Więcej

    Pierwsza publikacja książki na świecie ze zbiorem przemówień Zełenskiego

    Czytaj również...

    Francuskie wydawnictwo Grasset opublikowało zbiór przemówień Wołodymyra Zełenskiego, wygłoszonych od początku rosyjskiej inwazji 24 lutego. To pierwsza taka publikacja na świecie — zaznacza telewizja TF1, na którą powołuje się agencja Ukrinform.

    Wołodymyr Zełenski.
    | Fot. EPA-ELTA

    220-stronicowa publikacja zawiera 23 przemówienia Wołodymyra Zełenskiego. Ukraiński przywódca od pierwszego dnia wojny występuje codziennie z orędziami i apelami, zwracając się zarówno do swoich rodaków, jak i do obywateli innych krajów oraz społeczności międzynarodowej.

    Jak podano w komunikacie, wybrane zostały najważniejsze z tych wystąpień, które Zełenski wygłosił od początku wojny.

    Reklama (dobiera algorytm zewnętrzny na podst. ustawień czytelnika)

    „Znajdziemy tam dramatyczne wystąpienie pierwszego dnia, ale także wspaniałe przemówienia wygłoszone przed Kongresem USA, parlamentami Francji i Wielkiej Brytanii oraz publikowane w sieci orędzia do obywateli Ukrainy” — wyjaśniono.

    Czytaj więcej: Zełenski: „Gdyby wszyscy szanowali wartości jak Litwa, wojny mogłoby nie być”

    Dochód z publikacji na rzecz Ukrainy

    Cały dochód z publikacji (książka ma kosztować 10 euro) zostanie przeznaczony na pomoc Ukrainie za pośrednictwem ambasady Francji w Kijowie.

    Cytowany przez TF1 przedstawiciel wydawnictwa pisarz Charles Dantzig powiedział, że teksty zostały autoryzowane przez gabinet ukraińskiego prezydenta i były tłumaczone z języka angielskiego.

    Czytaj więcej: Zełenski w europarlamencie oklaskiwany na stojąco. „Chcemy, żeby nasze dzieci mogły żyć — to chyba uczciwe marzenie”

    Bohaterstwo Zełenskiego

    Według ukraińskich władz oraz wielu ekspertów Rosjanie oczekiwali, że w obliczu pełnoskalowej rosyjskiej inwazji Wołodymyr Zełenski, krytykowany przez nich wcześniej, jako niepełnowartościowy polityk i były komik, ucieknie z Kijowa. Prezydent Ukrainy pozostał w stolicy, skąd od 76 dni kieruje obroną swojego kraju. Codziennie wygłasza wystąpienia, które publikowane są w sieciach społecznościowych. Na Facebooku Zełenskiego obserwują blisko trzy miliony ludzi. W popularnym na Wschodzie Telegramie śledzi go 1,3 mln użytkowników.

    TF1 podkreśla, że od początku rosyjskiej ofensywy Zełenski, człowiek mediów, prowadzi aktywne działania, by uwrażliwić społeczność międzynarodową na sytuację Ukrainy i przyspieszyć wsparcie dla tego kraju, zwłaszcza pomoc militarną.

    Czytaj więcej: Zełenski w wywiadzie: „Nie mogę się bać. Najgorsze już się wydarzyło”


    Na podst.: PAP

    Reklama (dobiera algorytm zewnętrzny na podst. ustawień czytelnika)

    Afisze

    Więcej od autora

    Pocopotek „Kuriera Wileńskiego” — idzie luty, szykuj (cepłe) buty

    Szkoły otworzyły przed nami swoje podwoje, a my — chłopaki i dziewoje — nie spowalniamy naszej ciekawości świata! Pucułka dalej dzieli się swoimi spostrzeżeniami z dziećmi Wileńszczyzny (i nie tylko)! Zapraszamy do kolejnych edycji  Pocopotka! Pocopotkowa koleżanka napomina nam: „Zostało...

    Marcin Knackfus, architekt Jego Królewskiej Mości

    Personalia Marcina Knackfusa (Knakfusa) znaleźć można na tablicy wmurowanej na ścianie Akademii Sztuk Pięknych w Wilnie. Nie jest natomiast znany wizerunek tego królewskiego architekta, profesora wileńskiej uczelni, radnego miejskiego, oficera wojsk Wielkiego Księstwa Litewskiego wspierającego walczące na Litwie z...

    Rosyjski budżet może utonąć w taniej ropie

    Wygasł entuzjazm kremlowskich urzędników i rosyjskiego aparatu propagandowego związany z wysokimi przez większość ubiegłego roku cenami ropy i gazu. Te ceny sprawiły, że mimo kurczącego się eksportu węglowodorów Rosja przez większość roku i tak miała z nich większe zyski....

    Przeglad BMTV z Zygmuntem Klonowskim. „Ukraina wygrała bitwę medialną, coś, co Polsce w 1920 nie udało się”

    Rola polskiej gazety „To był jedyny (polski) dziennik na terenie Związku Radzieckiego i rola, którą spełnił w tamte czasy jest nie do przecenienia” — opowiadał wydawca Zygmunt Klonowski o znaczeniu — wtedy jeszcze — „Czerwonego Sztandaru”. „Ani Białoruś, ani Ukraina...