Więcej

    Budki telefoniczne odchodzą do historii

    Czytaj również...

    Automaty telefoniczne, które działały na Litwie od ponad 100 lat, przeszły do historii. 20 czerwca na dworcu autobusowym w Wilnie został wyłączony ostatni w kraju taksofon. 

    Telefon to słowo powstałe z połączenia greckich wyrazów „tele” oraz „phone”, oznaczających odpowiednio „zdalny” i „głos”

    Jeden z głównych środków komunikacji zdalnej, dawne automaty telefoniczne, stał się całkowicie bezużyteczny w ostatniej dekadzie i ustąpił miejsca bardziej zaawansowanym technologiom internetowym i mobilnym.

    – Automaty telefoniczne były instalowane w czasach, gdy komunikacja mobilna wydawała się odległą przyszłością. Dziś internet działa nawet w kosmosie, prawie wszyscy są z nim podłączeni, można nawet zadzwonić do inteligentnych zegarków i głośników, a autonomiczne samochody z muzyką stworzoną przez sztuczną inteligencję są wyprowadzane na ulice. Przyszłość nadeszła dawno temu. Nadszedł czas, aby przenieść automaty telefoniczne tam, gdzie ich miejsce, do lamusa… – mówi „Kurierowi Wileńskiemu” Andrius Šemeškevičius, dyrektor ds. technologii w firmie telekomunikacyjnej i informatycznej Telia.

    Telefon to słowo powstałe z połączenia greckich wyrazów „tele” oraz „phone”, oznaczających odpowiednio „zdalny” i „głos”. Dzięki niemu możliwe jest komunikowanie się na dalekie odległości. Dziś to już jednak nie telefon, lecz smartfon jest najpopularniejszym określeniem na urządzenie pozwalające rozmawiać osobom na dwóch krańcach kuli ziemskiej. 

    Czytaj więcej: Pomóc można także w rozmowie telefonicznej

    Stulecie wileńskiej telefonii

    W 1903 r. pierwszy taksofon został zainstalowany w Londynie, stolicy Wielkiej Brytanii, a już w 1913 r. połączenia mogli wykonywać również mieszkańcy Wilna, którzy przychodzili na pocztę miejską. Kilkanaście lat później, w 1932 r., na stacji kolejowej w Szawlach zainstalowano publiczny telefon-taksofon.

    Automaty telefoniczne były instalowane w centralnych urzędach pocztowych, na stacjach, w szpitalach, wielu instytucjach i na ulicach. Był to główny środek komunikacji, który umożliwiał utrzymywanie kontaktu z bliskimi osobami. W historii automatów telefonicznych, która trwa od ponad wieku, możemy zobaczyć wiele prób, aby uczynić tę technologię jeszcze wygodniejszą, szerzej dostępną i bezpieczniejszą.

    Na Litwie nie brakowało aktywnych działań promujących rozwój komunikacji jeszcze przed pojawieniem się pierwszych automatów telefonicznych. W 1888 r. w Kłajpedzie, która należała do Prus, otwarto przełącznik ręczny stacji telefonicznej. Nieco mniej niż dekadę później w Wilnie otwarto także stację telefoniczną z telefonistą. Na rogu ulic św. Jana i Wielkiej, w pałacu Radziwiłłów. Stacja ta w tamtym czasie miała 150 abonentów i 12 pracowników. Wkrótce stacje telefoniczne zostały otwarte także w innych dużych miastach Litwy.

    Wraz z ekspansją telefonii stacjonarnej po II wojnie światowej intensywnie rozwijano również sieć automatów telefonicznych. Podczas sowieckiej okupacji na Litwie lokalne rozmowy z automatami monetowymi kosztowały dwie kopiejki, a połączenia międzymiastowe – 15 kopiejek. 

    – Ważnym krokiem w kierunku modernizacji automatów telefonicznych był rok 1993, kiedy włoskie automaty telefoniczne Urmet zaczęły być instalowane na Litwie, która odzyskała niepodległość. Po zakupie karty magnetycznej, zawierającej 25, 50, 100 i 200 impulsów, można było korzystać z usług międzymiastowych i międzynarodowych, dzwonić na numery telefonów służb specjalnych za darmo. O tym etapie wspomina również symboliczna karta magnetyczna ówczesnych „Lietuvos telekomas” z wizerunkiem Jana Pawła II, poświęcona jego wizycie w kraju. Ze względu na swoją popularność karty magnetyczne szybko stały się doskonałym narzędziem marketingowym – pojawiały się na nich reklamy największych litewskich firm – wspomina Šemeškevičius.

    Wilno żegna się z budkami telefonicznymi. 20 czerwca na dworcu autobusowym w Wilnie został zdemontowany ostatni w kraju aparat

    Nowoczesne pulsary

    Podczas wizyty papieża Jana Pawła II na Litwie w 1993 r. z powodu dużego napływu pielgrzymów zainstalowano 25 automatów nowego typu (produkcja włoska); zostały ustawione w Wilnie w przededniu wizyty papieża. 10 takich aparatów zainstalowano w Kownie i tyle samo w Szawlach. Aby skorzystać z takiego taksofonu i połączyć się z dowolnym abonentem na Litwie oraz za granicą, trzeba było kupić specjalne kredytowe karty telefoniczne, sprzedawane w miejscach ustawienia taksofonów. Kosztowały one 15 litów i obliczone były na 25 umownych jednostek.

    Jednostka umowna na Litwie była równa 12 minutom rozmowy, czyli karta kredytowa była obliczona na 5 godzin rozmów w kraju, które oczywiście mogły być przeprowadzone w różnym czasie. Jeżeli jednak chcieliśmy połączyć się np. z Polską, to już jedna jednostka umowna równała się 16 sekundom, a cała karta pozwalała na 7 minut rozmowy.

    Jednak technologia automatów telefonicznych nie zatrzymała się na kartach magnetycznych i te już w 1997 r. nie były używane. Na Litwie zaczęto instalować automaty telefoniczne „Pulsar” z kartami inteligentnymi, z bardziej zaawansowaną technologią, co pozwalało płacić nie tylko za rozmowy. To właśnie w tym okresie popularność automatów telefonicznych wystrzeliła w górę i już w 2000 r. liczba urządzeń na Litwie sięgnęła aż 7,5 tys. – była to największa liczba automatów telefonicznych w historii kraju. Ostatnie sowieckie automaty telefoniczne na Litwie działały w niektórych miejscach nawet do kwietnia 1999 r., kiedy to zostały również zastąpione przez urządzenia „Pulsar”. 

    W 2013 r. zamówiono ostatnie 100 tys. kart chipowych; w tym okresie liczba automatów telefonicznych w kraju spadła do nieco ponad tysiąca. Zmiana ta niewątpliwie związana była z postępem technologicznym i szybkim rozwojem komunikacji mobilnej – coraz więcej osób zaczęło nosić w kieszeni komórki, które dawały możliwość łączenia się z otaczającym ich światem.

    Chociaż popularność automatów telefonicznych spadała, a wiele krajów przekształca się w mobilne galerie sztuki, ośrodki informacyjne lub upowszechniające Wi-Fi, Litwa pozostała jednym z ostatnich krajów Unii Europejskiej, w którym technologia automatów telefonicznych nadal istniała.

    Czytaj więcej: Dziecko może łatwo wyczyścić nam konto, grając na telefonie

    Już w1913 r. połączenia telefoniczne mogli wykonywać również mieszkańcy Wilna, którzy przychodzili na pocztę miejską

    Niektóre kraje wciąż utrzymują automaty

    Zwolennicy zostawienia automatów telefonicznych argumentowali to możliwością zadzwonienia do Ogólnego Centrum Ratunkowego. Tymczasem nawet numer alarmowy 112 był wywoływany z automatów telefonicznych w ciągu roku tylko w pojedynczych przypadkach. Co więcej, anonimowość dzwoniących była dodatkowym problemem – często pojawiały się fałszywe doniesienia o potencjalnie zaminowanych szkołach, galeriach handlowych czy nawet lotniskach.

    – Automaty przez prawo uznawane są za usługę powszechną, więc jej świadczenia nie można było wycofać, automaty telefoniczne musiały być utrzymywane kosztem operatorów. Dopiero w ubiegłym roku, po wdrożeniu europejskiego kodeksu łączności elektronicznej do prawa litewskiego, obowiązek utrzymywania automatów telefonicznych przestał istnieć. Dało nam to możliwość pożegnania się z technologią, której miejsce wkrótce zajmą inteligentne i skuteczne środki komunikacji – mówi Andrius Šemeškevičius z firmy Telia.

    Publiczny automat telefoniczny z założenia jest czymś niepasującym do telefonii stacjonarnej i komórkowej, ze względu na dostęp do sieci telefonicznej. Opłaty za dostęp mogą być pobierane w postaci monet, żetonów, kart magnetycznych. W niektórych krajach dostęp jest darmowy. Automaty telefoniczne w różnych formułach użytkowania istnieją i działają nadal w wielu krajach świata, m.in. w: Wielkiej Brytanii, Włoszech, Niemczech, Rosji, Stanach Zjednoczonych, Japonii, Indiach. W Polsce ostatnie automaty telefoniczne dawnej Telekomunikacji Polskiej wycofano w 2017 r.

    Na początku tego roku na Litwie działało jeszcze 99 automatów telefonicznych. W ubiegłym roku w kraju było jeszcze 213 automatów telefonicznych, w 2019 r. – 392, a na początku 2015 r. – 1171.

    Historia telefonu

    Powszechnie przyjmuje się, że to Alexander Graham Bell jest wynalazcą telefonu. Ten logopeda, nauczyciel muzyki, a przede wszystkim naukowiec urodzony w Szkocji jako pierwszy już w 1876 r. zgłosił swoje odkrycie w biurze patentowym w Kanadzie. Był zaledwie o dwie godziny szybszy od swojego konkurenta, Elishy Graya, który w tym samym czasie skonstruował własny model telefonu. Przez następne kilka lat toczyły się rozprawy sądowe, kto jest rzeczywistym ojcem wynalazku, który, jak się później okazało, odmienił ludzkie losy.

    Mimo iż w 1876 r. zarówno Alexander Graham Bell, jak i Elisha Gray zgłosili swoje wnioski patentowe, to ani jeden, ani drugi nie jest rzeczywistym ojcem telefonu. 20 lat wcześniej niejaki Antonio Meucci, włoski wynalazca, opracował prototyp urządzenia do komunikacji głosowej na odległość. Motywacją Włocha było umożliwienie chorej żonie kontaktu z nim, kiedy spędzał dnie na pracy w warsztacie. W 1857 r. umożliwił on połączenie telekomunikacyjne, które pozwalało na łączność pomiędzy pierwszym piętrem a piwnicą. W późniejszych latach Meucci udoskonalił wynalazek i nazwał go teletrofono. W 1860 r. zdecydował się nawet pokazać go światu i opublikował na jego temat artykuł w nowojorskiej gazecie. Niestety, ze względu na brak funduszy (koszt opatentowania w tamtych czasach wynosił 250 dolarów), Meucci nie zdołał zarejestrować swojego wynalazku.


    Fot. J. Auškelis/mat. pras.


    Artykuł opublikowany w wydaniu magazynowym „Kuriera Wileńskiego” nr 26 (77) 02-08/07/2022

    Więcej od autora

    12. pielgrzymka „Śladami sióstr Wandy Boniszewskiej i Heleny Majewskiej”

    Data pielgrzymki jest wybrana nieprzypadkowo — Od wielu lat już jest tradycją, że odpust w kaplicy św. Ignacego w Pryciunach odbywa się zawsze w ostatnią niedzielę lipca, a pielgrzymka śladami sióstr Wandy i Heleny w pierwszą niedzielę sierpnia. W Pryciunach...

    Delegacja Polsko-Litewskiej Grupy Parlamentarnej: gimnazjum w Połukniu i szkoła w Starych Trokach powinny być zachowane

    W składzie delegacji byli: przewodnicząca poseł Iwona Arent, posłowie Tadeusz Aziewicz, Marcin Gwóźdź oraz Kazimierz Matuszny. Szkoły muszą być zachowane — Podstawowym tematem spotkania był oczywiście dalszy los Gimnazjum im. Longina Komołowskiego w Połukniu oraz Szkoły Podstawowej im. A. Stelmachowskiego w...

    W wieku 63 lat zmarł Edward Piórko

    O śmierci poinformowało w sobotę Hospicjum bł. ks. Michała Sopoćki w Wilnie, w którym ostatnio przebywał. — To był wielki człowiek. Wspominam go jako człowieka bardzo solidnego, bardzo odpowiedzialnego, kulturalnego. Edward był bardzo odpowiedzialny za swoją pracę. Był nie tylko...

    Żydowski „Fajerlech” od pół wieku na litewskich scenach

    Na początku zespół składał się z kilku muzykantów, następnie dołączyło kilku śpiewaków. W 1972 r. powstał główny trzon entuzjastów muzyki, uformowała się też grupa tancerzy i odbył się pierwszy koncert. Najważniejszym zadaniem tego zespołu było propagowanie żydowskiej kultury i...