Teatr na Pohulance będzie Teatrem Mniejszości Narodowych? Padły propozycje

Jak poinformował litewski minister kultury Simonas Kairys, Litewski Rosyjski Teatr Dramatyczny na Pohulance może przyjąć nową nazwę i nowy format pracy. Jeśli propozycje zostaną przyjęte, będzie to Teatr Mniejszości Narodowych. Zaznaczył jednak, że decyzja nie może być podjęta przez ośrodki polityczne, a zostać omówiona z ekspertami kultury. Dyrektor teatru Olga Polevikova zaznaczyła, że teatr angażuje się w pomoc Ukrainie, a pomysł zmiany nazwy nie jest nowy, ale obecna koncepcja teatru wychodzi poza ramy oficjalnej nazwy.

„Propozycja przekształcenia Litewskiego Rosyjskiego Teatru Dramatycznego w Teatr Mniejszości Narodowych zostanie omówiona z ekspertami” — powiedział szef litewskiego Ministerstwa Kultury Simonas Kairys.

Litewski Rosyjski Teatr Dramatyczny.
| Fot. Marian Paluszkiewicz

„W miarę rozwoju wydarzeń wszystkie fakty sprawiają, że te propozycje, które teraz krążą w przestrzeni publicznej, są naprawdę warte rozważenia. Planujemy poruszyć tę kwestię z Radą ds. Profesjonalnych Sztuk Scenicznych w najbliższej przyszłości” — powiedział szef resortu kultury do dziennikarzy.

Zdaniem ministra trzeba zrozumieć, że „sama zmiana nazwy nic nie decyduje”, a ważne jest, jaka byłaby wizja i treść takiego teatru, jak te elementy między sobą by współdziałały.

Kairys: „Jest zasadność, by o tym rozmawiać”

Zdaniem Kairysa należy to rozważać „wystarczająco czule”, ponieważ nie chodzi tu o Rosję, ale o Litewski Rosyjski Teatr Dramatyczny, w którym „działają i tworzą nasi obywatele”.

„Musimy oceniać wszystkie niuanse, oceniać wszystkie argumenty, podejmować najlepsze decyzje i na pewno nie z gabinetów politycznych, ale z ekspertami (…). Myślę, że naprawdę istnieje zasadność, aby o tym porozmawiać, ale nie chciałbym, aby decyzja była podyktowana przez stronę polityczną. Musimy szanować instytucje kultury i wspólnie znajdować rozwiązania” — powiedział.

Czytaj więcej: Wilno zasługuje na polski teatr

Dyrektor teatru Polevikova: „Nie jest to pomysł nowy”

Olga Polevikova, dyrektor Litewskiego Rosyjskiego Teatru Dramatycznego, stwierdziła, że ​​obecnie teatr skupia się na pomocy Ukrainie, mieszkańcom, którzy uciekli z wojny, zwłaszcza dzieciom: one mogą przychodzić na spektakle i brać udział w zajęciach teatralnych za darmo.

„Najważniejszą rzeczą jest teraz proaktywność, jak możemy być użyteczni w tej sytuacji i wszystkie nasze siły są tam skierowane. A jeśli chodzi o zmianę nazwy, pomysł z pewnością nie jest nowy. Ale Litewski Rosyjski Teatr Dramatyczny przewyższa swoją koncepcję (nazwę)”— powiedziała Polevikova.

Powiedziała, że ​​ponad trzy lata temu, biorąc udział w konkursie na kierownika teatru, obiecała skoncentrować się na tematyce różnych mniejszości narodowych, planowano przedstawienia o kulturze żydowskiej, tematyce Holokaustu i ukraińskie odczyty dramaturgiczne.

„Zdecydowaliśmy, że studia dla aktorów białoruskich i ukraińskich zaczną działać w naszym teatrze latem, w czerwcu, kiedy liczba widzów maleje, kiedy wszyscy chcą wyjechać. Trzeba przygotować inne spektakle i inne działania. Organizujemy kilka festiwali, z których jeden będzie poświęcony Ukrainie i jej dramaturgii” — powiedziała dyrektor.

Propozycja reżysera Gintarasa Varnasa

Reżyser Gintaras Varnas wezwał do zamknięcia obecnego Litewskiego Rosyjskiego Teatru Dramatycznego i powołania na jego miejsce nowej instytucji współpracującej ze wszystkimi mniejszościami narodowymi na Litwie.

Varnas powiedział, że zaproponował ten pomysł kilka lat temu, a jest on ponownie aktualny w obliczu okrucieństw napaści Rosji na Ukrainę. Reżyser podkreślił, że propozycja nie ma związku z działalnością obecnego Litewskiego Rosyjskiego Teatru Dramatycznego i ludzi, którzy tu tworzą lub pracują.

Czytaj więcej: Czy Polaków na Litwie stać na teatr?


Na podst.: BNS, własne