Więcej

    Kukliansky: „Wspólnota żydowska na Litwie kontynuuje tradycje sprzed wieków”

    Czytaj również...

    Litwacy, czyli Żydzi z Litwy i Wielkiego Księstwa Litewskiego, chociaż są rozsiani po całym świecie, nadal kultywują swoją tożsamość. W tym tygodniu w Wilnie odbył się V Światowy Kongres Litwaków.

    Faina Kukliansky, Viktorija Čmilytė-Nielsen i Vytautas Landsbergis w Sejmie.
    Uroczyste otwarcie Światowego Kongresu Litwaków odbyło się w Sejmie
    | Fot. ELTA, Dainius Labutis

    Faina Kukliansky, prezes Litewskiej Wspólnoty Żydów, twierdzi, że Litwacy są ważną częścią historii Litwy.

    — Litewscy Żydzi zostawili po sobie tutaj dużą spuściznę kulturową i historyczną. Kongres jest poświęcony nie tylko historii przeszłej, ale również tej przyszłej. Jest poświęcony tematom związanym z przyszłością. Ta spuścizna ma być pielęgnowana i fiksowana, aby przyszłe pokolenia nie zapomniały o tym, że tutaj istniała wspólnota żydowska, która miała własną kulturę i tożsamość. I ta wspólnota nadal kontynuuje te wszystkie tradycje żydowskie, które zostały zapoczątkowane przed wieloma wiekami — powiedziała w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” działaczka mniejszości żydowskiej na Litwie. Kongres trwał cztery dni, od 23 do 26 maja.

    Reklama (dobiera algorytm zewnętrzny na podst. ustawień czytelnika)

    Czytaj więcej: Na czele Wspólnoty Żydów Litewskich ponownie stanęła Faina Kukliansky

    Od RPA po Argentynę

    Litwakami są obecnie nazywani Żydzi wywodzący się z terenów obecnej Litwy i Białorusi. Pierwotnie słowo „Litwak” oznaczało „człowieka pochodzącego z Litwy”, ściślej mówiąc, mieszkańca Wielkiego Księstwa Litewskiego, jednak to określenie wyszło z użycia jeszcze przed XIX wiekiem. Od końca XIX w. tym słowem zaczęto określać ludność żydowską pochodzącą z terenów byłego WKL. Większość Litwaków zginęła w czasie Holocaustu. Ich potomkowie, którym udało się uratować z pożogi wojennej, obecnie mieszkają m.in. w Izraelu, USA, RPA oraz krajach Ameryki Łacińskiej.

    — Nasze relacje ze światową wspólnotą Litwaków są wystarczająco mocne. Oczywiście w trakcie pandemii koronawirusa nie mogliśmy podróżować. Generalnie jednak ciągle uczestniczymy we wszelkiego rodzaju konferencjach w RPA, Argentynie lub Meksyku. To są bardzo różne państwa, które czasem są trudno osiągalne, ponieważ leżą daleko i podróż jest droga. Tym niemniej Litwacy na świecie obcują ze sobą na tyle, na ile to jest możliwe — podkreśliła Kukliansky. Dodaje, że pandemia oraz trwająca wojna na Ukrainie skorygowały plany organizatorów kongresu, ponieważ część osób, zwłaszcza z innych kontynentów, była przekonana, że nasz region nie należy do najbezpieczniejszych.

    Czytaj więcej: III Światowy Kongres Litwaków

    Pod patronatem Sejmu

    Patronat nad V Światowym Kongresem Litwaków objęła przewodnicząca Sejmu Viktorija Čmilytė-Nielsen. „Ten kongres Litwaków — odbywający się w obliczu agresji w Ukrainie, kiedy wojenna gorączka wstrząsnęła całym regionem — jest ważny dla Litwy historycznej i współczesnej oraz dla całego świata kultury jidysz. W obliczu ślepego okrucieństwa oraz gwałtu ważne jest ciągłe akcentowanie takich wiecznych wartości, jak humanizm i współczucie, z których zawsze czerpała wieloletnia tradycja Litwaków. To jest tym bardziej ważne dzisiaj, kiedy na Wschodzie Europy znów podnosi głowę agresywny, imperialny antysemityzm, który wypacza fakty historyczne oraz manipuluje ludzkimi uczuciami. Musimy temu sprzeciwiać się” — oświadczyła w słowie wstępnym polityk.

    W trakcie uroczystego otwarcia w litewskim parlamencie był obecny pierwszy przywódca niepodległej Litwy Vytautas Landsbergis oraz były prezydent RL Valdas Adamkus.

    Sejm, z okazji odbywającego się kongresu, w ubiegłym tygodniu (19 maja) jednogłośnie przyjął rezolucję z wyrazami wdzięczności skierowanymi do światowej wspólnoty Litwaków. Projekt przygotował poseł Emanuelis Zingeris. W rezolucji dziękuje się m.in. „za pomyślną dyplomację publiczną, która służy Litwie — prezentującą kraj na całym świecie i pomagającą nawiązywać związki z inwestorami” oraz „za udział w życiu politycznym, ekonomicznym, kulturowym i naukowym Zachodu”. „W przyjętym dokumencie Sejm zaprasza żyjących na całym świecie Litwaków do dalszego rozwijania związków z Litwą, gdzie zawsze na nich czekają tysiące przyjaznych osób, gotowych do realizacji wspólnych pomysłów” — czytamy w uchwale.

    „Nasze relacje ze światową wspólnotą Litwaków są wystarczająco mocne” — twierdzi Faina Kukliansky
    | Fot. ELTA, Dainius Labutis

    Antysemityzm na Litwie i Zachodzie

    Nawiązując do słów przewodniczącej Sejmu, Kukliansky oświadczyła, że niestety antysemityzm nie jest tylko problemem Europy Wschodniej. Istnieje również na Zachodzie, gdzie część radykalnie nastawionych osób nie rozróżnia Izraela i jego polityki od zamieszkujących w diasporze ludzi pochodzenia żydowskiego.

    — Nie mogę powiedzieć, że na Litwie ostatnio antysemityzm jakoś się zwiększył. Formy antysemityzmu są wiadome. Oczywiście jest tam ileś tzw. zwyczajowego antysemityzmu. Jednak największy problem mamy z mową nienawiści, czyli zjawiskiem zwanym „hate speech” oraz negowaniem Holocaustu lub jego skrzywieniem. W przypadku „hate speech” problem mamy nie tylko my, ale również inne grupy potrzebujące wzmożonej uwagi. To jest problem ogólnoświatowy. Ten problem dotyczy osób z niepełnosprawnością, homoseksualistów. Ten problem jest widoczny w Internecie po każdym zamieszczeniu artykułu dotyczącego Żydów — zaznaczyła przewodnicząca Litewskiej Wspólnoty Żydów. Podkreśliła, że „dzięki Bogu z bezpośrednią przemocą fizyczną” litewscy Żydzi nie mają do czynienia. Na szczeblu państwowym przejawów antysemityzmu również brak.

    Zdaniem naszej rozmówczyni Litwa nadal nie odrobiła pewnych ciemnych kart z własnej historii.

    — W przypadku spuścizny Holocaustu, to od czasu do czasu nadal spotykamy się z tymi samymi problemami. Uważamy, że pomnik dla Juozasa Krikštaponisa w centrum Wiłkomierza czy tablica pamiątkowa dla generała Jonasa Noreiki-Vėtry są przejawami antysemityzmu — powiedziała Faina Kukliansky.

    W ramach tegorocznego kongresu odbył się koncert amerykańskiego tenora i kantora Synagogi przy Piątej Alei w Nowym Yorku prof. Josepha Malovany’ego oraz niemieckiego pianisty Dorona Brunsteina w wileńskiej synagodze. Malovany w 2002 r. został honorowym kantorem wileńskiej synagogi. Poza tym znany litewski reżyser teatralny Gintaras Varnas przygotował w Państwowym Teatrze Młodzieżowym w Wilnie spektakl muzyczny „Spotkanie z Wilnem”.

    Czytaj więcej: Postać Gaona z Wilna obrosła legendami. Warto się z nimi zmierzyć


    Reklama (dobiera algorytm zewnętrzny na podst. ustawień czytelnika)

    Afisze

    Więcej od autora

    Opozycjonista z Białorusi: „Popieram bojkot sportowców na olimpiadzie”

    W lutym 2021 r. liderka białoruskiej opozycji Swiatłana Cichanouska zaapelowała, aby 7 lutego był mianowany Dniem Solidarności z Białorusią. „Prawie pół roku Białorusini walczą o demokrację po sfałszowanych wyborach z 9 sierpnia” — oświadczyła wówczas białoruska polityk. Na Litwie...

    Polska w dwudziestoleciu była dla Łotwy gwarantem obrony przeciw Sowietom

    Po I wojnie światowej rozpadły się główne europejskie mocarstwa. W ich miejsce powstawały lub odradzały się nowe organizmy państwowe. Tak powstały m.in. Polska, Litwa oraz Łotwa. Od samego początku te kraje musiały walczyć z nacierającymi ze Wschodu bolszewikami, którzy marzyli...

    Wina technokratów

    Spektakl wystawiony w Litewskim Teatrze Młodzieżowym jest jego teatralnym debiutem. Przedstawieniu, jeszcze przed premierą, towarzyszył skandal. Część aktorów nie zgodziła się w nim zagrać, uważając, że sztuka ma charakter antyukraiński. Niczego takiego nie dostrzegłem. Powieść Littella opowiada historię fikcyjnego...

    Gimnazjum Białoruskie w Wilnie: Alma Mater białoruskiej elity

    Po 1905 r., kiedy wraz z liberalizacją życia w Cesarstwie Rosyjskim zaczęły legalnie działać ruchy narodowe, ruch narodowy Białorusinów był słabszy niż polski czy litewski. Tym niemniej, od 1906 r. w Wilnie zaczęło ukazywać się pismo w języku białoruskim...