, zapaliliśmy tam znicze i odczytaliśmy dwa utwory poety Mateusza Pieniążka z jego nowego tomu „Wiersze gruzińskie”. Jeden wiersz przeczytała dr Joanna Pawlik, a drugi Andrzej Osiniak.

Wyprawa miała też bardzo osobiste akcenty, jak spotkanie z Keti Popkhadze.

To była piękna niespodzianka. Keti Popkhadze, którą poznałem i gościłem w Polsce trzy lata temu, jest mistrzynią gry na panduri. Zaprosiła ona całą naszą ósemkę do swojego rodzinnego domu na prowincji podczas świąt wielkanocnych. Mogliśmy poznać jej rodzinę, przyjaciółki i spędzić czas przy wspólnym stole. To było głębokie przeżycie, zwłaszcza że odwiedziliśmy też jej szkółkę muzyczną dla dzieci na głębokiej prowincji, gdzie ludzie żyją bardzo skromnie, ale są niezwykle otwarci i przyjaźni.

Podkreślasz rolę uczestników wyjazdu w kreowaniu atmosfery tej podróży.

Jestem pod ogromnym wrażeniem osób, które ze mną pojechały — to ludzie nauki i kultury. Każdy wniósł swoją indywidualność i wiedzę, co skłaniało do głębokiej refleksji nad humanizmem. Mimo trudnych warunków świetnie się rozumieliśmy, nie było żadnych konfliktów. Profesor Helena Krasowska napisała mi później, że dzięki temu towarzystwu i profilowi wyjazdu lepiej zrozumiała siebie i innych.

kultura-Gruzja-2026-05-19-3-PORTAL
Na podwórku Rarzdena zorganizowaliśmy mały performance, podczas którego odczytałem myśli Matki Czackiej. Zaprezentowaliśmy tam również akwarelę Stasia Czerkiza nawiązującą do jej postaci | Fot. Leszek Wątróbski

Jakie są Twoje dalsze plany w ramach idei „Podróży w Humanizm”?

Chcę szukać tego, co łączy ludzi, a nie tego, co dzieli. Planuję wyjazd do Mołdawii i na Bukowinę rumuńską, a także do Bośni i Hercegowiny. Chciałbym dotrzeć do wioski Celinowac, gdzie mieszkają polskie rodziny, oraz do muzułmańskiej wioski Lukomir, położonej na wysokości 1 400 metrów. Jeśli zaś chodzi o Gruzję, to kolejna wyprawa planowana jest na przełom września i października, ponieważ są już kolejni chętni na taką formę poznawania kultury i tradycji.

Czego można Ci życzyć na przyszłość?

Przede wszystkim tego, abyśmy mogli kontynuować te działania, bez względu na sytuację na świecie. Życzę sobie i nam wszystkim nieustannego dążenia do dobra, piękna i odnajdywania humanizmu w sobie i w drugim człowieku. Mam silną wolę, by to kontynuować, i cieszę się, że spotykam na swojej drodze tak wartościowych ludzi.

Afisze

Więcej od autora

Uroczysta akademia z okazji święta Konstytucji 3 maja w polskiej szkole w Rydze

30 kwietnia w murach Polskiej Szkoły Średniej im. Ity Kozakiewicz w Rydze odbyła się uroczysta akademia z okazji święta Konstytucji 3 maja. W obecności uczniów, nauczycieli i rodziców o znaczeniu konstytucyjnego dziedzictwa oraz wielokulturowej tradycji dawnej Rzeczypospolitej mówił konsul RP — Mariusz Podgórski, podkreślając aktualność wartości, które patronka szkoły, Ita Kozakiewicz, wcielała w życie dialogiem i odpowiedzialnością obywatelską.

Tegoroczny „Marsz Polonii” w Dyneburgu — biało-czerwony pochód pamięci i wspólnoty

W cieniu biało-czerwonych flag, przy dźwiękach polskich pieśni i w obecności setek rodaków z całej Łotwy, Dyneburg po raz kolejny stał się 2 maja br. stolicą polskości nad Dźwiną. Tegoroczny Marsz Polonii, zorganizowany z okazji Dnia Polonii i Polaków za Granicą oraz Dnia Flagi Rzeczypospolitej Polskiej, zgromadził przedstawicieli polskich organizacji, zespołów folklorystycznych, młodzież szkolną, mieszkańców miasta oraz delegacje z Polski i Litwy. Uroczystości miały nie tylko patriotyczny, ale także głęboko symboliczny charakter — były manifestacją pamięci historycznej i przywiązania do polskich korzeni.

Dwie rocznice: Wszechnica Kościuszkowska w Muzeum Niepodległości w Warszawie

W połowie kwietnia w Warszawie odbyło się wydarzenie o szczególnym znaczeniu dla refleksji nad polskim dziedzictwem wolnościowym. W murach Muzeum Niepodległości zorganizowano Wszechnicę Kościuszkowską, poświęconą dwóm ważnym rocznicom: 280. rocznicy urodzin Tadeusza Kościuszki oraz 232. rocznicy insurekcji warszawskiej z 1794 r.