Litwa podzielona ws. zwalniania niezaszczepionych

Na zmówienie portalu informacyjnego 15min.lt przeprowadzono sondaż, który zbadać miał poparcie w społeczeństwie dla inicjatywy rządzących, aby dać możliwość zwalniania z pracy niezaszczepionych pracowników. Wykonany przez „Norstat LT” sondaż pokazał, że opinie na Litwie w tej sprawie są podzielone.

Przeciwko szczepieniom w Wilnie odbyły się już dwa protesty Ruchu Rodzin
| Fot. ELTA, Marius Morkevičius

Za możliwością zwalniania niezaszczepionych z pracy opowiedziało się 44,6 proc. pytanych. Z kolei 48,1 proc. respondentów było przeciwko.

19 proc. w pełni popiera takie rozwiązanie, 25 bardzo popiera. Dla takiego prawodawstwa nie dałoby poparcia 17 proc., a całkowicie przeciwko jest 32 proc. odpytanych. Badanie pokazało, że takie surowe prawodawstwo częściej popierają zarabiający więcej: wśród zarabiających ponad 750 euro aż 55 proc. odpowiedziało, że poparłoby takie prawo. Z kolei wśród zarabiających mniej, niż 750 euro, takich osób jest 38 proc.

Premier Ingrida Šimonytė ogłosiła, że osoby, które świadomie, a nie ze względu na zdrowie, zdecydowały się nie szczepić, będą mogły być zwolnione z pracy, jeśli ich praca nie będzie możliwa w trybie zdalnym. Taką propozycję rząd chce przedłożyć Sejmowi.

Pracodawcy są podzieleni. Większość jest skłonna poprzeć takie rozwiązanie, jednak zaznaczają, że należy szukać też rozwiązań alternatywnych oraz zdecydować, co będzie się działo ze zwolnionymi osobami.

Takie rozwiązanie jest krytykowane przez Konfederację Związków Zawodowych.

Czytaj więcej: Lekarz odpowiada na pytania istotne dla rodziców dotyczące szczepień dzieci przeciwko COVID-19


Na podst.: BNS, własne