Marszałek do mieszkańców byłego Wielkiego Księstwa Litewskiego

Przybycie Naczelnika Państwa Józefa Piłsudskiego do Wilna. Powitanie na dworcu kolejowym
| Fot. archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowego

„Chcę dać Wam możność rozwiązania spraw wewnętrznych, narodowościowych i wyznaniowych, tak, jak sami tego sobie życzyć będziecie, bez jakiegokolwiek gwałtu lub ucisku ze strony Polski” – obiecywał Piłsudski w odezwie do mieszkańców byłego Wielkiego Księstwa Litewskiego, wydanej 22 kwietnia 1919 r.

W kwietniu 1919 r. nie po raz pierwszy polscy żołnierze świętowali zwycięstwo nad bolszewikami, ale też – nie po raz ostatni musieli stawić im czoło. Już na początku stycznia 1919 r. samoobrona Wilna przejęła kontrolę nad miastem, rozbrajając stacjonujących tu wciąż żołnierzy niemieckich. Niestety, 5 stycznia Polacy musieli ustąpić, nie mając dość sił do obrony miasta przed sowietami. Miasto zostało odzyskane ponownie przez regularne Wojsko Polskie pod dowództwem gen. Stanisława Szeptyckiego 19 kwietnia 1919 r.

Właśnie w tym czasie w Wilnie pojawił się Józef Piłsudski, który 22 kwietnia 1919 r. wydał odezwę ogłoszoną w językach polskim, litewskim, białoruskim i żydowskim (z celowym pominięciem języka rosyjskiego), w której zwracał się do wszystkich narodów byłego Wielkiego Księstwa Litewskiego.

Wydana w Wilnie odezwa informowała o utworzeniu zarządu cywilnego, w którego skład mieli wchodzić mieszkańcy zajętych ziem. Zarząd ten miał zająć się przygotowaniem demokratycznych wyborów oraz organizacją doraźnej pomocy dla ludności i zapewnieniem bezpieczeństwa. W odezwie wyraźnie zaznaczono, że zarząd ten ma wspomagać wszystkich lokalnych mieszkańców, niezależnie od narodowości czy wyznania.

Odezwa mogła być kolejnym krokiem Piłsudskiego na drodze do realizacji jego koncepcji federalistycznej.
– Była to idea, która już wcześniej została odrzucona przez Litwę. Litwini już w 1918 r. deklarowali, że nie chcą federacji, że chcą niepodległego państwa. Piłsudski nie przyjmował tego do wiadomości, dążąc do realizacji jakiejś formy federacyjnej i odezwa mogła być do tego środkiem – uważa dr Tomasz Bożerocki.

Do kogo tak naprawdę zwracał się Piłsudski? Bożerocki uważa, że odezwa została stworzona z myślą przede wszystkim o katolickich Białorusinach i mieszkańcach Wileńszczyzny.
– Istniały grupy społeczne, dla których takie wspólne, wielonarodowościowe państwo było atrakcyjne i to do nich szczególnie zwracał się Piłsudski. Litwini stawiali sprawę jasno, zależało im na niezależnym państwie ze stolicą w Wilnie. Przyciągnięcie do idei federacji szerszych grup mieszkańców mogło jednak wywrzeć pewien wpływ na późniejsze, polsko-litewskie relacje, stąd był to pomysł uzasadniony. Piłsudski wówczas był przekonany, że spór o Wilno pozostanie jedynie na płaszczyźnie dyplomatycznej, że nie przerodzi się w wojskowy polsko-litewski konflikt. Odezwa była krokiem na tej drodze – zauważa rozmówca „Kuriera Wileńskiego”.

Czytaj więcej: Koniec historii Litwy Środkowej, czyli ostateczna klęska idei Piłsudskiego

Tomasz Bożerocki,
| Fot. Marian Paluszkiewicz

Trzeba jednak przyznać, że młode litewskie państwo nie miało w tym niebezpiecznym czasie żadnych środków, by Wilno utrzymać w obliczu bolszewickiego zagrożenia.

– Z założenia niepodległa Litwa uważała, że nie potrzebuje wojska. Początkowo liczono na obronę przez niemieckie wojska, potem wierzono obietnicom komunistów o prawie do samostanowienia narodów. Oczywiście, było to wielką naiwnością, bo dla bolszewików tego rodzaju obietnice spełniały raczej funkcję figur retorycznych niż deklaracji politycznych. Tak po prostu pięknie brzmiało, ale prawo do dyktowania warunków i stanowienia o czymkolwiek mieli mieć tylko robotnicy. Wojsko było więc konieczne, ale Litwini do jego tworzenia przystąpili zbyt późno. W 1919 r. okazało się, że potencjał, by bronić Wilna, mają jedynie Polacy. Pokonanie bolszewików w walce o Wilno nie miało może decydującego znaczenia strategicznego, ale bez wątpienia, było bardzo znaczące od strony propagandowej. Choć ze zwycięstwem połączony był tak znaczący gest marszałka jak odezwa, o tworzeniu federacji nie mogło być wówczas mowy – mówi Bożerocki.

Hołd Naczelnika Państwa Józefa Piłsudskiego w Ostrej Bramie po wyzwoleniu Wilna
| Fot. archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowego

ODEZWA MARSZAŁKA


Do mieszkańców byłego Wielkiego Księstwa Litewskiego.
Kraj Wasz od stu kilkudziesięciu lat nie zna swobody, uciskany przez wrogą przemoc rosyjską, niemiecką, bolszewicką – przemoc, która, nie pytając ludności, narzucała jej obce wzory postępowania, krępujące wolę, często łamiące życie.
Ten stan ciągłej niewoli, dobrze mi znanej osobiście, jako urodzonemu na tej nieszczęśliwej ziemi, raz nareszcie musi być zniesiony i raz wreszcie na tej ziemi, jakby przez Boga zapomnianej, musi zapanować swoboda i prawo wolnego niczem nie skrępowanego wypowiedzenia się o dążeniach i potrzebach.
Wojsko Polskie, które ze sobą przyprowadziłem dla wyrzucenia panowania gwałtu i przemocy, dla zniesienia rządów krajem wbrew woli ludności, wojsko niesie Wam wszystkim wolność i swobodę.
Chcę dać Wam możność rozwiązania spraw wewnętrznych, narodowościowych i wyznaniowych, tak, jak sami tego sobie życzyć będziecie, bez jakiegokolwiek gwałtu lub ucisku ze strony Polski.
Dlatego to, pomimo, że na Waszej ziemi grzmią jeszcze działa i krew się leje, nie wprowadzam zarządu wojskowego, lecz cywilny, do którego powoływać będę ludzi miejscowych, synów tej ziemi.
Zadaniem takiego zarządu cywilnego będzie:
1. Ułatwienie ludności wypowiedzenia się co do losu i potrzeb przez swobodnie wybranych przedstawicieli. Wybory te odbędą się na podstawie tajnego, powszechnego, bezpośredniego, bez różnicy płci głosowania.
2. Danie potrzebującym pomocy w żywności, poparcie pracy wytwórczej, zapewnienie ładu i spokoju.
3. Otoczenie opieką wszystkich, nie czyniąc różnicy z powodu wyznania lub narodowości.
Na czele zarządu postawiłem Jerzego Osmółowskiego, do którego bezpośrednio lub do ludzi, przez niego wyznaczonych, zwracajcie się otwarcie i szczerze we wszelkiej potrzebie i sprawach, które Was bolą i obchodzą.

Wilno, 22 kwietnia 1919 r. Józef Piłsudski