O wiele rozsądniejszy, produktywny i, co najważniejsze, przyzwoity stosunek do historii ustalili na początku lat 90. ubiegłego stulecia polscy i litewscy politycy. Układa się w formule: zostawmy historię historykom. I po upływie trzech dziesięcioleci widzimy, że takie podejście przyniosło wiele korzyści zarówno obydwu narodom, pomagając rozbrajać niewypały z przeszłości, jak i samym historykom, którzy mogą spokojnie i obiektywnie, bez zwracania uwagi na polityków, robić swoje – badać naszą przeszłość i nie zważać na to, jakkolwiek byłaby zawiła, trudna i często bolesna. Nie muszą podkręcać wyników swoich badań w kierunku usprawiedliwienia bieżącej polityki.
Oczywiście wydarzenia i postacie historyczne nie mogą nie mieć wpływu na dzień dzisiejszy. Historia i postacie historyczne mogą służyć jako źródło inspiracji dla współczesnych polityków. To dotyczy również jej trudnych i bolesnych kart. Wyciągając lekcje z nich, unikamy błędów w dniu dzisiejszym.
Właśnie o styku polityki i historii w tym wydaniu magazynowym „Kuriera Wileńskiego” rozmawiają historyk i dziennikarka Ilona Lewandowska z Urszulą Doroszewską, byłą ambasador RP na Litwie i w Gruzji. Rozmowa toczy się wokół książki Pani Ambasador o bardzo symbolicznym tytule – „Pora się godzić. Wyzwania dyplomacji historycznej”. Książka pokazuje właśnie, jak w praktyce rodzi się dialog między narodami.
Komentarz opublikowany w wydaniu magazynowym dziennika „Kurier Wileński” ” Nr 19 (53) 16-22/05/2026

