Jak będzie wyglądała druga połowa roku szkolnego?

Egzaminy maturalne nie zostaną w tym roku odwołane, chyba że sytuacja epidemiologiczna znacznie się pogorszy. Minister oświaty, nauki i sportu Jurgita Šiugždinienė, biorąc pod uwagę trwającą kwarantannę, podpisała rozporządzenie zwalniające wszystkich tegorocznych maturzystów z ustnego zaliczenia na egzaminie z języka i literatury litewskiej.

Niektóre egzaminy szkolne i maturalne lub ich część ustna będą mogły być zdawane na odległość. Tak będzie również w przypadku testowania osiągnięć w zakresie edukacji podstawowej dziesiątoklasistów.

– Na razie nikt nie wie dokładnie, jak będzie wyglądała końcówka tego roku szkolnego. Wszystko będzie zależało od sytuacji epidemiologicznej w kraju. Jedno jest wiadome, że maturzyści nie będą mieli zaliczenia z języka i literatury litewskiej – w rozmowie z „Kurierem Wileńskim“ mówi Adam Błaszkiewicz, dyrektor Gimnazjum im. św. Jana Pawła II w Wilnie.

Plany rządu dotyczące tegorocznego procesu edukacyjnego stają się jasne, chociaż konkretne warunki będą w dużej mierze zależeć od sytuacji pandemicznej w kraju. Przed rozpoczęciem nowego roku szkolnego ma zostać podpisane ogólnokrajowe porozumienia o edukacji.

Czytaj więcej: Co przynosi szkoła na odległość?

– Dzisiaj jest jasne to, że egzaminy mają się odbyć, ale w jaki sposób, jeszcze nie wiadomo. Przy obecnym stanie nie widzę możliwości, żeby egzaminy mogły odbyć się zdalnie, dlatego że nie ma sposobu, aby zapewnić obiektywne sprawdzenie wiedzy. Jeżeli ktoś będzie chciał złożyć egzamin z czyjąś pomocą, no to będzie to możliwe. Nie wyobrażam sobie, jak można każdego upilnować. W regulaminie egzaminu należałoby zapisać, że przy podejrzeniu korzystania z czyjejś pomocy podczas egzaminu anulowane są wyniki. Ale tutaj znów problem, zaczęłyby się sprawy sądowe, ponieważ trudno byłoby udowodnić, że dany uczeń był nieuczciwy w czasie egzaminu – zaznacza dyrektor gimnazjum.

Ministerstwo Edukacji, Nauki i Sportu jest zdania, że ​​egzaminy maturalne są konieczne, ponieważ istnieje ogromna rozbieżność między ich wynikami a oceną osiągnięć szkolnych, innymi słowy, zrezygnowanie z egzaminów poważnie wypaczałoby ocenę wiedzy uczniów, co miałoby negatywny wpływ na rekrutację na uniwersytety i do szkół wyższych. Ministerstwo obiecuje pomóc maturzystom w przezwyciężeniu trudności związanych z kształceniem na odległość za pośrednictwem dodatkowych lekcji i konsultacji. Gdyby tylko sytuacja epidemiologiczna uległa poprawie, dwunastoklasiści wraz z uczniami młodszych klas mogliby jako pierwsi wrócić do szkół.

Minister edukacji, nauki i sportu uważa, że w niektórych samorządach możliwe byłoby wcześniejsze otwarcie szkół początkowych. „W samorządach, w których sytuacja epidemiologiczna jest lepsza niż w innych rejonach, można pozwolić uczniom szkół początkowych na powrót do szkół wcześniej niż w całym kraju“ – uważa minister J. Šiugždinienė.

Šiugždinienė twierdziła wcześniej, że uczniowie szkół początkowych mogliby wrócić do szkół pod koniec lutego, od razu po feriach, ale tylko wtedy, gdy zachorowalność na COVID-19 nie przekroczy 200 przypadków na 100 tys. mieszkańców, a odsetek pozytywnych testów będzie mniejszy niż 10 proc. Zdaniem pani minister, jeśli w niektórych samorządach kraju wskaźnik ten zostanie osiągnięty wcześniej, to będzie można rozważyć wcześniejszy powrót uczniów do szkół początkowych.

Decyzje o terminach egzaminów dojrzałości i testów postępów w edukacji podstawowej zostaną podjęte do 1 marca, z uwzględnieniem okoliczności epidemiologicznych oraz zaleceń pracowników służby zdrowia, pedagogów i ekspertów ds. edukacji – czytamy w komunikacie ministerstwa.

Czytaj więcej: Szkoła w kwarantannie: najważniejsze rzeczy