Pandemia powoduje większe bezrobocie

Na Litwie najmniejsze jest zapotrzebowanie na specjalistów sektora informatyczno-technologicznego
| Fot. Marian Paluszkiewicz

Oficjalnie stopa bezrobocia na Litwie wynosi 15,1 proc. – o jeden punkt mniej niż w marcu. Według danych Służby Zatrudnienia pracy w kraju poszukuje obecnie 259,8 tys. osób.

,,Wraz ze zniesieniem kolejnych ograniczeń spowodowanych pandemią koronawirusa będzie zmniejszało się bezrobocie”  – zaznacza  Inga Balnanosienė, dyrektorka  Służby Zatrudnienia.

Według danych Służby Zatrudnienia, negatywny wpływ na wzrost propozycji pracy ma ograniczona z powodu pandemii koronawirusa działalność przedsiębiorstw, kiedy to pracownicy nie pracowali albo zostali zwolnieni. Do wzrostu stopy bezrobocia przyczyniły się również świadczenia dla osób poszukujących pracy.

W marcu br. w systemie informacyjnym Służby Zatrudnienia zarejestrowano 31,2 ofert pracy. W poszukiwaniu pracy zgłosiło się 17,3 tys. osób bezrobotnych, 32, 4 tys. bezrobotnych znalazło pracę.

Na dzień 1 kwietnia na Litwie bez pracy pozostawało 259,8 tys. osób, tj. 15,1 proc. wszystkich mieszkańców w wieku produkcyjnym. Jest to o 17, 2 tys. mniej niż w marcu br., ale o 90,4 tys. więcej niż w kwietniu 2020 r.

,,Przed pandemią, wiosną każdego roku rejestrowaliśmy więcej ofert pracy i w ten sposób o tej porze roku w sposób naturalny  malało bezrobocie. Przeważnie były to oferty prac sezonowych. W tym roku z powodu pandemii koronawirusa oraz spowodowanych przez to ograniczeń, sytuacja kardynalnie się zmieniła. Takich ofert jest znacznie mniej. Wiele osób zaczyna więc działalność na własną rękę, np. oferuje usługi przewozowe, przeprowadzkowe czy też inne, które są w dobie pandemii dozwolone. Szczyt bezrobocia był osiągnięty w końcu stycznia – na początku lutego. Teraz, wraz z wprowadzaniem kolejnych poluzowań, sytuacja chociaż powoli, ale stabilizuje się.  Zdecydowanie trudniej jest z ofertami pracy dla młodzieży, dla której znalezienie pracy z reguły nie stanowiło dużego problemu. Dla młodych osób ofert pracy tradycyjnie było najwięcej w tych branżach, które najbardziej ucierpiały w wyniku pandemii. To przede wszystkim sektor usług – sklepy, kawiarnie, restauracje, hotele, które musiały wstrzymać swoją działalność” – tłumaczy Balnanosienė.

Czytaj więcej: Rekordowe bezrobocie na Litwie. „To jeszcze nie jest szczyt“

Jej zdaniem zniesienie ograniczeń w podróżowaniu między samorządami pozytywnie wpłynie na sytuację na rynku pracy. Uruchomienie działalności klubów sportowych, siłowni, basenów czy spa automatycznie przyczyni się do spadku bezrobocia. Do Służby Zatrudnienia w poszukiwaniu pracy zwracają się w większości osoby, które wcześniej pracowały w sektorze usług i handlu. Najwięcej ofert pracy jest dla robotników niewykwalifikowanych. Tysiące wolnych miejsc pracy jest też w sektorach budowlanym, transportowym i logistyki. Najmniejsze jest zapotrzebowanie na specjalistów sektora informatyczno-technologicznego. Każdy trzeci bezrobotny to osoba w wieku powyżej 50 lat.  Podobną grupę, czyli około 30 proc. stanowią osoby w wieku poniżej 29 lat. Žygimantas Mauricas, starszy ekonomista banku Luminor zaznacza, że sytuacja z rosnącym bezrobociem wśród młodzieży jest niepokojąca.

– Powodem są przede wszystkim ograniczenia działalności sektorów usług, handlu, turystyki i rozrywki. Coraz trudniej jest też ze znalezieniem pracy dla młodych specjalistów tuż po ukończeniu studiów. Z powodu kwarantanny naruszona została dynamika w ekonomice, kiedy ktoś znajduje nową pracę, tym samym zwalnia swoje miejsce pracy itd. Dlatego też władze powinny więcej uwagi poświęcić na rozwiązanie problemu bezrobocia wśród młodzieży. Powinny też pośpieszyć, żeby młodzi ludzie nie opuścili rąk, nie poczuli się zrezygnowani i niepotrzebni oraz nie powzięli decyzji o wyemigrowaniu – tłumaczy ekonomista. Zaznacza też, że poziom bezrobocia, chociaż wysoki, nie jest jednak krytyczny. Podkreśla też, że oficjalne statystyki odzwierciedlają liczbę mieszkańców, którzy zarejestrowali się w Służbie Zatrudnienia i którym przyznano status bezrobotnego. Faktycznie bezrobocie w kraju, zdaniem ekonomisty, stanowi około 9-10 proc. Wiele osób woli pracować w szarej strefie, bo jest to dla nich opłacalne. Ostatnio sporo ludzi pracuje ,,na czarno” jako pomoc domowa, opiekunki dla dzieci, w gospodarstwach rolnych. 

Czytaj więcej: Navickienė: osoby samozatrudnione również dostaną wsparcie, po ocenie indywidualnej