Nieetatowy inspektor ochrony środowiska otrzyma więcej uprawnień

Sejm zatwierdził zmiany w ustawie o państwowej kontroli ochrony środowiska przedstawione przez Simonasa Gentvilasa, ministra środowiska. Według tych zmian nieetatowi inspektorzy środowiska będą mieli większe uprawnienia, co ma zachęcić społeczeństwo do większego zaangażowania w działania środowiskowe.

Nieetatowy inspektor może sprawdzić, czy np. wędkarz ma pozwolenie na łowienie ryb, czy ma tak zwany bilet wędkarski
| Fot. Marian Paluszkiewicz

– Przy każdym drzewie i nad każdym jeziorem nie możemy postawić państwowego inspektora ochrony środowiska, żeby notował ewentualne naruszenia. Po prostu brakuje ludzi i środków. Moim zdaniem każdy powinien mieć prawo chronić swoje środowisko przed tymi, którzy go niszczą. Dlatego chcemy umożliwić ludziom kontrolowanie swojego środowiska – powiedział „Kurierowi Wileńskiemu” Simonas Gentvilas.

Aby zostać nieetatowym inspektorem ochrony środowiska należy przejść specjalne szkolenia i zdać egzamin. Po egzaminie uzyskuje się mandat do ochrony przyrody na całej Litwie na okres pięciu lat. Osoby skazane nie zostaną przyjęte do tej służby obywatelskiej, a byli funkcjonariusze kontroli ochrony środowiska będą mogli stać się inspektorami nieetatowymi bez składania egzaminu, ale dopiero gdy minie pięć lat od zakończenia pracy.

Czytaj więcej: Środowisko i oceany – czy takie stanowisko w KE odpowiada Litwie?

Co może sprawdzić inspektor?

Nieetatowy inspektor może sprawdzić, czy wędkarz ma pozwolenie na łowienie ryb, czy ma tak zwany bilet wędkarski. Czy odpady są składowane zgodnie z przepisami, czy legalnie odbywa się wycinanie lasów i wiele innych naruszeń. Te wszystkie uprawnienia nieetatowi inspektorzy już mieli, ale zmienia się to, że teraz trzeba przejść specjalne kursy — tłumaczy minister środowiska.

— Obecnie dwóch nieetatowych inspektorów, jeszcze raz podkreślam: minimum dwóch, po wcześniejszym powiadomieniu może iść i samodzielnie zrobić rajd. Przed zmianami nieetatowy inspektor mógł wykonać rajd tylko z państwowym inspektorem ochrony środowiska, to znaczy etatowy praktycznie tylko towarzyszył, ale jego obecność była wymagana. Wcześniej co roku trzeba było pisać dużo raportów, teraz żadnych raportów nie trzeba pisać – po prostu co pięć lat wystarczy przejść specjalne szkolenie – wyjaśnia.

Przewiduje się, że nieetatowi inspektorzy ochrony środowiska będą wykonywać swoje funkcje pod nadzorem inspektorów kontroli środowiska, ale ich działania nie będą już tak bardzo od nich uzależnione. Nieetatowy inspektor powinien zarejestrować naruszenie i materiał przekazać do Departamentu Ochrony Środowiska.

Nieetatowy inspektor, tak samo jak i państwowy, ma prawo sprawdzić dokument, a dana osoba powinna go przedstawić. Jeżeli tego nie zrobi, to będzie to takie samo naruszenie, jak odmowa przedstawienia dokumentu państwowemu urzędnikowi. Inspektorzy nieetatowi będą również mogli patrolować, ale tylko w parach lub w większych grupach i pod nadzorem urzędnika.

Obywatele, którym nie jest obojętne, w jakim środowisku żyją dorośli i ich dzieci, mogą pomóc w walce z tymi, którzy dziś niszczą to środowisko
| Fot. Marian Paluszkiewicz

Świadomość ekologiczna rośnie

Jak zaznaczył Gentvilas, świadomość ekologiczna na szczęście jest coraz większa. Mieszkańcy Litwy coraz częściej twierdzą, że ochrona środowiska może mieć pozytywny wpływ na rozwój gospodarki kraju. Przeciętny obywatel chce chronić środowisko ze względów zdrowotnych i w trosce o przyszłe pokolenia.

-Mamy wielu nieobojętnych obywateli, którzy już dziś kontrolują, aby były przestrzegane przepisy o ochronie środowiska. Społeczeństwo, któremu nie jest obojętne, w jakim środowisku żyją dorośli i ich dzieci, może pomóc w walce z tymi, którzy dziś niszczą to środowisko. Dlatego takim ludziom, którym nie jest obojętna flora i fauna, chcielibyśmy nadać więcej uprawnień, a państwowych inspektorów ochrony środowiska skierować tam, gdzie potrzebne są większe kwalifikacje.

Dzięki temu więcej państwowych inspektorów mogłoby kontrolować obszary, gdzie wymagana jest wiedza z chemii, biologii. Obecnie mamy około 300 nieetatowych inspektorów, ale być może wkrótce ich będzie tysiąc, bo ludzie bardzo chętnie angażują się w to – zaznaczył Simonas Gentvilas.

Audrius Radavičius od 20 lat jest nieetatowym inspektorem ochrony środowiska. W rozmowie z „Kurierem Wileńskim” powiedział, że został nim, ponieważ kocha przyrodę i nie jest mu obojętne, w jakim środowisku żyje.

— Moja działalność zawodowa, moje obowiązki są bezpośrednio i pośrednio związane ze środowiskiem. Z zawodu jestem leśniczym, więc to, co nas otacza, czyli przyroda, jest mi bardzo bliska. Już 20 lat walczę z tymi, którzy niszczą środowisko. To bardzo dobrze, że dzisiaj ministerstwo daje takim jak ja więcej uprawnień — zaznaczył Audrius Radavičius.

Przeciętny obywatel chce chronić środowisko ze względów zdrowotnych i w trosce o przyszłe pokolenia
| Fot. Ignacy Skrobia-Jaworski

Ocena leśniczych — pozytywna

Leśniczy bardzo pozytywnie ocenia tę decyzję, ponieważ niewielkich naruszeń jest bardzo dużo, szczególnie w strefie przybrzeżnej.

– Ministerstwo środowiska przywraca uprawnienia nieetatowym inspektorom środowiska prawdopodobnie z braku środków. Wiem też, że według dyrektywy Unii Europejskiej funkcje administracji publicznej mogą być rozdzielone na osoby takie jak my. Są ludzie, którzy są temu oddani i pracują. Bardzo cieszy to, że teraz coraz większa grupa osób nie jest obojętna temu, co się dzieje wokół nich. Ja już 20 lat łapię naruszycieli i nie zamierzam przestać – podkreślił leśniczy.

Radavičius opowiedział o uprawnieniach inspektorów państwowych. Inspektorzy skupiają się na kontrolach podmiotów gospodarczych. Kontrolują przestrzeganie obowiązujących przedsiębiorstwa przepisów z zakresu ochrony środowiska. Mają też prawo do analizowania emisji zanieczyszczeń oraz do dokładnej weryfikacji składowisk odpadów.

Czytaj więcej: Leśnicy ostrzegają przed dużymi pożarami lasów

Odciążenie urzędników

Inspektorzy środowiskowi pełnią też bardzo ważną rolę podczas kontroli przemieszczania pojazdów.  Sprawdzają też dane z systemu monitorowania środowiska, skupiając się na analizie stanu środowiska, w tym powietrza, wód, skażeń gleby, a także hałasu czy promieniowania o charakterze jonizującym.

W przypadku stwierdzenia nieprzestrzegania wymogów ochrony środowiska przez podmiot korzystający ze środowiska mają prawo przeprowadzić kontrolę.

— To oczywiste, że teraz będzie lżej pracować państwowym urzędnikom. Będą mogli skupić się na bardziej poważnych, groźnych dla środowiska sprawach — podsumowuje.