Wileńskie ślady polskich romantyków: Władysław Syrokomla

Syrokomla był jednym najpopularniejszych poetów epoki romantyzmu. Wilno w jego twórczości zajmuje szczególne miejsce.
Ludwik Kondratowicz, znany pod pseudonimem literackim jako Władysław Syrokomla, urodził się we wsi Smolhowo, w byłej guberni mińskiej. Był synem ubogiego dzierżawcy. Szkoły ukończył w Nieświeżu i Nowogródku. Na studia wyższe rodzina nie miała środków, a i w Wilnie nie było już uniwersytetu. Pomagał więc ojcu w kierowaniu dzierżawionymi majątkami.

Władysław Syrokomla zmarł w wieku zaledwie 39 lat w domu przy ul. Botanicznej (obecnie Barboros Radvilaitės g. 3).
| Fot. Marian Paluszkiewicz

Trzy lata pracował w administracji dóbr poradziwiłłowskich w Nieświeżu. Tutaj 20-letni Ludwik ożenił się z tak samo biedną Pauliną Mitraszewską. Mimo niedostatku, jakiego doznał, o Załuczu nad Niemnem – dzierżawił tę wieś – zachował wiele ciepłych wspomnień. To właśnie tam napisał swoją słynną gawędę gminną „Pocztylion”, zebrał pierwszy tomik swoich wierszy, zaczął tłumaczyć polskich poetów piszących po łacinie.

Załucze opuścił w 1852 r. po ogromnej tragedii rodzinnej. W ciągu tygodnia zmarło Kondratowiczom troje dzieci „na epidemię słabości żołądka”. Ocalał tylko czteroletni syn Władysław.

Gruźlica, bieda i pisarstwo

Rodzina poety przeniosła się do Wilna. Zamieszkali w domu Müllera, teścia Stanisława Moniuszki, przy ul. Niemieckiej (obecnie Vokiečių 26). Przyjaźń między kompozytorem i poetą trwała wiele lat. Syrokomla trzymał do chrztu syna Moniuszki, Jana Czesława.

W 1853 r. Syrokomla z rodziną przeniósł się do folwarku Borejkowszczyzna (15 km od Wilna) – obecnie znajduje się tam muzeum poety. Spędził tam z przerwami dziewięć ostatnich lat życia. To był okres najbardziej płodny dla niego jako twórcy i najbardziej tragiczny jako człowieka. Trawiony gruźlicą, walczący z codzienną biedą, pisał…

Tu ukończył poemat „Urodzony Jan Dęboróg”, który w znacznym stopniu jest autobiografią poety. Tu też powstało wiele jego nowych utworów. W Borejkowszczyźnie gościli wileńscy przyjaciele Syrokomli. Przyjeżdżał kompozytor Stanisław Moniuszko, bywali tu: pisarze Ignacy Chodźko, Antoni Edward Odyniec, redaktor i wydawca Adam Kirkor (autor przewodnika po Wilnie), archeolog hr. Eustachy Tyszkiewicz. Raz po raz z zacisza folwarku wymykał się poeta na kilka dni do Wilna i nie tylko. Po wyprawach powstały „Wycieczki po Litwie w promieniach od Wilna”, „Dziennik podróży po Litwie i Żmudzi” i inne.

W 1856 r. Syrokomla zamieszkał z rodziną na wileńskiej Popowszczyźnie (Borejkowszczyzną zarządzali jego rodzice). Pełnił obowiązki sekretarza Komisji Archeologicznej, pracował w „Wileńskim Tygodniku Literackim”, współpracował z „Kurierem Wileńskim”, pasjonował się teatrem. W celach konspiracyjnych przygotowań do powstania styczniowego wyjechał do Warszawy. Wracającego poetę na granicy w Suwałkach aresztowali carscy żandarmi. Został osadzony w Wilnie w więzieniu dla przestępców politycznych. Zwolniony po jakimś czasie wrócił do Wilna, aby się leczyć. Jego koniec zbliżał się jednak nieuchronnie. Suchoty zżerały mu płuca, a w domu była największa nędza…

Władysław Syrokomla zmarł 15 września 1862 r., w wieku zaledwie 39 lat, w domu Bobiatyńskiego przy ul. Botanicznej, obecnie Barbary Radziwiłłówny (Barboros Radvilaitės g. 3). Nad bramą zachowała się tablica pamiątkowa z napisem: „Tu zakończył żywot Władysław Syrokomla, 15 września 1862 r.”.

Czytaj więcej: Wileńskie ślady polskich romantyków: Józef Ignacy Kraszewski

Lirnik wioskowy w serdecznej pamięci wilnian

Pogrzeb był wspaniały. Tworzył też niezwykły kontrast z ostatnimi latami niedostatku w życiu poety. Pochowano go na Rossie. Na płycie nagrobnej widnieją słowa zaczerpnięte z wiersza poety „Lirnik wioskowy”: „Skonał, grając na lirze”.

„Po pogrzebie poety zamierzano wznieść okazały pomnik z kamieni pochodzących z różnych ziem dawnej Rzeczypospolitej. Budowa pomnika nie doszła do skutku. Dopiero w 1912 r. ze składek wzniesiono skromniejszy pomnik, który zachował się do dziś. (…) Paulina przeżyła swego męża o 34 lata. Miała wiele kłopotów i trosk o wychowanie dzieci i byt rodzinny. Przyszli jej na pomoc przyjaciele i wielbiciele talentu zmarłego poety. Jan Matejko przeznaczył osieroconej rodzinie dochód z wystawy obrazu »Unia lubelska«. Przez kilka lat wdowa była internowana w szpitalu więziennym u misjonarzy w Wilnie za ukrywanie powstańca Tytusa Dalewskiego, uwolniona dopiero za wstawiennictwem Michałowej hr. Tyszkiewiczowej. Pozostali po niej synowie Władysław i Kazimierz (zmarli kolejno w 1915 r.), żona Kazimierza Amelia (zm. 1930) i jego córka Ludwika Bielińska (zm. 1966) oraz wnuk. Wszyscy oni spoczywają w pobliżu grobu poety” – pisze prof. Edmund Małachowicz w książce „Cmentarz Na Rossie w Wilnie”. Nieopodal znajduje się też grób hr. Eustachego Tyszkiewicza, przyjaciela Syrokomli.

Jedna z największych stołecznych szkół polskich nosi obecnie imię Władysława Syrokomli, w dzielnicy Nowa Wilejka przebiega zaś ulica, której poeta jest patronem (V. Sirokomlės g.). W wileńskim kościele św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty znajduje popiersie poety, tu także symbolicznie gra on na lirze.

Czytaj więcej: Napoleon Orda – wszechstronny artysta epoki romantyzmu


Artykuł opublikowany w wydaniu magazynowym „Kuriera Wileńskiego” nr 8(24) 26/02-04/03/2022