Nowy antyrekord zgonów, w szpitalach brakuje miejsc

W czasie świąt do kontroli zostaną użyte drony
| Fot. Marius Morkevičius, ELTA

Według danych Departamentu Statystyki w poniedziałek, 22 grudnia, na Litwie zarejestrowano 1 871 nowych przypadków koronawirusa. Na skutek wirusa COVID-19 zmarły 54 osoby w wieku od 40 do 99 lat. To największa zarejestrowana w ciągu doby liczba zgonów za cały okres pandemii.

W krajowych szpitalach przebywa 2 451 pacjentów zakażonych koronawirusem, w tym prawie 200 na oddziałach intensywnej terapii. Pod maskami tlenowymi przebywa 1 384 pacjentów, do urządzeń sztucznej wentylacji płuc podłączonych jest 111. Od początku pandemii na Litwie zarejestrowano 116 358 przypadków zakażenia koronawirusem. Obecnie choruje 60 514 osób, wyzdrowiało – 54 197. Jak podaje Departament Statystyki, liczba zachorowań na COVID-19, przypadająca w ciągu ostatnich 14 dni na 100 tys. mieszkańców, wynosi na Litwie 1 393,1.

W poniedziałek Kliniki Santaros poinformowały, że prawie wszystkie łóżka dla pacjentów z COVID-19 w regionie wileńskim są zajęte.

,,Mamy 812 łóżek stacjonarnych, z których 751  są  zajęte, z 87 łóżek reanimacyjnych zajętych jest 79. Zatem zajętych już jest  92 proc. łóżek stacjonarnych i 94 proc.  łóżek na oddziałach reanimacji i intensywnej terapii. Każdy dzień medycy stoją przed trudnym zadaniem, jak rozdzielić przepływy pacjentów” – powiedziała Gitana Letukienė, rzeczniczka Klinik Santaros.

Povilas Poderskis, dyrektor administracji samorządu stołecznego, poinformował w poniedziałek, że w Wileńskim Szpitalu Klinicznym na Antokolu będą otwarte dwa kolejne oddziały COVID-19. Szpital będzie miał łącznie 450 łóżek – o 50 więcej niż obecnie. Dodał też, że w stołecznych szpitalach już odczuwalny jest brak personelu, dlatego samorząd szuka rozwiązań. 

Wilno podejmuje też dodatkowe działania w celu ograniczenia mobilności ludzi w mieście. Transport publiczny będzie kursować w taki sposób, aby zapewnić tylko niezbędny ruch. Niektóre trasy zostaną zatrzymane, autobusy i trolejbusy będą kursować rzadziej. W taki sposób miasto apeluje o święta w domu, o odwołanie podróży oraz niewychodzenie z domów bez potrzeby.

,,W tych okolicznościach ważne jest nie tylko ograniczenie ruchu między miastami, ale także wewnątrz miast. W Wilnie ruch pasażerów spadł o około 70 proc., więc został zmieniony rozkład jazdy transportu publicznego – priorytet wygody zostaje zastąpiony przez promowanie bezpieczeństwa. To znaczy, że wilnianie nadal będą mogli jechać tam, gdzie pilnie potrzebują, na przykład do placówek medycznych czy pracy. Jednak każde wyjście z domu bez pilnej potrzeby stanowi zagrożenie i po raz kolejny wzywamy do pozostania w bezpiecznym miejscu” – mówi dyrektorka spółki Susisiekimo paslaugos Modesta Gusarovienė.

Najnowsze rozkłady jazdy komunikacji miejskiej są zawsze publikowane na stronie www.stops.lt. Można również śledzić aplikacje mobilne m.Ticket, Trafi lub zadzwonić na numer: 8 5 210 7050.

Rząd rozważa możliwość wprowadzenia jeszcze bardziej rygorystycznych ograniczeń dotyczących podróży na terenie kraju. Mają dotyczyć liczby pasażerów podróżujących samochodem. „Zaproponowaliśmy, że w aucie mogłyby być nie więcej niż dwie osoby albo tylko członkowie jednej rodziny“ – w ten sposób szefowa MSW Agnė Bilotaitė skomentowała plany rządu. Władze zamierzają też sprawdzać nie tylko tych, którzy chcą wjechać na teren samorządu, ale również tych, którzy chcą wyjechać. Minister szacuje, że w miniony weekend zawrócono w sumie około 13 tys. samochodów, zarejestrowano około 300 wykroczeń administracyjnych. 

Nadkomisarz policji Renatas Požėla poinformował, że w czasie świąt do kontroli zostaną użyte drony.
Zdaniem nadkomisarza, wymóg ograniczający podróże maksymalnie dwóch osób jest logiczny. „Ograniczenie dotyczące przebywania maksymalnie dwóch osób w miejscach publicznych są, a w samochodach dotychczas to nie jest stosowane” – zaznaczył.  Uważa, że wiele osób nadużywa możliwości wyjazdu w drodze wyjątku, na przykład do pracy na terenie innego samorządu, dlatego funkcjonariusze zastrzegają sobie prawo do bardziej dokładnej kontroli takich osób.

W miniony weekend policja sprawdzała nie tylko osoby przemieszczające się samochodami, kontrolowała również środki komunikacji publicznej. Kilkadziesiąt osób z powodu braku wymaganych dokumentów nie mogło kontynuować podróży. Po świętach na Litwie, podobnie jak w całej Unii Europejskiej, powinien rozpocząć się pierwszy etap szczepień przeciwko COVID-19. Szacuje się, że 68 proc. mieszkańców kraju chce poddać się szczepieniu.

Centrum ds. Zagrożeń Zdrowotnych (ESSC) ogłosiło, że ​​Litwa jest gotowa przyjąć pierwszą partię szczepionek. Przygotowano już specjalne zamrażarki i zakupiono niezbędny sprzęt zapewniający bezproblemowe szczepienie mieszkańców kraju. Szczepionki  zostaną natychmiast dostarczone do pomieszczeń należących do ESSC, w którym znajdują się również zamrażarki i niezbędny sprzęt medyczny.
Zgodnie z raportem ministerstwa ochrony zdrowia w ramach przygotowań do przyjęcia pierwszych szczepionek, Centrum ds. Zagrożeń Zdrowotnych przeprowadziło niezbędne prace testowe z zakupionymi zamrażarkami w celu przechowywania szczepionek i obie zostały już podłączone.

Czytaj więcej: Koronawirus coraz częściej atakuje osoby młode

Dwie niskotemperaturowe zamrażarki (-75 stopni) będą używane tylko do przechowywania szczepionek „BioNTech” i „Pfizer”, które wymagają bardzo niskich temperatur. Pozostałe szczepionki będą przechowywane w specjalnych pomieszczeniach już wyposażonych i przystosowanych przez ESSC – zamrażarkach, które zapewnią im niższą (2-8 stopni) temperaturę, jakiej potrzebują. Placówki te są również gotowe do przechowywania szczepionek na koronawirusa, dopóki nie zostaną wysłane do placówek medycznych. W takich pomieszczeniach zwykle znajdują się leki, które wymagają niższej temperatury do przechowywania. Według ministerstwa szczepionki będą transportowane z magazynów ESSC do placówek medycznych w specjalnych urządzeniach chłodniczych.

Prawie wszystkie łóżka dla pacjentów z COVID-19  w regionie wileńskim są zajęte
| Fot. Marian Paluszkiewicz

Tymczasem ambasada Litwy w Wielkiej Brytanii rejestruje osoby, które potrzebują pomocy w powrocie do kraju. Ich transport organizowany jest wspólnie z Łotyszami i Estończykami. Litewskie Ministerstwo Komunikacji rozważa możliwość otworzenia dla nich specjalnego mostu powietrznego.

„Nasza ambasada w Wielkiej Brytanii zaczęła zbierać dane o osobach, które potrzebują tzw. powrotu humanitarnego ze względu na sytuację rodzinną lub taką, która wymaga koniecznego powrotu” – powiedział we wtorek dziennikarzom minister spraw zagranicznych Gabrielius Landsbergis. Minister podkreślił, że każdy przypadek jest rozpatrywany i oceniany indywidualnie. Dotychczas jeszcze dokładnie nie wiadomo, ile osób skorzystałoby z takiej możliwości.

Dominykas Narbutas, tymczasowy szef Działu Komunikacji MSZ, powiedział, że rozważany jest wariant przelotów zamówionymi przez rząd specjalnymi samolotami i dopuszczenie pojedynczych lotów komercyjnych. Jeżeli zostaną podjęte decyzje o przelotach ze Zjednoczonego Królestwa, na Święta będą mogły przylecieć osoby, które mają negatywny wynik testu na COVID-19. Dodał też, że ministerstwo czeka jeszcze na decyzję Komisji Europejskiej w sprawie lotów z Wysp Brytyjskich do Europy.

Od poniedziałku rano do końca roku obowiązuje zakaz przylotów samolotów pasażerskich z Wielkiej Brytanii ze względu na rozprzestrzenianie się tam nowego rodzaju koronawirusa. Loty towarowe nie są zawieszane.


Opr. J.G.
Na podstawie: sam.lrv.lt, stat,.gov.lt, wilnoteka.lt