Po rosyjskiej inwazji Ukraińcy pokazali światu, kim są

Od pięciu dni trwa wojna Rosji z Ukrainą. W poniedziałek, 28 lutego, odbyły się rozmowy delegacji rządowych Ukrainy i Rosji. Nie zważając na trwające negocjacje, rosyjskie wojsko przeprowadziło zmasowany atak na terytorium Ukrainy. Dotychczas ponad 500 tys. Ukraińców musiało opuścić swój kraj.

Pociski na ulicach Ukrainy.

Podczas kiedy trwały rozmowy ukraińsko-rosyjskie, wojska rosyjskie atakowały miasta Ukrainy
| Fot. EPA-ELTA

„Doświadczyliśmy tyle, ile niektórym innym narodom nie było dane w ciągu dziesięcioleci. Długo mówiono nam, że z Ukraińcami wciąż jest coś nie tak. (…) Że przez dekady mają odrabiać tzw. prace domowe. Przez to często nie zdawaliśmy sobie sprawy z tego, do czego jesteśmy tak naprawdę zdolni. (…) W rozmowach z naszymi partnerami odczuwam szczery szacunek. Ukraińcy pokazali światu, kim są. A Rosja pokazała, jaka się stała” — oświadczył w poniedziałek rano prezydent Ukrainy.

Czytaj więcej: Zełenski o wkroczeniu Rosjan do Czarnobyla: „To wypowiedzenie wojny Europie”

Atak na Charków

Rozmowy rosyjsko-ukraińskie rozpoczęły się na terytorium Białorusi w poniedziałek wczesnym popołudniem. Kancelaria prezydenta Ukrainy poinformowała w niedzielę, że delegacja ukraińska spotka się z rosyjską bez warunków wstępnych na granicy ukraińsko-białoruskiej, w pobliżu rzeki Prypeć. Przed zamknięciem numeru wieczorem agencje informacyjne podały, że rozpoczęła się trzecia runda rozmów, nie podano żadnych szczegółów negocjacji.

Podczas kiedy na Białorusi trwały rozmowy ukraińsko-rosyjskie, terytorium Ukrainy i jej miasta były notorycznie atakowane przez rosyjskie wojska. O godzinie 14:00 Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Ukrainy poinformowało, że Rosjanie ostrzelali Charków. W trakcie ataku zginęły dziesiątki cywilów.

„Charków został właśnie masowo ostrzelany z Gradów. Dziesiątki zabitych i setki rannych!” — napisał na Facebooku doradca szefa resortu spraw wewnętrznych, Anton Heraszczenko. Ze wstępnych danych wynikało, że celem ataku była dzielnica miasta, w którym znajduje się oddział straży pożarnej, magazyny i garaże.

Wcześniej brytyjski dziennik „The Telegraph” poinformował, że atakujący Charków żołnierze rosyjscy „porzucają pojazdy wojskowe, szukają ubrań cywilnych i próbują wydostać się z tego miasta na wschodzie Ukrainy”.

Szef obwodowej administracji Ołeh Syniehubow przekazał w niedzielę, że Ukraina odzyskała pełną kontrolę nad Charkowem. Pojmani rosyjscy żołnierze mówią o zupełnym wycieńczeniu i demoralizacji, nie mają kontaktu z centralnym dowództwem, nie rozumieją swoich działań ani nie wiedzą, co mają robić później” — przekazał szef władz regionu w sieci społecznościowej.

W tym czasie walki trwały również w stolicy Ukrainy. „Kijów jest atakowany przez Rosjan ze wszystkich stron, ale nie został zablokowany” — poinformował w pierwszej połowie dnia w poniedziałek wiceszef kijowskiej administracji miejskiej, Mykoła Poworoznyk. Przez cały weekend trwały ataki rakietowe na ukraińską stolicę. Poworoznyk zapewnił jednak, że sytuacja w mieście jest spokojna, nie ma paniki i wszystko działa w sposób zorganizowany. „Bezpieczniej zostawać w domu, bo nadal działają rosyjskie grupy dywersyjne. Organizujemy dostawy i nie przewidujemy katastrofy humanitarnej. Z każdą godziną coraz więcej firm chce pomagać, są gotowe same dowozić produkty” — oznajmił Poworoznyk.

Czytaj więcej: Rosja dostaje rykoszetem wojny. Upiera się, że wszystko w porządku

Jak podał ukraiński parlament, prezydent Zełenski podpisał wniosek o członkostwo Ukrainy w Unii Europejskiej
| Fot. Rada Najwyższa Ukrainy

Być z Europą

W poniedziałek z rana prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zaapelował do UE o niezwłoczne przyjęcie jego kraju do struktur w ramach nowej specjalnej procedury. „Nasz cel to być razem ze wszystkimi Europejczykami i przede wszystkim na równych prawach” — powiedział Zełenski, podkreślając, że ukraińscy żołnierze walczą nie tylko o swoją ojczyznę, ale o całą Europę.

Głowa ukraińskiego państwa podziękował UE za „bezprecedensowe wsparcie” w walce z rosyjskim najeźdźcą. Polska Agencja Prasowa poinformowała, że w przygotowaniu ukraińskiego wniosku pomagali polscy dyplomaci w Brukseli. Poza tym Zełenski oświadczył w niedzielę, że jego kraj skierował pozew do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości ONZ w Hadze przeciwko Rosji, w którym żąda pociągnięcia Moskwy do odpowiedzialności za zmanipulowanie pojęcia ludobójstwa w celu usprawiedliwienia agresji. „Zwracamy się do trybunału o pilne nakazanie Rosji zakończenia działań wojskowych i spodziewamy się, że przesłuchania rozpoczną się już w następnym tygodniu” — oświadczył prezydent Ukrainy.

Przewodniczący Rady Europejskiej, Charles Michel, poinformował, że dyskusja dotycząca członkostwa Ukrainy w UE ma nastąpić w najbliższym czasie. „Komisja Europejska będzie musiała przedstawić oficjalne stanowisko, jak tylko otrzyma ten wniosek. To oznacza, że Rada także będzie musiała przedstawić stanowisko. Myślę, że debata w tej sprawie odbędzie się wkrótce” — podkreślił. Pozytywnie o członkostwie w strukturach unijnych, jeszcze w niedzielę, wypowiedziała się Ursula von der Leyen. „Ukraina jest jednym z nas i chcemy, aby znalazła się w Unii Europejskiej” — zapewniła dziennikarzy szefowa Komisji Europejskiej. Nie skonkretyzowała jednak, w jakim terminie to mogłoby się wydarzyć.

Czytaj więcej: Von der Leyen: „Putin chce cofnąć zegar do czasów imperium rosyjskiego”

Sankcje wymierzone w Rosję, spadek rubla

Rosja, z powodu inwazji na Ukrainie, spotkała się z bezprecedensowymi sankcjami. „Unia Europejska zamknie swoją przestrzeń powietrzną dla wszystkich samolotów należących do Rosjan, zarejestrowanych w Rosji lub kontrolowanych przez Rosjan” — oświadczyła w niedzielę wieczorem szefowa Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen. Na terenie Unii Europejskiej zostaną też zablokowane rosyjskie media propagandowe, takie jak Russia Today lub Sputnik, oraz wszystkie należące do nich podmioty. Poza tym Unia Europejska zamroziła aktywa centralnego banku Rosji oraz odłączyła część rosyjskich banków bezpośrednio powiązanych z Kremlem od systemu SWIFT.

Przed napaścią na Ukrainę rezerwa walutowa centralnego banku Rosji wynosiła 643 mld dolarów. Do sankcji UE dołączyła Szwajcaria, która tym samym zerwała z „zasadą neutralności” będącą jednym z fundamentów tego państwa. Podobne sankcje wprowadziła też Wielka Brytania i USA. W ślad za zachodnimi sojusznikami do sankcji dołączyły inne kraje spoza Europy, m.in. Japonia oraz Australia.

Mimo zapewnień Kremla, że Rosja jest przygotowana na sankcje, to w poniedziałek na rosyjskich rynkach finansowych zapanowała panika. Kurs rosyjskiego rubla spadł do rekordowo niskiego poziomu. Na rynku azjatyckim kurs rubla spadł do 119,50 w stosunku do dolara, co oznacza gwałtowny spadek o 30 proc. w porównaniu z piątkowym zamknięciem notowań. Później kurs wzrósł do poziomu około 110 rubli za dolara.

Czytaj więcej: Nausėda: Sankcje wobec Rosji muszą trwać, póki nie opuści terytorium Ukrainy

Liczba ofiar

Rosyjska inwazja na Ukrainę rozpoczęła się nad ranem 24 lutego. Rosja zaatakowała Ukrainę z trzech kierunków: od południa z Krymu, od północy z Białorusi i od północnego wschodu z obwodu biełgorodzkiego. Wysoka Komisarz ONZ ds. Praw Człowieka, Michelle Bachelet, poinformowała w poniedziałek, że wojna już pochłonęła co najmniej 102 ofiary śmiertelne wśród ukraińskich cywili, a 304 zostało rannych. „Większość cywilów zginęło w rezultacie szeroko rozumianych eksplozji, włączając w to ostrzał z ciężkiej artylerii i wieloprowadnicowych wyrzutni rakiet, oraz w nalotach” — oświadczyła Bachelet.

W ciągu pięciu dni Ukrainę opuściło ponad 500 tys. mieszkańców. Większość z nich udała się do Polski, Rumunii i Mołdawii. Strona ukraińska poinformowała, że w ciągu kilku dni konfliktu Rosja straciła 5 500 żołnierzy i wojskowych. Strona rosyjska dotychczas nie podała liczby żołnierzy, którzy zginęli na Ukrainie.