Więcej

    Klucze do Wilna dla Napoleona Bonapartego

    Czytaj również...

    | Fot. wikipedia

    5 maja br. minęła 200. rocznica śmierci Napoleona I, jednego z największych dowódców wojskowych i przywódców politycznych w dziejach świata. Wilno także było świadkiem triumfu i dramatycznej ucieczki francuskiego cesarza.

    Romantyczna postać Napoleona Bonapartego silnie oddziałała na całą historię XIX w. Litewscy i polscy patrioci mieli nadzieję, że Cesarz pomoże w odbudowaniu niepodległości ich krajów. Książę Michał Kleofas Ogiński w 1796 r. wystosował do niego list, po przeczytaniu którego Napoleon powiedział: „Naród, ujarzmiony przez sąsiadów, nie może podnieść się inaczej niż jak z bronią w ręku”. W odpowiedzi polska i litewska młodzież zaczęła wstępować do legionów napoleońskich.

    Odwrót wojsk Napoleona spod Moskwy zamienił sie w ucieczkę. Wojska francuskie, wycieńczone
    z zimna i głodu, na początku zimy 1812 r. zalały Wilno. Powyżej obraz Jana Krzysztofa Damela (1846).
    | Fot. wikipedia

    Powitanie godne Cesarza

    – Szlachta zarówno z Litwy, jak i z Księstwa Warszawskiego pokładała we Francji nadzieje na odzyskanie niepodległości państwowej byłej Rzeczypospolitej Obojga Narodów. W czerwcu 1812 r. wojska napoleońskie przeprawiły się pod Kownem przez Niemen i wkroczyły do Imperium Rosyjskiego. W tym czasie car Aleksander I przebywał w Wilnie. W czasie balu w letniej rezydencji hrabiego Levina Augusta von Bennigsena, generał-gubernatora Wilna, w Zakrecie, otrzymał meldunek, że wojska francuskie przekroczyły ówczesną granicę między Rosją i Prusami, rzekę Niemen, i znajdują się w odległości 100 km od Wilna, w Kownie. Po tygodniu wojska francuskie, poprzedzane ułanami księcia Józefa Poniatowskiego, podeszły do Wilna, gdzie na wzgórzach ponarskich deputacja miasta, witając Napoleona, wręczyła mu symboliczne klucze od miasta – opowiada historyk Paweł Giedroyć.

    Zalążek przyszłego wojska litewskiego

    Reklama (dobiera algorytm zewnętrzny na podst. ustawień czytelnika)

    Napoleon na 19 dni zatrzymał się w pałacu Biskupim (wówczas Gubernatorskim, obecnie to Pałac Prezydencki), który tuż przed nim opuścił goszczący w Wilnie car Aleksander I.

    – Tu Napoleon przyjął rosyjskiego ministra policji Aleksandra Bałaszowa, który przywiózł propozycję ugody, jednak porozumienie nie zostało osiągnięte. Wileńskie spotkanie Bałaszowa i Napoleona zostało opisane w „Wojnie i pokoju” Lwa Tołstoja – dodaje historyk.

    Utworzono wtedy pięć pułków piechoty i cztery pułki kawalerii. Miały one stanowić zalążek przyszłego wojska litewskiego. Wojsko zostało zasilone przez wielu ochotników – studentów uniwersytetu w Wilnie. Ich mundury miały naszyte znaki Pogoni.

    Napoleon na 19 dni zatrzymał się w pałacu Biskupim, który tuż przed nim opuścił goszczący w Wilnie car Aleksander I.
    | Fot. Marian Paluszkiewicz

    Klęska pod Moskwą i haniebny odwrót

    Napoleon przekazał wileński kościół św. Anny na potrzeby kawalerii francuskiej
    | Fot. Marian Paluszkiewicz

    Z Wilna Napoleon wyruszył na wschód. Po słynnej bitwie pod Borodino zajął Moskwę, jednak z powodu pożaru miasta oraz odmowy zawarcia układu pokojowego przez Aleksandra I postanowił zawrócić.

    Odwrót zmienił się w ucieczkę. Wojska francuskie, wycieńczone z zimna i głodu, na początku zimy 1812 r. zalały Wilno. Podczas dramatycznego odwrotu spod Moskwy Cesarz spędził w mieście zaledwie jeden dzień i pośpieszył do Francji w celu tworzenia nowych oddziałów.

    Szacuje się, że w Wilnie zginęło wówczas ok. 40 tys. Francuzów – więcej, niż miasto liczyło mieszkańców. Drugie tyle żołnierzy napoleońskich zakończyło życie w guberni wileńskiej.

    Żołnierze rozbitej armii Napoleona wdzierali się do domów, odbierali żywność, palili meble. Niektórzy mieszkańcy dopuszczali się mordów i grabieży na Francuzach. Francuskich uciekinierów wkrótce dopadli kozacy.

    Zachowały się świadectwa dr. Józefa Franka o tej tragedii: „Zamknęli kilka setek jeńców w jednym z klasztorów wileńskich. Gdy przypadkiem dostał się tam pies, został w jednej chwili rozszarpany i pożarty przez nieszczęśliwych. (…) Kilkudziesięciu żołnierzy francuskich schroniło się w pomieszczeniu, gdzie niegdyś była moja klinika, a gdzie w owym czasie był urządzony szpital wojskowy. Biedacy pożarli wszystkie preparaty, m.in. nerki wypełnione kamieniami, i wypili spirytus, w którym preparaty konserwowano”.

    „Wywożeniem trupów z miasta i ich pochówkiem zajmował się wykładowca na Cesarskim Uniwersytecie Wileńskim, profesor medycyny August Bécu, ojczym Juliusza Słowackiego. Zmarłych chowano na przeciwległym brzegu Wilii” – pisze Tomas Venclova.

    W 1814 r. Napoleon został pokonany przez koalicyjne wojska Austrii, Prus, Wielkiej Brytanii i Rosji i zmuszony do abdykacji. W 1815 r. na sto dni odzyskał władzę, ale poniósł klęskę pod Waterloo. Został zesłany na Wyspę św. Heleny na południowym Atlantyku, gdzie przebywał do śmierci. Zmarł 5 maja 1821 r. Jego zwłoki sprowadzono do Paryża w 1840 r.

    Znalezione szczątki zostały przeniesione na cmentarz antokolski.Obecnie to miejsce pochówku ponad 2 tys. żołnierzy wojsk napoleońskich
    | Fot. Marian Paluszkiewicz

    Napoleon wciąż rozpala emocje

    W 2001 r. w Wilnie, na terytorium dawnych sowieckich koszar, w tzw. Miasteczku Północnym (Šiaures miestelis) w dzielnicy Żyrmuny, natrafiono na masowe groby żołnierzy napoleońskich – odkrycie to stało się światową sensacją. Wśród pogrzebanych były też kobiety: ciągnące za wojskiem praczki, markietanki, prostytutki. Znalezione szczątki zostały przeniesione na cmentarz Antokolski. Obecnie znajdują się tu miejsca pochówku ponad 2 tys. żołnierzy wojska napoleońskiego.

    W 2001 r. w Wilnie natrafiono na masowe groby żołnierzy napoleońskich. To była sensacja na światową skalę
    | Fot. Marian Paluszkiewicz

    Na cmentarzu Bernardyńskim spoczywa generał armii napoleońskiej Marie Xavier Joseph Lefebvre.

    Sylwetka Napoleona Bonapartego nadal wzbudza emocje. Dla Francuzów Cesarz stoi na czele listy najważniejszych postaci w historii ich kraju – wyprzedza gen. de Gaulle’a i Ludwika XIV.

    W 200. rocznicę śmierci najbardziej znanego Francuza w pałacu Fontainebleau pod Paryżem przeprowadzono aukcje, na których pod młotek poszło ponad 350 eksponatów związanych z Cesarzem. Wśród nich były: kosmyk włosów Napoleona, jedna z jego chustek do nosa, pióro, liczne obrazy, porcelanowe figurki, talerz z porcelany z manufaktury w Sèvres, na którym jadał, czy opaski z jego krwią pochodzące z sekcji zwłok po śmierci Cesarza. Wśród kupujących byli kolekcjonerzy głównie z Wielkiej Brytanii, Rosji, USA i Brazylii. Na aukcji zlicytowano także 197 sukien pierwszej żony Napoleona, Józefiny.

    Miejska legenda i list

    W okresie międzywojennym imieniem Napoleona nazywano obecny plac Daukantasa w Wilnie. Dotychczas popularne jest opowiadanie, jakoby Cesarz, ujrzawszy kościół św. Anny, był tak zauroczony świątynią, że zapragnął na dłoni przenieść ją do Paryża. Prawdopodobnie nie miało to nic wspólnego z rzeczywistością. Napoleon przekazał kościół, bardzo wówczas zaniedbany, na potrzeby kawalerii francuskiej.

    Wiadome jest jednak, że w liście do drugiej żony, cesarzowej Marii Ludwiki Austriaczki (z 30 czerwca 1812 r.), napisał: „Wilno jest bardzo pięknym miastem”.

    Czytaj więcej: Ślad Wielkiej Armii Napoleona na Wileńszczyźnie


    Artykuł opublikowany w wydaniu magazynowym “Kuriera Wileńskiego” nr 22(63) 29/05/-04/06/2021

    Reklama (dobiera algorytm zewnętrzny na podst. ustawień czytelnika)

    Afisze

    Więcej od autora

    Rusza rozbiórka sowieckich rzeźb na cmentarzu Antokolskim

    „Bardzo żal, że Komitet Praw Człowieka ONZ nie poparł decyzji usunięcia sowieckich stel z cmentarza na Antokolu. Komitet został wprowadzony w błąd z powodu niesłusznych argumentów prorosyjskich działaczy i dlatego zasugerował tymczasową ochronę sowieckich pomników na okres prowadzenia dochodzenia...

    Kultowa „Rotonda” przywitała pierwszych gości

    Tu niegdyś wpadało się na kawę z lodami, a porcja parówek z musztardą często była w ciągu dnia jedynym ciepłym posiłkiem dla studentów Uniwersytetu Wileńskiego i Akademii Sztuk Pięknych. Przez wile lat popularna niegdyś kawiarnia przedstawiała żałosny widok. W remont...

    Przed 100 laty w kościele na Zwierzyńcu odbyła się pierwsza msza

    Nazwa dzielnicy — Zwierzyniec od XVI w. należał do Radziwiłłów, którzy mieli tu rezerwat przeznaczony na polowania. W lesie trzymano żubry, łosie i inną zwierzynę — stąd nazwa miejsca. Las rósł tu jeszcze w XIX w. W 1893 r. ówczesny...

    „Issa” — jedyny polski zespół na Żmudzi

    Po raz pierwszy zespół wystąpił w Kiejdanach podczas obchodów Święta Niepodległości RP w listopadzie tegoż roku. Założycielką, prezesem, stałą opiekunką i duszą zespołu jest Irena Duchowska. Jest też autorką niektórych tekstów z repertuaru „Issy”. Piosenka pt. „Kiejdany”, autorstwa pani Ireny,...