Więcej

    Muzeum Wilna zaprasza do podróży po mieście

    Czytaj również...

    Nowe muzeum pozwoli mieszkańcom odkryć i poznać nieznane dotąd historie Wilna
    | Fot. Marian Paluszkiewicz

    Wystawa „Nuo mėsinės iki muziejaus. Vieno namo istorija“ (Od masarni do muzeum. Historia jednego domu) zainauguruje otwarcie nowej placówki muzealnej w Wilnie. Zwiedzić pierwszą wystawę można będzie bezpłatnie. Należy jednak zawczasu zarejestrować się na stronie internetowej placówki vilniausmuziejus.lt.

    Założenie Muzeum Miasta Wilna jest jednym z punktów w programie obchodów 700. urodzin Wilna, które przypadają w 2023 r.

    – Kiedy dowiedzieliśmy się, że muzeum zostanie rozlokowane w budynku pod nr 6 na rogu ulic Niemieckiej i Mėsinių, postanowiliśmy odszukać i odtworzyć dzieje tego domu. Niczym mozaikę zbieraliśmy jego historię. Byliśmy niezmiernie zdziwieni, gdy okazało się, jak wiele ciekawego można dowiedzieć się na podstawie dziejów jednej kamienicy. Chodzi nie tylko o losy jej mieszkańców, ale także o ciekawe, nieznane dotąd fakty z historii Wilna. Zapraszamy wszystkich do wspólnej podróży po naszym mieście – mówi w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” Rasa Antanavičiūtė, dyrektorka nowo otwartej placówki muzealnej.

    Tytuł wystawy nie jest przypadkowy. Ulica Mėsinių, dawna Jatkowa czy zaułek Обжорный, słynęła ze swych sklepów z mięsem i masarni. To była typowa wileńska żydowska uliczka. Wąska, pozbawiona kanalizacji, brukowana „kocimi łbami”, z wysokimi chodnikami wyłożonymi drewnem. Świat handlu, barwnych postaci, szyldy w języku rosyjskim, polskim i jidysz. Gwar i zachwalanie towaru. W domu, w którym dziś znajduje się muzeum, przez kilka stuleci mieściła się siedziba wileńskiego chrześcijańskiego cechu rzeźników. Czynne były też tu sklepiki z mięsem, niektóre pomieszczenia oddawano do wynajęcia. Kardynalne zmiany zaszły tu w 1940 r., gdy cech przestał istnieć. Po drugiej wojnie światowej w dawnych masarniach zamieszkali nowi mieszkańcy. W 1990 r. pomieszczenia parterowe oddano na użytek komercyjny i handlowy – otwarto tu sklep „LondVil“. Budynek wielokrotnie zmieniał swój wystrój oraz przeznaczenie, aż ostatecznie powstało tu Muzeum Miasta Wilna.

    Integralną część wystawy „Od masarni do muzeum. Historia jednego domu“ stanowią opowiadania z historii powstania oraz funkcjonowania wileńskiego cechu rzeźników. Myśl przewodnia ekspozycji to „relacje“ mięsa i miasta w różnych okresach – od średniowiecza po czasy współczesne.

    Na swoje muzeum Wilno czekało ponad 100 lat. Pierwsze kroki jego otwarcia powzięto w 1912 r. Nieco później, w okresie międzywojennym, z ideą utworzenia placówki muzealnej dokumentującej historię Wilna wystąpili przedstawiciele polskiej inteligencji. Wtedy też przystąpiono do realizacji tego pomysłu. Zaczęły się poszukiwania odpowiedniego budynku, mieszkańcy miasta przynosili w darach dzieła sztuki, pamiątki. Wydawało się, że już wkrótce muzeum zacznie działać, jednak druga wojna światowa pogmatwała plany. 

    Czytaj więcej: „Gdzie mieszały się wpływy kulturowe i gospodarcze”. Muzeum Sybiru wydało książkę o Kresach

    Ulica Mėsinių, dawna Jatkowa czy zaułek Обжорный, słynęła ze swych sklepów z mięsem i masarni
    | Fot. https://vilniausmuziejus.lt/

    – Trudno uwierzyć, że Wilno dotychczas nie miało swego muzeum. Powinniśmy cieszyć się, że jesteśmy świadkami takiego wydarzenia – mówi Rasa Antanavičiūtė.

    Jednak i tym razem nie obyło się bez perypetii. Otwarcie placówki odkładano czterokrotnie. Największą przeszkodą stała się pandemia koronawirusa oraz obowiązujące ograniczenia. Pomimo to muzeum już zaczyna działać. Goście, którzy przyjdą 26 marca, w dniu otwarcia, powinni mieć założone maseczki, zachować dystans, dezynfekować ręce. Jednocześnie w pomieszczeniach muzealnych będzie mogło przebywać 14 osób. Pierwsza wystawa potrwa do 27 czerwca. Jak zauważa dyrektorka placówki, w nowo otwartym muzeum nie będzie stałych ekspozycji. W ciągu roku planuje się prezentacje 2-3 wystaw. Już zaplanowane są kolejne wystawy. W lipcu zostanie otwarta wystawa opowiadająca o projektach utopijnych, które ze względów ekonomicznych, ideologicznych czy estetycznych zostały schowane do szuflady, a później do archiwum. Będzie też wystawa poświęcona ulicy Niemieckiej, przy której mieści się muzeum. W ramach tego projektu zostanie m.in. pokazane życie mieszkańców tej stołecznej arterii, przypomniane ich trasy, rytm życia, miejsca rozrywki i zakupów. Po poluzowaniu obowiązujących obecnie ograniczeń, goście muzeum będą mogli nie tylko zwiedzać ekspozycje, ale także napić się kawy w kawiarni czy zajrzeć do czytelni, gdzie jest szeroki wybór literatury o tematyce wileńskiej – od albumów Jana Bułhaka po komiksy o mieście czy przewodniki turystyczne. W księgarni dostępne będą także książki o stolicy oraz pamiątki muzealne.

    Wejście do muzeum od ulicy Vokiečių przystosowane jest dla osób niepełnosprawnych. Oczekuje się, że muzeum pozwoli mieszkańcom odkryć i poznać nieznane dotąd historie Wilna, stanie się ulubionym miejscem mieszkańców Wilna oraz gości.

    Czytaj więcej: Ważna data w historii Muzeum Adama Mickiewicza w Wilnie


    Więcej od autora

    Apolonia Skakowska – ambasadorka kultury polskiej

    Z odzyskaniem niepodległości przez Litwę, w latach 1988–1990, ożyła fala odrodzenia tożsamości narodowej wśród Polaków na Litwie. Zaczęły powstawać nowe organizacje społeczne, zespoły artystyczne, partie polityczne. W tym okresie zasłynęła Pani jako inicjatorka i organizatorka szeregu wydarzeń kulturalnych. Od...

    W Ukrainie powtarza się scenariusz aneksji Litwy

    Aneksja odbywa się według dobrze znanego scenariusza sprzed kilkudziesięciu lat. Dokładnie przed 82. laty, latem 1940 r. miała miejsce aneksja Litwy przez Związek Sowiecki. — Aneksja Litwy dokonana przez bolszewików w sierpniu 1940 r. to była bezprawna próba legitymizacji okupacji....

    Niezrealizowane dzieło Henryka Kuny

    Brązowe popiersie wieszcza Kiedy w 1898 r., z okazji setnej rocznicy urodzin Adama Mickiewicza, odsłonięto pomniki poety w Krakowie i Warszawie, Polacy Wilna również rozpoczęli starania o zezwolenie na wzniesienie pomnika. Udało się jedynie w 1899 r. ustawić brązowe popiersie...

    Masakra w Miednikach: przestępstwo przeciwko ludzkości bez terminu przedawnienia

    — Mord w Miednikach to były ostatnie konwulsje imperium, które widziało, że się rozsypuje i próbowało za wszelką cenę utrzymać się. Droga, która była wybrana, wiodła dosłownie ku przyśpieszeniu procesu rozpadu. Nikt nie poparł ani metody, ani w ogóle...