Nausėda: Sankcje wobec Rosji muszą trwać, póki nie opuści terytorium Ukrainy

Prezydent Litwy Gitanas Nausėda uważa, że sankcje wobec Rosji muszą trwać, dopóki wojska rosyjskie nie opuszczą terytorium Ukrainy. Dodał też, że wspólnym zagrożeniem dla Litwy jak i Ukrainy jest elektrownia w Ostrowcu. Wezwał Rosję i wspierane przez nią ugrupowania do przestrzegania podpisanych w 2015 roku porozumień, w których strony zobowiązywały się do zakończenia konfliktu.

Gitanas Nausėda przemawiał w Najwyższej Radzie Ukrainy w Kijowie
| Fot. ELTA, Jūratė Valančiūtė

„Sankcje wobec Rosji muszą być kontynuowane, dopóki nie wycofa się ona z bezprawnie zajętych terytoriów Ukrainy” — mówił prezydent Gitanas Nausėda. Słowa padły podczas spotkania Rady Najwyższej Ukrainy w Kijowie.

„Litwa widzi niestrudzone wysiłki Ukrainy w poszukiwaniu rozwiązania konfliktu politycznego w Donbasie. Jednoznacznie wzywamy Rosję i wspierane przez nią grupy do niezwłocznego wdrożenia wymogów porozumień mińskich. Sankcje wobec Rosji muszą obowiązywać do momentu wycofania się z nielegalnie okupowanych terytoriów Ukrainy ”- powiedział G. Nausėda.

Podpisy w tzw. protokołach mińskich złożyli przedstawiciele trilateralnej grupy kontaktowej. Byli to ambasador Rosji na Ukrainie Michaił Zurabow, były prezydent Ukrainy Łeonid Kuczma, wysłanniczka OBWE Heidi Tagliavini oraz samozwańczy przywódcy Donieckiej Republiki Ludowej i Ługańskiej Republiki Ludowej — Aleksandr Zacharczenko i Igor Płotnicki. Pomimo to, walki w Donbasie trwają do dzisiaj.

Czytaj więcej: Jeśli w Mińsku będzie fiasko, UE może zaostrzyć sankcje

Litwa będzie wspierała aspiracje Ukrainy

Dodał, że Litwa będzie nadal wspierać aspiracje Ukrainy do członkostwa w Unii Europejskiej i NATO. Aby mówić o wstąpieniu do NATO bądź UE, kraj nie może być w stanie wojny.

„Nie mamy wątpliwości, że miejscem silnej Ukrainy jest silna Europa. Z powagą witamy cywilizacyjny wybór Ukrainy, aby kontynuować integrację europejską i euroatlantycką, zapisaną w konstytucji tego kraju. Litwa zawsze będzie was wspierać w drodze do Unii Europejskiej i NATO. Wiemy lepiej niż ktokolwiek, że czekają was trudne wyzwania i jesteśmy gotowi podzielić się naszym doświadczeniem” — powiedział prezydent Litwy.

Czytaj więcej: Kiedy Rosja głosi prawdę…

Kluczowe są reformy

Zaapelował do parlamentarzystów Ukrainy, aby pamiętali, że powodzenie reform jest niezbędne przede wszystkim dla dobrobytu obywateli i stabilności państwa.

W lipcu, podczas konferencji w Wilnie na temat reform Ukrainy, Nausėda zaznaczał, że ma chciałby usłyszeć, co władze Ukrainy, społeczeństwo obywatelskie i biznes, partnerzy międzynarodowi i eksperci myślą o przyszłości Ukrainy.

Prezydent przypomniał również, że na Litwie są firmy, które chciałyby wnieść swój wkład w dobrobyt Ukrainy.

„Biznes mojego kraju również nie może się doczekać możliwości przyczynienia się do dobrobytu Ukrainy. Litwa dąży do rozwijania stosunków z Ukrainą w dziedzinie telekomunikacji, technologii informatycznych i innowacji” — mówił Nausėda.

„Uważam, że bliższe współdziałanie naszych krajów w tworzeniu gospodarki cyfrowej może otworzyć przydatne możliwości dla rozwoju ukraińskiego przemysłu, przedsiębiorstw i obywateli. Wierzę, że tegoroczne litewsko-ukraińskie forum biznesowe będzie kolejną okazją do wzmocnienia istniejących i stworzenia nowych trwałych relacji” — dodał prezydent.

Elektrownia w Ostrowcu

Nausėda przypomniał również członkom Rady Najwyższej o „wspólnych obawach” elektrowni atomowej w Ostrowcu.

„Budowniczy elektrowni, Rosja, nie tylko ryzykuje zdrowie ludności krajów regionu, ale także stara się wykorzystać projekt elektrowni atomowej do jej rozwoju. Narastająca przekora Białorusi bezpośrednio zagraża nie tylko interesom Litwy, ale także Ukrainy” — stwierdziła głowa państwa.

Jednocześnie zwrócił się do ukraińskich władz i jej mieszkańców o poparcie bałtyckiego stanowiska w sprawie białoruskiej elektrowni atomowej i powstrzymanie się od kupowania energii elektrycznej produkowanej przez Ostrowiec.

Czytaj więcej: Wilno prosi o finanse, aby zbadać ryzyko zanieczyszczenia wody przez elektrownię w Ostrowcu

Dobas wciąż płonie

Władze ukraińskie od 2014 roku walczą z separatystami wspieranymi przez Rosję we wschodnich rejonach Doniecka i Ługańska. Konflikt rozpoczął się wraz z aneksją Półwyspu Krymskiego przez Moskwę na początku tego roku po proeuropejskiej rewolucji na Majdanie w Kijowie.

Uzbrojeni separatyści łamią protokoły i porozumienia wszczynając konflikt na nowo. Region jest określany jako zdestabilizowany i dopóki sytuacja nie uspokoi się, Ukraina nie może myśleć o członkostwie w UE czy NATO. Są to aspiracje, które niejednokrotnie potępiała Rosja.

Czytaj więcej: Życie na Donbasie to piekło


Na podst. BNS, własne, LRP