Więcej

    „Troczanie” wysławiają Troki na Litwie i poza jej granicami

    „Troczanie” nieprzerwanie koncertują od ponad 30 lat. Polski zespół pieśni i tańca jest wspaniałą i wyrazistą wizytówką ziemi trockiej, zaszczepia miłość do polskich tradycji. Kierownikiem zespołu jest Krzysztof Stankiewicz.

    Czytaj również...

    Podobnie jak inne zespoły ludowe na Wileńszczyźnie, zespół „Troczanie” powstał na fali odrodzenia polskości w 1989 r. Pierwotnie nazywał się „Troczanka”. Wówczas do zespołu uczęszczały tylko panie, ale po kilku latach dołączyli także panowie, co spowodowało zmianę nazwy na „Troczanie”.

    Do 1996 r. kierownikiem zespołu był Włodzimierz Saszenko, kapelą kierował Wiktor Kowalewski, starostą była założycielka zespołu — Zofia Czapkowska.

    Dziś kierownikiem artystycznym „Troczan” jest utalentowany muzyk Krzysztof Stankiewicz, starostą i organizatorką wyjazdów koncertowych Dinara Karaniewska, choreografem Diana Fiedorowicz.

    Reklama (dobiera algorytm zewnętrzny na podst. ustawień czytelnika)

    Czytaj więcej: XXV Festyn Kultury Polskiej Ziemi Trockiej „Dźwięcz, polska pieśni!”

    Szeroki i zróżnicowany repertuar

    W swoim repertuarze „Troczanie” mają ponad 200 utworów. Są to pieśni polskie, litewskie, karaimskie, wileńskie, trockie oraz różnych regionów Polski; pieśni ludowe, kolędy, patriotyczne, wojenne, dawne i współczesne. Grupa taneczna prezentuje publiczności tańce trockie, polskie, regionu wileńskiego oraz taniec karaimski.

    W swoim repertuarze „Troczanie” mają ponad 200 utworów
    | Fot. archiwum zespołu „Troczanie”

    Stroje z motywami ziemi trockiej

    Taniec karaimski jest wykonywany w karaimskich strojach ludowych. Pierwsze stroje z motywami trockimi zostały uszyte w Trokach, a zespolanki własnoręcznie je haftowały. Zespół sporadycznie odnawia swe stroje. Zakup nowych finansują: Stowarzyszenie „Wspólnota Polska”, samorząd rejonu trockiego oraz zespolacy.

    Bogaty dorobek twórczy

    W ciągu 33 lat działalności twórczej zespół brał udział w wielu konkursach i festiwalach zarówno na Litwie, jak i w innych krajach. „Troczanie” występowali na Festiwalu Polskich Zespołów Polonijnych w Rzeszowie, Tygodniu Kultury Beskidzkiej, kilkakrotnie na Festiwalu Chórów Polonijnych w Koszalinie, Festiwalu Polskich Kresów w Mrągowie. Byli gorąco przyjmowani w Górze Śląskiej, Krakowie, Warszawie, Łodzi, Giżycku, Dobrym Mieście, Pasłęku, Cieszynie, Białymstoku, Węgorzewie, Bielsku-Białej, Szczyrku, Wiśle, Suwałkach, Siemiatyczach, Pułtusku, Sankt Petersburgu, Dyneburgu, Mińsku.

    Koncerty łączą ze zwiedzaniem

    — Co roku jeździmy z koncertami do Polski. Mamy przyjaciół w Górze, mieście położonym niedaleko Poznania. Podczas repatriacji w tamte strony wyjechało wielu mieszkańców Trok. Działa tam Koło Miłośników Wilna i Lwowa. Często zapraszają nas, my też gościmy ich u siebie. Tego lata też byliśmy w Górze, przy okazji zwiedziliśmy Gniezno. Podczas wyjazdów do Polski zawsze staramy się nie tylko koncertować, ale zgłębiać wiadomości historyczne, zwiedzić jak najwięcej miejscowości, lepiej poznać Macierz. Cieszymy się, że podczas takich podróży zespolakom towarzyszą ich żony i mężowie — opowiada „Kurierowi Wileńskiemu” starosta i organizatorka wyjazdów koncertowych Dinara Karaniewska.

    Podczas podróży zespolakom towarzyszą ich żony i mężowie
    | Fot. archiwum zespołu „Troczanie”

    Festyny i festiwale

    Latem zespół tradycyjnie bierze udział w festynie Kultury Polskiej Rejonu Trockiego „Dźwięcz, polska pieśni”.

    — W tym roku uczestniczyliśmy także w Festynie Kultury Polskiej „Kwiaty Polskie” w Niemenczynie. Wystąpiliśmy na Festiwalu Mniejszości Narodowych „Čia mūsų gimtynė, čia mūsų namai” w Trokach, na placu Ratuszowym w Wilnie. Koncertujemy też w rejonie trockim, latem występowaliśmy w Rudziszkach. Tradycyjnie koncertujemy dla pielgrzymów z Polski, którzy co roku odwiedzają katedrę trocką z obrazem Matki Boskiej Trockiej — mówi Dinara Karaniewska.

    „Troczanie”na placu Ratuszowym w Wilnie
    | Fot. archiwum zespołu „Troczanie”

    Utwory trockich autorów

    W repertuarze zespołu są też pieśni autorów i kompozytorów trockich: Wiktora Kowalewskiego, Włodzimierza Saszenki, Władysława Niedźwieckiego. — Staramy się rozpowszechniać dorobek twórczy naszych autorów i tradycje ziemi trockiej. Nieodłączną częścią naszego repertuaru są piosenki i tańce litewskie. Tancerze wykonują je w litewskich strojach ludowych. Publiczność, zarówno na Litwie, jak i za granicą, bardzo dobrze je odbiera — mówi Dinara Karaniewska.

    Zespół składa się z chóru, kapeli i grupy tanecznej
    | Fot. archiwum zespołu „Troczanie”

    Zespół łączy pokolenia

    Zespół składa się z chóru, kapeli i grupy tanecznej — ogółem około 40 osób. Są to mieszkańcy Trok, Starych Trok, Landwarowa, kilka osób jest z Wilna. Próby odbywają się w Domu Kultury w Trokach.

    „Troczanie” to zespół, który łączy trzy pokolenia — występują w nim babcie, ich dzieci i wnukowie. Wiek zespolaków jest bardzo zróżnicowany — od 16 do 86 lat.

    — W chórze zespołu śpiewała moja mama, teraz ja śpiewam. Mój syn Rafał jest tancerzem, córka Kornelia też tańczyła, a teraz, kiedy studiuje w Polsce, podczas koncertów występuje w roli konferansjerki. Dzieci bardzo mi pomagają w pracy w zespole. Takich rodzinnych historii jest wiele — kontynuuje rozmówczyni.

    Latem zespół tradycyjnie bierze udział w festynie Kultury Polskiej Rejonu Trockiego „Dźwięcz, polska pieśni”
    | Fot. archiwum zespołu „Troczanie”

    Plany twórcze

    25 listopada planowany jest udział w wieczorze romansów w Domu Kultury w Trokach. — Ta impreza cieszy się dużą popularnością wśród widzów, zawsze odbywa się w wypełnionej po brzegi sali. Występują tu zespoły litewskie, rosyjskie, karaimskie, żydowskie, polskie. Tradycyjnie planujemy też koncert kolęd i pastorałek — opowiada Dinara Karaniewska.

    „Troczanie” bardzo się cieszą, że kierownikiem zespołu jest pan Krzysztof Stankiewicz. — Bardzo go szanujemy. Jest wyjątkowo zdolny, ćwiczy z nami, stara się, robi aranżacje, dojeżdża na próby do Trok z Zułowa. Na koncercie jubileuszowym z okazji 30-lecia działalności zespołu wykonaliśmy piosenki w jego aranżacji. Cieszymy się, że mamy też poetkę z Trok, panią Józefę Łyczkowską, która swoje wiersze deklamuje podczas naszych koncertów oraz pisze teksty do nowych piosenek — dodaje Dinara Karaniewska.

    „Troczanie” dużo koncertują w swoim rejonie, śpiewają i tańczą na świętach plonu, festynach „Dźwięcz, polska pieśni”, uroczystościach poświęconych dniowi Trok oraz świętom państwowym, biorą udział w imprezach kulturalnych, organizowanych przez Dom Kultury w Trokach i Centrum Kultury w Rudziszkach.

    Czytaj więcej: Zwiedzić Troki i odpocząć…


    Projekt jest częściowo finansowany przez Departament Mniejszości Narodowych przy Rządzie RL

    Reklama (dobiera algorytm zewnętrzny na podst. ustawień czytelnika)

    Afisze

    Więcej od autora

    Ewelina Gancewska: „Musimy być ambasadorami polskości”

    Justyna Giedrojć: Czytelnicy „Kuriera Wileńskiego” zdecydowali, że znalazłaś się wśród dziesiątki finalistów tegorocznego plebiscytu „Polak Roku”. Jak przyjęłaś tę wiadomość? Ewelina Gancewska: Widzieć siebie na liście w dziesiątce osób najbardziej zasłużonych dla polskości na Wileńszczyźnie, to dla mnie wielki zaszczyt,...

    Rozpoczął się strajk kierowców wileńskiej komunikacji miejskiej

    Wileński Związek Zawodowy Transportu Publicznego zapowiedział rozpoczęcie bezterminowego strajku. Rano na niektórych ulicach Wilna ruch był mocno ograniczony — nie wyjechało 520 autobusów komunikacji miejskiej, czyli ponad połowa. Nie wyklucza się, że do strajku dołączy więcej kierowców. „Widmo strajku kierowców wisiało już od...

    Rusza rozbiórka sowieckich rzeźb na cmentarzu Antokolskim

    „Bardzo żal, że Komitet Praw Człowieka ONZ nie poparł decyzji usunięcia sowieckich stel z cmentarza na Antokolu. Komitet został wprowadzony w błąd z powodu niesłusznych argumentów prorosyjskich działaczy i dlatego zasugerował tymczasową ochronę sowieckich pomników na okres prowadzenia dochodzenia...

    Kultowa „Rotonda” przywitała pierwszych gości

    Tu niegdyś wpadało się na kawę z lodami, a porcja parówek z musztardą często była w ciągu dnia jedynym ciepłym posiłkiem dla studentów Uniwersytetu Wileńskiego i Akademii Sztuk Pięknych. Przez wile lat popularna niegdyś kawiarnia przedstawiała żałosny widok. W remont...