Więcej

    Tranzyt kaliningradzki zatrząsł sondażami na Litwie. Skvernelis nowym liderem?

    Tranzyt do Kaliningradu ponownie wywołał zamieszanie w litewskiej polityce. Ostatnie sondaże wskazują, że rośnie popularność Sauliusa Skvernelisa. Liutauras Gudžinskas nie wyklucza, że to właśnie były premier po 2024 r. może ponownie stanąć na czele koalicji rządzącej.

    Czytaj również...

    Z najnowszych badań opinii publicznej, zamówionych przez portal informacyjny delfi.lt i wykonanych przez spółkę Spinter tyrimai wynika, że konserwatyści nadal pozostają siłą wiodącą w kraju. Tym niemniej, rośnie popularność byłego premiera Sauliusa Skvernelisa i jego ugrupowania. Poza tym, coraz więcej osób jest niezadowolonych z pracy obecnego rządu.

    — Nie warto skupiać się tylko na jednych badaniach opinii publicznej. Warto zwrócić uwagę na badania dokonywane również przez inne agencje, a nie tylko Spinter tyrimai. Warto analizować kontekst oraz tendencje. Jedne sondaże dają większą przewagę partii Skvernelisa, inne socjaldemokratom. Tym niemniej, partia „W imię Litwy” oraz socjaldemokraci od dłuższego czasu utrzymują się w czołówce najbardziej popularnych partii w kraju — zwraca uwagę w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” dr Liutauras Gudžinskas, politolog z Instytutu Stosunków Międzynarodowych i Nauk Politycznych Uniwersytetu Wileńskiego.

    Czytaj więcej: Czy Skvernelis stanie na czele opozycji?

    Konserwatyści nadal prowadzą

    W sondażu Spinter tyrimai zapytano: na jaką partię oddałbyś swój głos, gdyby wybory sejmowe odbywały się w najbliższą niedzielę? 13,4 proc. ankietowanych odpowiedziało, że zagłosowałoby na Związek Ojczyzny-Litewskich Chrześcijańskich Demokratów. W porównaniu z analogicznymi badaniami z maja br. wynik praktycznie utrzymał się taki sam. Wówczas konserwatystów popierało 13,5 proc. badanych. Na drugim miejscu znalazła się partia „W imię Litwy” Sauliusa Skvernelisa, którą popiera obecnie już 11,6 proc. respondentów, choć przed dwoma miesiącami poparcie społeczne było na poziomie 8,5 proc. Na trzecim miejscu znaleźli się socjaldemokraci. W lipcu popierało ich 11,2 proc. mieszkańców kraju, a w maju poparcie wyniosło 12,4 proc.

    W przypadku innych ugrupowań sejmowych wyniki są następujące: Związek Chłopów i Zielonych — 6,5 proc. (maj 15,7 proc.), Ruch Liberałów — 5,5 proc. (5,4 proc.), Wolność i Sprawiedliwość — 5,1 proc. (4,5 proc.). Pozostałe partie, jak wynika z badań, nie przekroczyły progu wyborczego.

    Czytaj więcej: Przetasowanie w Sejmie. Nowa Frakcja Demokratów „W imię Litwy”

    Premier i rząd

    W badaniach Spinter tyrimai zapytano również, kogo mieszkańcy chcieliby widzieć na stanowisku premiera rządu. Nadal największą popularnością cieszy się Ingrida Šimonytė, którą teraz popiera 19,2 proc. badanych, w maju popierało — 19,9 proc., czyli generalnie różnica jest w granicach błędu statystycznego. Na miejscu drugim znalazł się szef rządu poprzedniej kadencji — Saulius Skvernelis. W maju na krześle premiera widziało go 8,5 proc. ankietowanych, teraz natomiast już 12,5 proc. Na miejscu trzecim znalazła się europosłanka i szefowa socjaldemokratów Vilija Blinkevičiūtė, którą obecnie popiera 6,2 proc. badanych, a przed dwoma miesiącami 6,5 proc. Na dalszych miejscach znaleźli się m.in.: Rokas Masiulis, Virginijus Sinkevičius, Viktorija Čmilytė-Nielsen oraz Ramūnas Karbauskis.

    Kolejna sprawa, to ocena pracy obecnego rządu. 29,9 proc. ankietowanych pracę rządu ocenia negatywnie. Kolejnych 30,3 proc. swoją ocenę określa jako: „raczej negatywnie”. Pozytywnie działania rządu ocenia tylko 5,05 proc. badanych, a 27,27 proc. — „raczej pozytywnie”.

    Sprawa tranzytu

    W minionym tygodniu Komisja Europejska opublikowała dodatkowe wytyczne dotyczące rosyjskiego tranzytu towarów przez terytorium Litwy do obwodu kaliningradzkiego. Z komunikatu wynika, że Rosja może przewozić towary objęte sankcjami do swej europejskiej enklawy. „Państwa członkowskie sprawdzają, czy wielkość tranzytu mieści się w średniej z ostatnich trzech lat, w szczególności uwzględniając rzeczywisty popyt na towary podstawowe w miejscu przeznaczenia, oraz czy nie występują nietypowe przepływy lub wzorce handlowe, które mogłyby spowodować omijanie przepisów. Tranzyt towarów i technologii objętych sankcjami wojskowymi i podwójnego zastosowania jest w każdym przypadku całkowicie zabroniony — niezależnie od środka transportu” — czytamy w oświadczeniu komisji.

    Wcześniej strona litewska była w tej kwestii raczej nieprzejednana i twierdziła, że towary objęte sankcjami nie będą mogły być przewożone przez terytorium naszego kraju. Tym niemniej, strona litewska zaaprobowała wyjaśnienia komisji. „Potwierdzam, że instytucje Republiki Litewskiej są skłonne uwzględnić tę opinię i nie dlatego, że sądzimy, że coś się zmieniło od 17 czerwca (Litwa wprowadziła zakaz tranzytu towarów objętych sankcjami — przyp. red.). Przepisy były stosowane nie w ten sposób, w jaki muszą być stosowane, bo tak naprawdę nie było żadnych dodatkowych wytycznych i wyjaśnień” — skomentowała na bieżąco sytuację premier Litwy.

    Czytaj więcej: Šimonytė: „Dalsze spory z Zachodem o Kaliningrad byłby zwycięstwem Kremla”

    Kapitulacja czy zwycięstwo?

    Warto podkreślić, że nowe wyjaśnienia Komisji Europejskiej wprowadziły sporo zamieszania na litewskiej scenie politycznej. Opozycja zarzucała stronie rządzącej, że zakazała tranzytu jednostronnie, bez odpowiednich konsultacji z Brukselą. „Litwa miała inny wybór przed podjęciem decyzji, innej decyzji, ale wybrała taką oto drogę” — mówił przed trzema tygodniami Skvernelis. Już po ogłoszeniu dodatkowych wyjaśnień opozycja chciała zainicjować interpelację wobec szefa MSZ RL, Gabrieliusa Landsbergisa. Natomiast analityk ds. relacji z Rosją, Marius Laurinavičius, nazwał reakcję rządu Litwy na działania Komisji Europejskiej „kapitulacją”. Natomiast prawnik i były prezes Sądu Konstytucyjnego, Dainius Žalimas, oświadczył, że komisja przekroczyła swoje kompetencje, prezentując nowe wyjaśnienia.

    Ze swej strony atakowany Gabrielius Landsbergis oświadczył, że żadnej kapitulacji nie ma i nie można mówić o jakimkolwiek „zwycięstwie Rosji”.

    „Podstawowy przepis, który nie zawsze przyciągał wzrok, polega w zasadzie na wprowadzeniu systemu kwot. Federacja Rosyjska otrzymała konkretne kwoty na to, ile może przewozić niezbędnych towarów przez terytorium UE. Istnieją dwa ograniczenia: w ilości i objętości towarów. Towarów objętych sankcjami” — oświadczył minister spraw zagranicznych.

    Gabrielius Landsbergis w dodatkowych wyjaśnieniach KE nie widzi żadnej kapitulacji
    | Fot. ELTA, Marius Morkevičius

    Nie tylko Kaliningrad

    Liutauras Gudžinskas podkreślił, że wszelkie błędy koalicji rządzącej są wykorzystywane przez opozycję. Nie jest jednak pewien, czy faktycznie „sprawa tranzytu” pozytywnie wpłynęła na notowania byłego premiera i jego siły politycznej. Jego zdaniem raczej ma na to wpływ ogólna sytuacja w państwie. Z pewnością też wpływ wywiera aktywna postawa w mediach samego Skvernelisa.

    — Warto też dostrzec inną sprawę. Z każdym miesiącem zwiększa się różnica między socjaldemokratami i „W imię Litwy” ze Związkiem Chłopów i Zielonych, na korzyść tych pierwszych, chociaż Chłopi są aktywni w przestrzeni publicznej. To oznacza, że mieszkańcy dostrzegają w Vilii Blinkevičiūtė oraz Sauliusie Skvernelisie alternatywę dla obecnej władzy. Oboje politycy są ludźmi z doświadczeniem. Zajmowali kiedyś stanowiska premiera i ministrów. Jeśli więc te tendencje utrzymają się, to faktycznie te dwie partie mogą w przyszłości stworzyć blok rządzący — zauważa politolog.

    | Rys. Władysław Mickiewicz

    Więcej od autora

    Przegrana batalia?

    W tej sytuacji żąda głowy ministra spraw zagranicznych Gabrieliusa Landsbergisa. Część analityków, którzy dotychczas raczej wspierali w tej kwestii politykę zagraniczną rządu, nazwała podporządkowanie się wytycznym Komisji Europejskiej kapitulacją. „Mamy do czynienia z kapitulacją władzy Litwy (wszystkich gałęzi władzy,...

    Odnowiono pomnik Ludwika Narbutta

    Prezes Fundacji „Szlakiem Narbutta” Wojciech Prusaczyk w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” powiedział, że sam projekt powstał 3 stycznia 2021 r. Kilka miesięcy później, w maju, członkowie fundacji przybyli na miejsce. — Mieliśmy szczątkową informację dotyczącą dewastacji pomnika — informuje...

    Musimy pamiętać, aby takie rzeczy nigdy się nie powtórzyły

    „Wprowadzili nas przez bramy, wypuszczają kominami. Nie wyjdziemy już z obozu, sióstr ni braci nie spotkamy” — takie są słowa jednej z romskich piosenek opowiadających o ich pobycie w obozie koncentracyjnym KL Auschwitz II-Birkenau. Czarna noc To właśnie tam, w nocy...

    Welles i Krym

    Przed 82 latami, 3 sierpnia 1940 roku, Litwa oficjalnie stała się częścią ZSRS. Chociaż faktyczna okupacja Litwy zaczęła już 15 czerwca, kiedy na terytorium kraju wkroczyło 150 tys. żołnierzy Armii Czerwonej, a dzień wcześniej Kreml wystosował ultimatum względem Litwy....