Spektakl „Kopciuszek” na Dzień Dziecka w Domu Kultury Polskiej w Wilnie

„Kopciuszek” to jedna z najbardziej znanych i lubianych baśni — historia ponadczasowa i uwielbiana przez kolejne pokolenia. Opowiada o skromności, odwadze, zazdrości i marzeniach. A poza tym zawiera przesłanie, że sprawiedliwość istnieje, za dobro los wynagradza człowieka, a za zło ukarze. Tegoroczny Dzień Dziecka wraz z zakończeniem roku szkolnego w Domu Kultury Polskiej w Wilnie świętowano 28 maja.

Czytaj również...

Odświętna i niezwykła atmosfera dzięki dekoracjom z balonów, tłumy starszych i młodszych dzieciaków wypełniających po brzegi salę, hałas, zamieszanie… aż do chwili, gdy Teatr Dormana rozpoczął przedstawienie.

Patrycja Kundro (Teatr Dormana, scenografia i kostiumy): „Uwielbiamy wileńską publiczność, jesteśmy tu po raz czwarty. Zawsze lubimy tu wracać. Jest duża różnica między widzami wileńskim i widzami w Polsce. Przede wszystkim w języku, ale też w reakcjach. I myślę, że to wynika z jakiegoś kulturowego przygotowania do odbioru sztuki. U nas dzieci zwracają uwagę na inne rzeczy, są bardziej rozemocjonowane na tej widowni, mniej skupione. Ale być może tu było większe skupienie, bo te różnice wymuszają, żeby bardziej się skupić na spektaklu i z tego chłonąć jak najwięcej”.

„Kopciuszek” w aranżacji Teatru Dormana to pełna ciepła i humoru bajka, która bawi i wzrusza. Wyjątkowość przedstawienia polega na tym, że łączy znakomity wierszowany tekst Jana Brzechwy z bardzo nowoczesną wersją wizualną, nie taką cukierkową jak typowe disneyowskie wersje Kopciuszka. Oprócz tego poszczególne postacie są inspirowane bohaterami z popkultury. I to było często czytelne również dla młodych odbiorców. Z kolei sama scenografia jest biało-czarna, rysunkowa, graficzna, komiksowa, przy czym w kostiumach nie występuje w ogóle czarny kolor, tam wszystko jest kolorowe, łącznie z butami, skarpetkami i guzikami. Połączenie tych aspektów stworzyło niezapomniane widowisko dla widzów w każdym wieku.

Patrycja Kundro: „My lubimy interakcję z widzami i często wplatamy ją w spektakle. Kontakt dziecka z aktorem i aktora z dzieckiem — to plusy pracy w teatrze dziecięcym. Przełamanie bariery jest super, dzieci się otwierają i inaczej reagują, a my mamy większe pole manewru”.

O tym, że spektakl stał się dla dzieci emocjonującym przeżyciem, bawił i wzruszał, świadczyła ich reakcja. Dzieci żywo reagowały na grę aktorów, muzykę, chętnie nawiązywały z nimi kontakt. Zachwycały się strojami, z uznaniem komentowały pomarańczowe włosy jednej z sióstr Kopciuszka. A chętnych do mierzenia pantofelka naprawdę nie brakowało!

Również nauczycielki, które towarzyszyły uczniom nie szczędziły słów uznania aktorom.

Agata: „Naprawdę bardzo się podobało. Aranżacja dobra, muzyka, ruch, kontakt z publicznością”.

Kinga: „Podobało się bardzo. Pod koniec się wzruszyłam. Przedstawienie z rozmachem. Tak inaczej podane. Znam tę bajkę z dzieciństwa, a tu takie stroje dla współczesnych dzieci zaaranżowane”.

Nie bez znaczenia jest również fakt, że Teatr Dormana stara się, by wystawiane przez niego spektakle w świecie pełnym biegu i wyzwań, były prostsze w odbiorze, nie pobudzały niepotrzebnie dzieci.

Patrycja Kundro: „Mamy czasy, w których dzieci są bardzo przebodźcowane. Coraz więcej się mówi o uzależnieniu od telefonu, od internetu. Dzieci są coraz częściej diagnozowane w spektrum. A robiąc tego rodzaju spektakle, można unikać przebodźcowania i uczyć nowych rzeczy. W tym spektaklu nie ma użytej ani projekcji, ani gadżetów. Generalnie staramy się nie przebodźcowywać tych spektakli. W tym to się świetnie udało. Owszem, jest biel, czerń i kontrastowe kolory, ale to jest przyjemne dla oka”.

Po spektaklu na każde z dzieci czekała porcja lodów — bo w Dniu Dziecka lody są obowiązkowe!

Wydarzenie dofinansowane przez Samorząd Miasta Wilna.


Seweryna Kardis, kierowniczka projektów kulturalnych DKP w Wilnie

Afisze

Więcej od autora

Wiatr, żagle, szanty i przyjaźń — moja pierwsza żeglarska przygoda

Są w życiu takie chwile, kiedy warto powiedzieć sobie: spróbuję. Nawet jeśli coś jest dla nas zupełnie nowe, nieznane i trochę onieśmielające. Czasami właśnie takie doświadczenia stają się tymi, które pamiętamy najdłużej.

Walne zebranie delegatów Towarzystwa Miłośników Wilna i Ziemi Wileńskiej

W dniu 5 września 2026 r. w Klubie Marynarki Wojennej Riwiera w Gdyni, w pięknej Sali im. wiceadmirała Adama Mohuczego, odbyło się kolejne Walne Zebranie Delegatów Towarzystwa Miłośników Wilna i Ziemi Wileńskiej.

„Św. Rafał Kalinowski naszym Patronem” — niezwykła historia trzech szkół

Rok szkolny 2025/2026 przyniósł Gimnazjum im. św. Rafała Kalinowskiego w Niemieżu wyjątkową możliwość nawiązania współpracy ze szkołami noszącymi imię tego samego Patrona. Do wspólnego przedsięwzięcia dołączyły Zespół Szkół Nr 1 im. św. Rafała Kalinowskiego w Krakowie oraz Polska Szkoła im. św. Rafała Kalinowskiego w Munster w stanie Indiana w USA. Tak narodził się wyjątkowy transatlantycki projekt „Św. Rafał Kalinowski naszym Patronem”, którego inicjatorką była nauczycielka historii Gimnazjum w Niemieżu — Christina Masalska.