Niezaszczepieni nauczyciele wrócili do pracy w szkołach

W krajowych placówkach oświatowych wykryto 42 ogniska koronawirusa
| Fot. Marian Paluszkiewicz

W tym roku szkolnym uczniowie rozpoczęli zajęcia w trybie stacjonarnym. Jednak już w pierwszych dniach września odnotowano pierwsze przypadki zachorowań na COVID-19 w szkołach i przedszkolach.

W poniedziałek, 13 września, Narodowe Centrum Zdrowia Publicznego (NVSC) opublikowało dane, z których wynika, że w krajowych placówkach oświatowych wykryto 42 ogniska koronawirusa, w tym

90 proc. w szkołach, 10 proc. w przedszkolach. Informacja ta wywołała wielkie zaniepokojenie, przede wszystkim wśród rodziców, którym bardzo zależy, aby powrót ich dzieci do szkół i przedszkoli był bezpieczny.

Litewski Departament Statystyki informuje, że w skali krajowej odporność na wirus COVID-19 posiada 84,6 proc. pracowników różnych placówek oświatowych – część ich nabyła odporność po szczepieniu, reszta przechorowała. Obecnie na szczepienie przeciwko COVID-19 zapraszane są dzieci w wieku powyżej 12 lat.

Z danych statystycznych wynika, że w Wilnie odporność na COVID-19 posiada 86 proc. pracowników placówek oświatowych, w Kownie – 87,7 proc., w Kłajpedzie – 76,6 proc., w Szawlach – 84,7 proc. W niektórych samorządach wskaźniki są rekordowe: w Druskienikach, Oranach czy Birsztanach siegają 100 proc.

Czytaj więcej: Litwa podzielona ws. zwalniania niezaszczepionych

Regina Markiewicz
| Fot. Marian Paluszkiewicz

Jednak w niektórych placówkach oświatowych Litwy wskaźniki są wyjątkowo niskie. Dla przykładu w Okmianach uodpornionych na COVID -19 jest 87,5 proc. nauczycieli klas starszych, ale zaledwie 66,7 proc. nauczycieli klas początkowych, w rej. kupiskim liczby te wynoszą odpowiednio 78,5 proc. oraz 66,7 proc., w rejonie szkudzkim (Skuodas) 78,1 proc. oraz 59,2 proc.

Jak wynika z danych Litewskiego Departamentu Statystyki z ubiegłego tygodnia, najgorzej sytuacja pod tym względem wygląda w rejonie solecznickim. Statystycznie odporność przeciwko COVID-19 posiada 69,3 proc. pracowników oświaty, w tym 65 proc. pracowników placówek przedszkolnych, 55,6 proc. – nauczycieli klas początkowych, 71,3 proc. – klas starszych (5-12).

Regina Markiewicz, kierownik wydziału oświaty Samorządu Rejonu Solecznickiego zaznacza, że rozpowszechnione dane nie odzwierciedlają prawdziwego stanu rzeczy.

– Dane zostały opublikowane bez uwzględnienia liczby osób, które przechorowały na COVID -19 i nabyły odporność. Posiadane przez nas dane odnośnie odporności wśród pracowników oświaty naszego rejonu zasadniczo różnią się. Otrzymujemy je bezpośrednio od dyrektorów szkół, którym ufamy. Wszystkie dane, które otrzymujemy z każdej konkretnej placówki oświatowej są skrupulatnie analizowane i przeliczane. Wynika z nich, że wskaźniki są wyższe od tych, które podaje Departament Statystyki – mówi w rozmowie z ,,Kurierem Wileńskim” Regina Markiewicz.

Według danych Samorządu Rejonu Solecznickiego w sektorze oświatowym rejonu zaszczepiło się 59 proc. pracowników, dodatkowe 24 proc. przebyli infekcję i posiadają antyciała.

– W ten sposób, ogółem mamy 83 proc. odpornych na koronawirusa pracowników. W niektórych szkołach jest nawet 90 czy 100 proc. nauczycieli posiadających odporność immunologiczną. To stanowczo nie jest niski wskaźnik w skali krajowej – tłumaczy rozmówczyni.

Czytaj więcej: Łatwiejszy dostęp do certyfikatu COVID dla zaszczepionych za granicą i ozdrowieńców

W krajowych placówkach oświatowych wykryto 42 ogniska koronawirusa
| Fot. Marian Paluszkiewicz

Potwierdza, że sytuacja mogłaby być lepsza, gdyby mieszkańcy rejonu bardziej aktywnie szczepili się.

– Część osób po prostu nie chce się szczepić, ktoś nie może tego zrobić z powodu problemów zdrowotnych. Informacji na ten temat nie brakuje, więc kto chciał zaszczepić się – już to zrobił – komentuje kierownik wydziału oświaty Samorządu Rejonu Solecznickiego.

Jak dodaje, w rejonie są już szkoły, które przeszły na zdalne nauczanie.

– W szkole w Koleśnikach dwoje uczniów, drugiej i siódmej klasy, zachorowało, bo infekcja rozprzestrzeniła się w rodzinie. Dwie klasy, w których dzieci kontaktowały z kolegami, kontynuują naukę zdalnie. Obecnie w każdy poniedziałek w szkołach odbywa się testowanie na obecność koronawirusa. Uczniowie, których rodzice wyrazili na to zgodę, sami wykonują szybkie testy antygenowe. Tu sytuacja jest różna. Są szkoły, w których testują się wszyscy uczniowie, są też szkoły, gdzie w klasie testuje się zaledwie kilka osób. Wszystko jest zorganizowane, testów jest wystarczająco. Raz na tydzień testują się też nauczyciele, którzy nie są zaszczepieni i nie mają antyciał. Oni powinni regularnie wykonywać testy molekularne PCR – informuje Regina Markiewicz.

W przedszkolach w piątek po raz pierwszy będą testowane nie dzieci, tylko najczęściej dotykane powierzchnie. Wtedy będzie wiadomo, jak wygląda sytuacja wśród najmłodszych mieszkańców rejonu solecznickiego.