Niedziela Palmowa — czas radości i zadumy

Niedziela Palmowa to jedna z najpiękniejszych uroczystości w roku kościelnym. Na Wileńszczyźnie jest ona obchodzona szczególnie, może dlatego, że chrześcijańskie przesłanie o Zmartwychwstaniu w wyjątkowy sposób wzmacnia budząca się do życia przyroda.

Sprzedawcy palm obok Katedry.
Niedziela Palmowa to jedna z najpiękniejszych uroczystości w roku kościelnym
| Fot. Marian Paluszkiewicz

Niedziela Palmowa, czyli niedziela Męki Pańskiej, jest szóstą niedzielą Wielkiego Postu, która jednocześnie rozpoczyna obchody Wielkiego Tygodnia. Kościół wspomina tego dnia uroczysty wjazd Jezusa do Jerozolimy, o którym mówią wszyscy czterej Ewangeliści. Liturgia rozpoczyna się od poświęcenia palm i radosnego „Hosanna Synowi Dawidowemu!”, ale wkrótce zgromadzeni w kościołach zaproszeni są do tego, by posłuchać o męce Jezusa. Jest to święto ruchome, które może wypaść pomiędzy 15 marca a 18 kwietnia.

Kościół zaleca, aby w Niedzielę Palmową przed Mszą św. ludzie zgromadzeni przed kościołem wysłuchali fragmentu Ewangelii o wjeździe Jezusa do Jerozolimy. Innym ważnym elementem tego dnia jest odczytywany w Liturgii Słowa pełny opis Męki Pańskiej, który wprowadza wiernych do misterium Wielkiego Tygodnia.

Tradycja z Ziemi Świętej

Sama procesja z palmami wzięła swój początek z Ziemi Świętej, gdyż to właśnie w Jerozolimie starano się jak najdokładniej odtwarzać wydarzenia z życia Jezusa. Już w IV w. znana była procesja z Betanii do Jerozolimy. Według ówczesnej tradycji patriarcha jerozolimski wsiadał na oślicę i wjeżdżał do Świętego Miasta witany przez wiernych, a następnie wszyscy udawali się do bazyliki Zmartwychwstania. Dopiero w IX w. jerozolimski zwyczaj rozprzestrzenił się w liturgii, gdzie połączono go z obchodzoną wcześniej Niedzielą Męki Pańskiej. Nadal jednak w różnych kościołach lokalnych owe procesje przyjmowały rozmaite formy. Oczywiście tak malownicze, doskonale odpowiadające ludowej wyobraźni święto obrosło przez wieki w bogate tradycje, choć niewiele mające wspólnego z chrześcijaństwem.

Giotto, Wjazd do Jerozolimy, kaplica Scrovegnich
| Fot. domena publiczna

Wierzba — symbol życia

W naszym regionie o prawdziwych palmach nie może być mowy. W tym przypadku braki lokalnej przyrody zaowocowały jednak niezwykłym bogactwem twórczym. Jerozolimskie gałązki zastąpiła z powodzeniem wierzba, która jako pierwsza budzi się po zimie. Ta roślina uważana jest za symbol życia również dlatego, że potrafi rosnąć nawet w najgorszych warunkach. Nie tylko drzewka bardzo łatwo się przyjmują, ale nawet zwykła, ucięta gałązka wierzbowa włożona do wody bardzo szybko wypuszcza nowe listki.

Ludowa pobożność sprawiła, że w przygotowanie wielkanocnych palm wkładano wiele wysiłku. Gałązki przyozdabiano także tzw. wiecznie zielonymi roślinami: tują, świerkiem, borówkami leśnymi, bukszpanem, cisem, a całą palmę dekorowano kolorowymi wstążkami i suszonymi kwiatami. Odrębne regiony Polski czy Litwy stworzyły nawet szczególne tradycje palmiarskie, wśród których wileńska zajmuje bez wątpienia bardzo ważne miejsce.

Czytaj więcej: Palmy wileńskie w Mariampolu

O palmach myśli się przez cały rok

Prawdziwa, wileńska palma wymaga nie tylko umiejętności, ale także długich przygotowań. Ci, którzy zamierzają wykonać je z suchych kwiatów, mają szczególnie trudne zadanie. Rośliny trzeba zbierać latem na łąkach lub pomyśleć zawczasu i zasadzić we własnym ogrodzie. Niektóre kwiaty można wysiewać wczesną wiosną, jak na przykład zatrwian wrębny, a suchowiejki — różowe, pomarańczowe, żółte — można siać w maju prosto do gruntu w ogródku. Nieodłączną częścią palemek jest też krwawnik czy nieśmiertelnik. Można więc śmiało powiedzieć, że przygotowanie palmy to zadanie na cały rok.

Nic dziwnego, że przygotowywanym z tak ogromną troską palmom ludowa tradycja przypisała również szczególną moc. Umieszczano je w rogach izby i stodoły, gdzie miały chronić przed piorunami, a palmy zatknięte na granicy pola miały chronić przed gradobiciem. Wierzono także, że palma poświęcona w Niedzielę Palmową chroni przed nieszczęściami i dlatego przechowywano ją przez cały rok, a spalone na popiół palmy dodawano do naparów podawanych ludziom i zwierzętom, by ochronić przed chorobami (nie polecamy, by praktykować ten zwyczaj obecnie). Według zwyczaju dymem z palm okadzano także krowy przed wiosennym wyprowadzeniem na pastwisko. Połykanie bazi palmowych miało natomiast chronić ludzi przed przeziębieniami i bólem gardła.

Czytaj więcej: Przygotujmy palmy na Niedzielę Palmową

Niedziela Palmowa i Jan Paweł II

Warto przypomnieć również o tym, że tradycję obchodów Niedzieli Palmowej ubogacił w czasie swojego pontyfikatu św. Jan Paweł II, który postanowił poświęcić ją młodym. Już od pierwszych dni swojego pontyfikatu papież poświęcał młodzieży szczególną uwagę. Wyjątkowe znaczenie miał też jego „List do Młodych”, wydany z okazji Międzynarodowego Roku Młodzieży w 1985 r. Rok później w Niedzielę Palmową papież ogłosił na stałe ten dzień Światowym Dniem Młodzieży i od tego czasu rozpoczęły się spotkania papieża z młodymi całego świata, stając się trwałym znakiem jego pontyfikatu. Zgodnie z wolą papieża Jana Pawła II, w Niedzielę Palmową obchodzony był prawie corocznie diecezjalny Światowy Dzień Młodzieży (z wyjątkiem lat, gdy przeprowadzano festiwal międzynarodowy). Po raz ostatni ŚDM odbył się w ramach Niedzieli Palmowej w 2020, od kolejnego roku został przez papieża Franciszka na stałe przeniesiony na Uroczystość Jezusa Chrystusa, Króla Wszechświata.

Prawdziwa, wileńska palma wymaga nie tylko umiejętności, ale także długich przygotowań
| Fot. Marian Paluszkiewicz

Czytaj więcej: Wileńska Niedziela Palmowa na Ziemi Szczycieńskiej