Šimonytė chce mówić o szczepieniach w językach mniejszości narodowych, spotkała się z Marią Rekść

Premier Litwy Ingrida Šimonytė obiecuje więcej informacji na temat korzyści wynikających ze szczepień w językach mniejszości narodowych. Odwiedziła dziś rejon wileński, rejon święciański oraz Wisaginę, a także Niemenczyn. Zapowiedziała, że kampania informacyjna uwzględni również języki mniejszości narodowych. Spotkała się też z merem rejonu wileńskiego, Marią Rekść.

Premier Ingrida Šimonytė spotkała się z merem rejonu wileńskiego Marią Rekść, z którą omówiła sytuację wokół szczepień
| Fot. LRV.lt

„Rozumiem, że pani mer nie brakuje teraz osobistych zdolności liderskich. Naprawdę widzi swoją odpowiedzialność, ma zaplanowane i działania, i narzędzia, i zespół. Będziemy pracowali razem dalej” — mówiła na spotkaniu z merem rejonu wileńskiego Marią Rekść premier Litwy, Ingrida Šimonytė.

Maria Rekść zaszczepiona

Mer Rekść już przyjęła szczepionkę. Zachęca jednocześnie mieszkańców rejonu, a także pracowników, aby nie zwlekali i poszli za jej przykładem oraz osób zaszczepionych.

„Każdy pracownik powinien uświadomić sobie, że jest odpowiedzialny. Apeluję do wszystkich kierowników wydziałów samorządu, wszystkich starostów, by przełamali opory i uświadomili sobie, że bez szczepienia utkniemy w martwym punkcie, że powinniśmy się zatroszczyć o swe rodziny, ale też o innych. Przecież nie jest wykluczone, że na naszym sumieniu będzie śmierć innych, jeśli nie uda nam się ich przekonać” — mówiła mer.

„Nie lękajmy się, zaszczepmy się. Zdaję sobie sprawę z tego, że lęk towarzyszymy nam zawsze, ilekroć stawiamy czoła chorobie, ale zaufajmy badaniom naukowym, medycynie i zesłanej nam przez Boga możliwości wydostania się z pandemii” — dodała.

Mer zaznaczyła, że szczepienia postępują coraz szybciej, m.in. dzięki dowożeniu mieszkańców autobusami szkolnymi zorganizowanymi przez samorząd.

Premier w Wisaginie

Premier była też w samorządzie wisagińskim. Rozmawiała tam z merem i pracownikami o powodach, dla których trudniej było przekonać starszych ludzi do szczepień przeciwko COVID-19. Zapowiedziała zaangażowanie rządu w pomoc.

„Uzgodniliśmy pewne rzeczy, które rząd będzie starał się zrobić i pomóc samorządowi. Przede wszystkim oczywiście mówimy o profesjonalnej informacje w języku rosyjskim o korzyściach szczepionki i być może odpowiedzi na pytania, które ktoś mógłby chcieć zadać lekarzowi” — powiedziała Šimonytė.

Czytaj więcej: Fakty i mity o szczepionkach po polsku. LRT zaprasza na dyskusję w trzech językach

Kampania informacyjna w językach narodowych to od dawna podnoszony postulat, który doczekał się uwagi kierownictwa rządu
| Fot. LRV.lt

Brak odpowiedzi na dezinformację?

Według niej, to staranie dostrzeżenia faktu, że część osób nie korzysta z litewskich źródeł informacji i czerpie je ze źródeł w innych językach, gdzie informacja „niekoniecznie musi być wiarygodna”.

„Jest podawana kłamstwami bądź innymi formami dezinformacji. Myślę, że jest to istotna obserwacja i będziemy starać się przekazywać jak najwięcej tych informacji naszym mniejszościom narodowym w tych językach, w których będzie im łatwiej uzyskać te informacje” — powiedziała premier.

W piątek Šimonytė odwiedziła samorządy ściśle zamieszkane przez mniejszości narodowe, aby omówić problemy, które powodują, że mieszkańcy tych samorządów są mniej chętni poddać się szczepieniom przeciwko koronawirusowi niż reszta samorządów.

Według danych Departamentu Statystyki, w Wisaginie 11,3 proc. zaszczepiono przeciwko koronawirusowi, 19,1 proc. w samorządzie święciańskim i 13,1 proc. w rejonie wileńskim. Ogólna średnia litewska wynosi 19,5 proc. zaszczepionych pierwszą dawką.

Czytaj więcej: Walcząc z propagandą, Litwini muszą rozmawiać z mniejszościami narodowymi

Šimonytė przemówiła po rosyjsku

W Wisaginie premier Ingrida Šimonytė przemówiła po rosyjsku.

„Drodzi wisaginianie, myślę, że wszyscy znudziliśmy się żyjąc w takich okolicznościach, które ograniczają nasze codzienne życie. Dlatego tych, którzy mają możliwość, wzywam do możliwości danej przez naukę. Ochrońcie przede wszystkim siebie, a po drugie, swoich bliskich” — po rosyjsku mówiła Šimonytė.

Mer Wisaginy: „trzeba po rosyjsku”

Mer Wisaginy uważa, że w jego samorządzie trzeba prowadzić kampanię informacyjną po rosyjsku, o czym wspomniał po przemówieniu pani premier.

„Niewątpliwie ta grupa wiekowa, więcej niż 65 lat, w naszym samorządzie jest chyba największy procent osób, które nie mówią w języku państwowym. Dlatego ta informacja, która idzie z naszej centralnej telewizji, nie dociera do nich. Mówimy o tym, że powinno być więcej informacji profesjonalnej w języku rosyjskim” — twierdzi mer Wisaginy Erlandas Galaguz.


Na podst.: BNS, VRSA