Wygrana Bułgarii
Finał Eurowizji 2026 odbył się 16 maja w Wiener Stadthalle w stolicy Austrii. W konkursie rywalizowało 25 państw, a zwycięzcę wyłoniono na podstawie głosów jury narodowych i widzów z całego świata.
Najwięcej punktów zdobyła reprezentująca Bułgarię Dara. Jej utwór „Bangaranga” otrzymał łącznie 516 pkt., w tym 312 od widzów oraz 204 od jury. Drugie miejsce zajął Izrael — Noam Bettan z piosenką „Michelle” zdobył 343 pkt. Na trzeciej pozycji uplasowała się Rumunia, reprezentowana przez Alexandrę Căpitănescu z utworem „Choke Me”, która otrzymała 296 pkt. Tuż za podium znalazła się Australia. Delta Goodrem z balladą „Eclipse” zdobyła 287 pkt.
Tegoroczny triumf Bułgarii ma historyczny wymiar. To pierwsze zwycięstwo tego kraju w historii Eurowizji. Dotychczas najlepszym wynikiem Bułgarii było drugie miejsce zdobyte w 2017 r. przez Kristiana Kostova.
Litwa i Polska poza czołówką
Litwę w tegorocznej Eurowizji reprezentował Lion Ceccah z utworem „Sólo quiero más”. W finale artysta wystąpił z numerem 19 i zakończył konkurs na 22. miejscu, zdobywając łącznie 22 pkt. Od jury Litwa otrzymała dziesięć punktów — osiem przyznała Finlandia, a dwa Włochy. W klasyfikacji jury litewski reprezentant uplasował się na 23. miejscu spośród 25 finalistów. Widzowie przyznali Litwie 12 pkt.
Litewskie jury najwyżej oceniło Bułgarię, przyznając jej 12 pkt. Polska otrzymała od litewskiej komisji 10 punktów, a Izrael 8. Litewscy widzowie najwięcej głosów oddali natomiast na Bułgarię, Rumunię i Włochy.
Polskę reprezentowała Alicja Szemplińska z utworem „Pray”. Wokalistka zdobyła 150 pkt., co dało jej 12. miejsce w finale. Jury oceniło polski występ znacznie wyżej niż widzowie — Polska otrzymała 133 punkty od komisji i jedynie 17 od publiczności.
Konkurs w cieniu protestów
Choć Eurowizja od lat promuje hasło „Zjednoczeni muzyką”, również tegoroczna edycja nie uniknęła politycznych kontrowersji. Przed finałem w Wiedniu zapowiedziano demonstracje przeciwko udziałowi Izraela w konkursie. Pięć państw — Hiszpania, Irlandia, Holandia, Słowenia i Islandia — zbojkotowało tegoroczną edycję właśnie z powodu obecności Izraela.
Podczas półfinałów reprezentant Izraela był witany protestami publiczności. Organizatorzy dopuścili także możliwość eksponowania flag palestyńskich na arenie.
Europejska Unia Nadawców (EBU) zaostrzyła w tym roku zasady głosowania. Liczbę głosów przypadających na jedną osobę zmniejszono z 20 do 10 oraz wprowadzono dodatkowe zabezpieczenia przeciwko „podejrzanej lub skoordynowanej aktywności głosującej”.
Mimo kontrowersji organizatorzy podkreślają, że konkurs pozostaje jednym z największych wydarzeń muzycznych na świecie. Według EBU zeszłoroczną edycję oglądało globalnie 166 mln widzów.
Tegoroczna Eurowizja była najmniejsza pod względem liczby uczestników od 2003 r., jednak organizatorzy planują dalszą ekspansję marki. W listopadzie w Bangkoku ma odbyć się azjatycka wersja konkursu.
Dyrektor Eurowizji Martin Green zapowiedział także, że liczy na powrót Węgier do konkursu po kilkuletniej przerwie. Jak podkreślił, otwarte pozostają również drzwi dla państw bojkotujących tegoroczną edycję. „Powiedzieliśmy im bardzo wyraźnie, że z niecierpliwością czekamy na ich powrót” — stwierdził Martin Green.


