Litwa reaguje na rosyjski BSP, który uderzył w blok w Rumunii

Po tym, jak w piątek rosyjski BSP (bezzałogowy statek powietrzny) uderzył w blok mieszkalny w Rumunii, premier Inga Ruginienė podkreśla, że incydent ten po raz kolejny uwydatnia potrzebę wywierania maksymalnej presji na Kreml.

Czytaj również...

Ranne dwie osoby

W wyniku uderzenia w budynek w mieście położonym w pobliżu granicy z Ukrainą ranne zostały dwie osoby.

Według rumuńskiego Ministerstwa Obrony doszło do tego w nocy z czwartku 28 maja na piątek, po tym jak Rosja wznowiła ataki dronów na obiekty cywilne i infrastrukturę na Ukrainie.

„To po raz kolejny podkreśla pilną potrzebę wywierania maksymalnej presji na Rosję, aby zaprzestała swojej brutalnej i zbrodniczej wojny, silniejszego wspierania Ukrainy oraz podjęcia zdecydowanych działań w celu wzmocnienia wschodniego skrzydła NATO” — stwierdziła w piątek premier Litwy Inga Ruginienė w serwisie społecznościowym X (dawniej Twitter).

Drony nad Europą

Wyrażając solidarność z Rumunią i jej mieszkańcami, premier zaznaczyła w poście, że wloty dronów na terytorium państw NATO nie mogą stać się nową rzeczywistością.

Od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 roku w Rumunii odnotowano dziesiątki przypadków wtargnięć dronów, jednak najnowszy incydent jest pierwszym, w którym dron uderzył w dom mieszkalny.

W ostatnim czasie z wtargnięciami dronów borykają się również kraje bałtyckie oraz Finlandia.

Afisze

Więcej od autora

Sejm: wyższe kary za uchylanie się od podatków

Sejm RL podejmie decyzję, czy zaostrzyć odpowiedzialność za uchylanie się od podatków poprzez rozszerzenie kryteriów określających podatników budzących wątpliwości oraz wprowadzenie nowych środków oddziaływania, takich jak tymczasowe ograniczenie działalności.

Prezydent reanimuje temat metra w Wilnie. Tym razem z nieco innej perspektywy

Prezydent Litwy „odkopał” temat metra w Wilnie. Temat tak długo drążony, że gdyby z taką konsekwencją drążono tunele dla metra, to mielibyśmy już co najmniej 50 km linii. Niemniej, prezydent temat przedstawił z nowej perspektywy, bardziej „aktualnej geopolitycznie”.

Litwa chce przestać, a nie może. Czeka nas kolejna zmiana czasu

W nocy z soboty na niedzielę na Litwie przekręcamy wskazówki zegara o godzinę do tyłu. Wiecznie podłączone do internetu telefony oczywiście zrobią to w większości bez naszej pomocy. Niemniej, Litwa chce zerwać z tym zwyczajem — ale nie może. A powodów do zerwania jest sporo.