Więcej

    Tuskulany. Pod kortami tenisowymi może być masowy grób. „Możemy odnaleźć ok. 300 szkieletów”

    Tuskulany już niedługo mogą odkryć kolejne tajemnice. Nadal nieodnalezione szczątki pomordowanych mogą się znajdować pod kortami tenisowymi na terenie parku. Tak przynajmniej pozwalają przypuszczać badania georadarami, jak wyjaśnia „Kurierowi Wileńskiemu” Dovilė Lauraitienė, kierowniczka Kompleksu Memorialnego Tuskulanum.

    Czytaj również...

    Brakuje szczątków ok. 300 osób

    W parku pamięci Tuskulanum, pomiędzy kaplicą-kolumbarium a Białym Dworkiem, znajdują się korty tenisowe. W ubiegłym roku jesienią przeprowadzono tam badania nieinwazyjne. Dzięki georadarom udało się ustalić, że w okolicach tego miejsca mogą się znajdować kolejne masowe groby.

    — Wykryto anomalie i zgodnie z oceną prowadzących badania mogą się tam kryć ludzkie szczątki — wyjaśnia rozmówczyni „Kuriera Wileńskiego”.

    Liczbę ofiar, których szczątki spoczywają na terenie parku w Tuskulanach, bardzo trudno jest ustalić. Nie ma problemu z określeniem liczby osób, których szczątki powinny tu się znajdować. To po prostu wszyscy, na których wykonano wyrok śmierci w latach 1944–1946 w Wilnie, a więc 767 osób. Na sowiecką arytmetykę trudno jednak w tym przypadku liczyć.

    — Do tej pory odnaleziono 724 osoby. Wiemy, że w tych masowych grobach były grzebane także szczątki innych osób. W jednym z dokumentów mowa jest o przeszło tysiącu pochówków. Możemy więc nadal odnaleźć ok. 300 szkieletów — ocenia kierowniczka kompleksu memorialnego.

    Czytaj więcej: Żołnierz AK w Tuskulanum: Henryk Golimont

    Badania archeologiczne rozpoczną się już jesienią

    — Mam nadzieję, że odnajdziemy nadal nieujawnione groby i w ten sposób zakończymy proces odbudowywania prawdy o tym miejscu. Jeśli tak się stanie, dopełnimy budowę naszego memoriału, a szczątki, które nadal pozostają na terenie parku, będą wreszcie pogrzebane z szacunkiem, spoczną obok innych w kolumbarium — wyjaśnia Lauraitienė.

    Dotrzeć do jak najszerszego grona odbiorców

    Tuskulany to nie tylko kaplica-kolumbarium, gdzie spoczywają szczątki odnalezionych ofiar, to także muzeum i centrum edukacyjne.

    — Zależy nam na tym, by dotrzeć do jak najszerszego grona odbiorców. Przygotowujemy szereg propozycji edukacyjnych dla dzieci i młodzieży, adresowanych do uczniów w różnym wieku. Może niektórzy nieco obawiają się zajęć edukacyjnych w miejscu tak mrocznej historii, ale niesłusznie. Mamy specjalistów, którzy świetnie przeprowadzają uczniów przez okres sowiecki w różnych aspektach, szczególnie zwracając uwagę na wartość wolności w naszym życiu — zapewnia kierowniczka.

    Warto zauważyć, że oferta edukacyjna dla szkół jest bezpłatna, a chętni muszą we własnym zakresie jedynie dojechać do dworku na Żyrmunach.

    Dotarciu do kolejnego pokolenia, które nie pamięta, czym były sowieckie realia, służyć ma najnowsza ekspozycja — „Projekt — HOMO SOVIETICUS”. Stworzona w nowoczesny sposób wystawa ma ukazać, w jaki sposób reżim totalitarny próbował doprowadzić do stworzenia nowego środowiska społecznego, kulturalnego i politycznego.

    — W tej ekspozycji jest wiele szkła, metalu, trochę tak, jak w laboratorium, bo właśnie w taki sztuczny, projektowy sposób próbowano nasze społeczeństwo przekształcić według modelu nazywanego czasem homo sovieticus — wyjaśnia kierowniczka muzeum.

    Tuskulany to nie tylko kaplica-kolumbarium, gdzie spoczywają szczątki odnalezionych ofiar, to także muzeum i centrum edukacyjne
    | Fot. Marian Paluszkiewicz

    Nie brakuje polskich wątków

    Zwiedzający mogą odwiedzić także Biały Dworek, czyli muzeum poświęcone historii tego miejsca i masowym grobom, które odnaleziono tam po odzyskaniu niepodległości. Ekspozycja kryje również wiele polskich wątków, zarówno w części poświęconej historii dworu, jak i tej dotyczącej ofiar pochowanych w kolumbarium — jest wśród nich 42 członków polskiego podziemia zbrojnego.

    Przed II wojną światową dwór i park należały do rodziny Walickich. W czasie okupacji znajdowali w nim schronie zarówno ukrywający się Żydzi, jak i żołnierze AK. W 1944 r. prawowici właściciele musieli wyjechać do Polski w nowych granicach. Cały majątek dworski o powierzchni 1,3 ha przejęło NKWD, dawne miejsce wypoczynku i schronienia zamieniając w miejsce masowych grobów.

    WIĘCEJ NIŻEJ | Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo

    Czytaj więcej: Żołnierz AK w Tuskulanum: Michał Kociełowicz


    Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo

    Afisze

    Więcej od autora

    Prof. Stanisław Swianiewicz – patriota, naukowiec, świadek historii – doczekał się pełnej biografii

    Ilona Lewandowska: W marcu odebrał Pan Nagrodę „Przeglądu Wschodniego” w kategorii dzieła krajowe za książkę „Intelektualny włóczęga. Biografia Stanisława Swianiewicza”. Jakie znaczenie ma dla Pana to wyróżnienie?  Wojciech Łysek: Ogromne. O Nagrodzie „Przeglądu Wschodniego” słyszałem zawsze jako o prestiżowej. Dlatego...

    Biskup niezłomny

    Ilona Lewandowska: Jako jednego z patronów roku 2024 ustanowiono także abp. Antoniego Baraniaka, któremu poświęcił Ksiądz swoją książkę „Defensor Ecclesiae. Arcybiskup Antoni Baraniak (1904–1977). Salezjańskie koleje życia i posługi metropolity poznańskiego”. Co zdecydowało o wyborze takiego tytułu książki i...

    Chciałbym iść drogą Sprawiedliwych

    Ilona Lewandowska: W tegorocznych obchodach Dnia Pamięci Ratujących Litewskich Żydów zauważalnym akcentem była seria zrealizowanych przez Pana filmów „Sprawiedliwi wśród Narodów Świata” (lit. Pasaulio teisuoliai). Pokazywano je w szkołach, muzeach, także podczas konferencji zorganizowanej przez Centrum Badania Ludobójstwa i...

    Kulinarna opera wielkanocna, czyli jak świętowano w dworach dawnej Litwy

    „O kulturze życia codziennego w minionych wiekach nie wiemy wiele, bo to, co codzienne, rzadko bywa przedmiotem barwnych opisów. Wydaje się, że Wielkanoc, święto obchodzone co roku bardzo uroczyście, powinna być dobrze odzwierciedlona we wspomnieniach czy innych źródłach. Tak...