Pomoc psychologiczna jest zawsze pożyteczna, niezależnie od tego, czy pandemia jest, czy jej nie ma

Zwrócenie się o pomoc do psychologa to jest sprawa higieny psychicznej – mówi Danuta Bielkiewicz
| Fot. archiwum własne Danuty Bielkiewicz

Kwarantanna trwa już ponad rok, z jakimi obawami ludzie najczęściej zwracają się do Pani?

W ciągu tego roku sytuacja kardynalnie się zmieniła. Jeżeli na początku pandemii ludzie w jakiś sposób dawali sobie radę, to teraz jest inaczej. Ludzie aktywniej zwracają się o pomoc. Głównie powodem jest stres, różnego rodzaju objawy depresyjne. Teraz, kiedy w kwarantannie jesteśmy faktycznie pół roku, zauważamy ogólne zmęczenie ludzi i nieświadomość tego, co będzie dalej, kiedy to się wszystko skończy, w jaki sposób będzie dalej trwało nasze życie.

Wywołany przez pandemię koronawirusa i izolację społeczną stres może być bardzo silny. Nie każdy może sobie z nim samodzielnie poradzić. Kiedy prosić psychologa o pomoc?

To jest bardzo indywidualne. Wiadomo, że pomoc psychologiczna jest zawsze pożyteczna, niezależnie od tego, czy jest pandemia, czy jej nie ma. Dziś można zauważyć, że niektórzy ludzie dobrze sobie dają radę z kwarantanną, z izolacją, wynajdują nowe zajęcia, a niektórzy odwrotnie – zamykają się w sobie i potrzebują pomocy. Jeżeli jednak zauważamy w swoim życiu jakieś zmiany, gdy np. mieliśmy ustalony tryb życia i zaczęliśmy zauważać, że coś się zmienia, że nie mamy na coś chęci albo czegoś robimy zbyt dużo, powiedzmy, spożywamy za dużo jedzenia czy napojów, mamy zaburzenia ze snem, to już są pierwsze sygnały, że jednak nie dajemy sobie rady i potrzebna jest nam pomoc. Zwrócenie się o pomoc do psychologa to jest sprawa, że tak powiem, higieny psychicznej. Warto o tym pamiętać zawsze.

Jaki wpływ ma pandemia na stan psychiczny dzieci i młodzieży? Z jakiego rodzaju problemami zmagają się najczęściej?

Tradycyjnie w naszym kraju było przyjęte sądzić, że dzieci nie przeżywają stresu i nie potrzebują żadnej pomocy. Naprawdę tak nie jest. Kwarantanna i pandemia miały wpływ zarówno na dorosłych, jak i na nastolatków, na dzieci, na przedszkolaków. Skutki tego wpływu będziemy mogli ocenić dopiero po upływie jakiegoś czasu. Na świecie nie było jeszcze takiego doświadczenia. Nie wiemy, co z tym będzie, nie możemy z niczym porównać. Zauważyłam jednak, że ostatnio sporo rodziców zwraca się o udzielenie pomocy ich dzieciom, nastolatkom. Rodzice nie dają rady z zachowaniem się dzieci. Naprawdę jest bardzo trudno. Szczególnie dla uczniów i nastolatków. W tym okresie rozwoju potrzebują oni bardzo dużo społecznego obcowania, co teraz jest bardzo ograniczone lub niemożliwe. Dzieci mają też trudności z nauką. Z tego, co wiem, naprawdę muszą bardzo dużo czasu poświecić na naukę – w pierwszej połowie dnia jest nauczanie zdalne, a następna część dnia to szykowanie się i odrabianie lekcji. Nie mają więc czasu na dodatkowe zajęcia pozalekcyjne, a oprócz tego wszystko jest pozamykane.

Czy osoby starsze lżej znoszą kwarantannę?

Osobom starszym, szczególnie samotnym, jest bardzo trudno. Jeżeli standardowa rodzina ma możliwość obcowania chociażby między sobą, to ludzie samotni są odłączeni w ogóle od świata. Nie mogą wyjść ani do sklepów, ani do kościołów czy do sąsiadów, żeby poobcować. Zdarza się, że ktoś starszy mówi, że wolałby żyć krócej, ale mieć tę możliwość obcowania z rodziną, z bliskimi, ze znajomymi.

Co jeszcze, oprócz wizyt u psychologa, można zrobić, żeby zminimalizować negatywny wpływ stresu na codzienne życie i funkcjonowanie? Czy istnieją jakieś środki lub sposoby, które mogłyby pomóc w zaistniałej sytuacji?

To też jest bardzo indywidualne. Tu warto byłoby zwrócić się do swojego doświadczenia. Na pewno w życiu każdego były momenty stresowe, ale każdy z nas w jakiś sposób radził sobie z tym stresem. Więc warto te sposoby wypróbować i teraz. Jeżeli zaś chodzi o codzienną higienę psychiczną, to oczywiście, bardzo jest ważne ustalone zachowanie się – powiedzmy wieczorem zaplanować kolejny dzień i trzymać się tego planu, wyznaczyć priorytety. Pracując zdalnie w domu, można szykować się do pracy tak, jak byśmy naprawdę szli do pracy, nie zaś pracować w piżamie. Ważne jest też ustalić granicę pomiędzy pracą i domem, nie rozciągać pracy na cały dzień. Gdy praca kończy się, powinno zaczynać się życie osobiste.

Czy aktywność fizyczna, prawidłowe odżywianie się, odpowiednio długi sen mogą pomóc?

Jest to też bardzo ważne nie tylko w czasie pandemii. Sport i zdrowe odżywianie też warto dołączyć planując dzień. Teraz, kiedy nie ma możliwości pójścia do klubu sportowego, pojawiło się dużo możliwości znalezienia ćwiczeń w internecie. Dla kobiet i dziewcząt proponowałabym zajęcia, które wymagają sporo energii, jak np. zumba. Aktywność fizyczna dodatnio wpływa na nasze samopoczucie oraz stan psychiczny. Spacer na świeżym powietrzu też jest ważny. Niestety, przy lepszej pogodzie ludzie zapominają o niebezpieczeństwie, które jest i panuje. O tym trzeba pamiętać, dbać o siebie i swoich bliskich.

Czytaj więcej: „Uczuć się nie redaguje”. Wywiad z Rafałem, młodym poetą, który tropi szczęście

Czy stres, przewlekłe poczucie lęku i niepewność mogą spowodować depresję? Jak temu zapobiec?

Często błędnie się sądzi, że gorszy humor czy trudniejszy dzień to już depresja. W mowie potocznej często używamy tego terminu. Ale diagnozować depresję i wyznaczyć leczenie może wyłącznie specjalista. Spowodować symptomy depresyjne mogą zarówno czynniki wewnętrzne, jak i zewnętrzne. Lżej zapobiec depresji niż z niej wyjść. Więc udzieliłabym takich rad: dbajmy o wypoczynek, prowadźmy prawidłowy tryb życia, odżywiajmy się zdrowo, podtrzymujmy kontakt z przyjaciółmi i znajomymi, nie stosujmy środków zmieniających nastrój (jeżeli nie jest wyznaczony przez lekarza), nie pozwalajmy na tłumienie emocji, ale zwróćmy się o pomoc do specjalisty.

Eksperci przewidują, że być może pojawi się nowa kategoria diagnostyczna w psychiatrii, czyli zespół stresu pocovidowego.  

Nie możemy dzisiaj przewidzieć, jakie środki będą potrzebne do określenia stresu pocovidowego, dlatego że nie mieliśmy doświadczenia w tej sprawie. Są różne możliwości – może wszystko się skończy i wrócimy do normalnego życia, takiego, jakie było przed pandemią. Chociaż bardzo w to wątpię. Moim zdaniem skutki pandemii będziemy odczuwali nie tylko przez najbliższy czas, ale i przez pokolenia. Czeka nas ogromna praca, aby zbadać i dowiedzieć się, jaki wpływ izolacja w czasie pandemii ma na dzieci, uczniów czy przedszkolaków.

Zbliża się Wielkanoc, święta będą inne niż przed kwarantanną. Wiele osób martwi się, że nie spotka się z krewnymi. Jakiej rady Pani mogłaby udzielić w tej sytuacji?

To już drugie święta wielkanocne, kiedy nie mamy możliwości spotkania się z rodziną. Wiadomo, że Wielkanoc w naszym kraju jest świętem bardzo ważnym. To też taka więź z rodziną, tradycje, które przekazuje się z pokolenia na pokolenie. Bardzo ważne jest i malowanie pisanek, i wypiekanie różnych słodyczy czy potraw, rozmowy z dziećmi, przekazywanie im tych wiadomości. Przed świętami nie zapominajmy też o osobach samotnych. Pomóżmy im z zakupami, poświęćmy im uwagę, skontaktujmy się telefonicznie. Dbajmy o siebie i swoich bliskich.

Czytaj więcej: Colloquium z psycholog Lucyną Narkiewicz-Skórko. O tym, jak rozmawiać z nastolatkami