Więcej

    Dworek w Wilkiszkach odzyskał dawny blask

    Czytaj również...

    Jeden z nielicznych zachowanych na Litwie drewnianych dworków został niedawno odrestaurowany oraz odzyskał dawny blask.

    Młodzieżowe obozy i szkolenia

    Obecnie mieści się tu Centrum Turystyki i Młodzieży Rejonu Solecznickiego. Oficjalne otwarcie ośrodka odbyło się 29 września br.

    – W odnowionym dworku w Wilkiszkach został utworzony młodzieżowy kompleks turystyczny z salą konferencyjną, edukacyjną i wystawową, pomieszczeniami noclegowymi, stołówką i kuchnią. W lipcu i wrześniu, jeszcze przed oficjalnym otwarciem, zorganizowaliśmy tu młodzieżowe obozy i szkolenia w ramach międzynarodowego programu Interreg Lietuva-Polska. Również tej jesieni zaplanowane są obozy na temat technologii informacyjnych. W spotkaniach udział bierze młodzież naszego rejonu. Natomiast na obozach letnich gościliśmy też dzieci z Polski, z Sokółki – opowiada Wioleta Baranowska, dyrektor Centrum Turystyki i Młodzieży Rejonu Solecznickiego.

    Dworek figuruje na liście zabytków

    Reklama (dobiera algorytm zewnętrzny na podst. ustawień czytelnika)

    Remontu wymagał cały budynek i park wokół. Dzięki skutecznym działaniom Samorządu Rejonu Solecznickiego oraz mera Zdzisława Palewicza w 2014 r. rozpoczął się I etap renowacji budynku. Najpierw odnowiono okna, podłogi, schody i drzwi, zamontowano instalacje wodno-kanalizacyjną i elektryczną, zainstalowano systemy wentylacji i ogrzewania, powstały sale konferencyjne, strefy rekreacyjne. Podczas remontu zachowano autentyczne elementy dawnego wystroju wnętrz, m.in. fragmenty XIX-wiecznego parkietu, okna, piece z białych płyt kaflowych.

    Dworek w Wilkiszkach figuruje na liście zabytków Departamentu Dziedzictwa Kulturowego Litwy. Dawną posiadłość Dmochowskich otacza park o powierzchni 3,3 ha, objęty ochroną jako pomnik przyrody. W parku są aleje lipowa i dębowa, rosną także modrzewie japońskie. Po renowacji budynku, w 2019 r., przystąpiono do porządkowania terenu otaczającego dworek. Pięknie uporządkowany został park przy dworku, urządzono trzy altanki, miejsca pod ognisko, kabiny do przebierania się, pomost dla spływów kajakowych.

    Celem projektu była renowacja zabytkowego dworku oraz stworzenie w nim ośrodka dostosowanego do potrzeb młodzieży.

    Pożar i nowy monitoring

    – W maju ub.r., tuż przed uroczystością otwarcia, w odrestaurowanym dworku wybuchł pożar. Strażacy przyjechali natychmiast, jednak budynek ucierpiał – nie tyle od ognia, ile od wody używanej do gaszenia płomieni. Zalane było wnętrze, sadza i jej osady sprawiły, że remont trzeba było zaczynać od nowa. Samorządowi Rejonu Solecznickiego udało się wówczas znaleźć środki finansowe, a po roku dworek odrestaurowano. Dotychczas nie znaleziono sprawców przestępstwa, ustalono jedynie, że pożar był spowodowany umyślnie – wspomina pani Wioleta.

    Obecnie dworek i otaczające go tereny są monitorowane i ubezpieczone. – Zainstalowane są nowoczesne kamery, czujniki. Środki na renowację dworku oraz zagospodarowanie otaczającego go terenu pochodziły z funduszy unijnych, budżetu państwa oraz Samorządu Rejonu Solecznickiego. Łącznie wyniosły 1mln 230 tys. euro – wyjaśnia rozmówczyni „Kuriera Wileńskiego”.

    Czytaj więcej: Zarzecze — miasto w mieście, państwo w państwie

    Program kulturalny i trasy turystyczne

    W dawnym dworku organizowane są wydarzenia kulturalne o różnym charakterze. – Oprócz obozów letnich były szkolenia z marketingu i przedsiębiorczości. Odbywają się u nas posiedzenia Rady Młodzieżowej, spotkania nauczycieli naszego rejonu. Posiadamy salę konferencyjną, przestrzenie do zajęć dla młodzieży, gabinety administracyjne. Na parterze urządzona jest stołówka, nowocześnie wyposażona kuchnia. Mamy też 36 miejsc noclegowych, na każdym piętrze prysznice, toalety. Budynek jest dostosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych. Zamontowane są podjazdy zapewniające łatwy wjazd na wózkach, windy. Zakupiliśmy też nowoczesne wyposażenie, wszystko, czego młodzież potrzebuje: komputery, okulary 3D, projektor, tablicę interaktywną – opowiada dyrektorka.

    W przyszłości zaplanowane jest opracowanie i promocja nowych tras turystycznych nie tylko po malowniczych okolicach otaczających dworek, lecz także innych miejscach rejonu solecznickiego. Zwiedzający będą też mogli skorzystać z usług przewodnika.

    – Dworek otacza piękny park z drzewami lipy, przez okna widoczna jest Mereczanka. Można organizować tu spływy kajakowe, obozy z namiotami, spotkania harcerskie i inne atrakcje. Chcemy promować nasz ośrodek i cały rejon solecznicki tu, na Litwie, i poza granicami kraju poprzez media społecznościowe, prasę, strony internetowe. Mamy szeroką ofertę godnych uwagi propozycji i pragniemy, aby możliwie najwięcej ludzi o nas się dowiedziało – mówi dyrektorka.

    Dzieje dworku

    Dwór ten zbudował w 1847 r. Wincenty Dmochowski (1805–1862). Urodził się w rodzinnym majątku w Nahorodowicach koło Zdzięcioła i po ukończeniu miejscowych szkół udał się do Wilna, żeby uczyć się malarstwa.

    Trafił do pracowni słynnego Jana Rustema, profesora Uniwersytetu Wileńskiego, i pobierał u niego nauki w latach 1825–1829. Studiował także rzeźbę pod kierunkiem Kazimierza Jelskiego.

    Nim zaczął zdobywać uznanie swoimi dziełami, wybuchło powstanie listopadowe, w którym wziął udział. Po upadku powstania przeszedł razem z 20-tysięcznym oddziałem armii gen. Macieja Rybińskiego do Prus. Na emigracji przebywał do 1837 r.

    Na mocy amnestii mógł powrócić na Wileńszczyznę i zamieszkać w Wilnie. Dość szybko stał się wziętym malarzem, dekoratorem teatrów wileńskich i operowym scenografem. W 1840 r. Wincenty Dmochowski założył w Wilnie prywatną szkołę malarską. W 1854 r. z Kazimierzem Jelskim i Kanutym Rusieckim zorganizował Szkołę Sztuk Pięknych. Mając wiele źródeł dochodów, mógł pozwolić sobie na kupno majątku w Wilkiszkach i zbudowanie tam dworu.

    Na skutek udziału członków rodziny Dmochowskich w powstaniu styczniowym w 1863 r. majątek w Wilkiszkach stał się własnością rosyjskiego gen. Wasilija Maksymowa, a później jego syna. W latach międzywojennych przez pewien czas w wilkiskim dworze mieszkała rodzina Kątkowskich, zaś młyn nad rzeką Mereczanką, który nie tylko mielił zboże na mąkę, ale dostarczał też energię elektryczną do zabudowań dworskich, był mieszkaniem inżyniera Lebeckiego.

    Wiadomo, że podczas II wojny światowej, w 1944 r., w budynku dworskim 3. Brygada „Szczerbca” urządziła AK-owski szpital. Po zakończeniu wojny we dworze mieściła się szkoła podstawowa, a w czasie wakacji urządzano w nim corocznie kolonie i letnie obozy dla dzieci i młodzieży rejonu solecznickiego. Po zamknięciu szkoły dwór opustoszał i zaczął w szybkim tempie niszczeć.

    W 2011 r. Samorząd Rejonu Solecznickiego opracował plany renowacji dworku.

    Czytaj więcej: Kościół Ducha Świętego najwspanialszym wileńskim zabytkiem późnego baroku


    | Fot. archiwum samorządu rejonu solecznickiego, Marian Paluszkiewicz


    Artykuł opublikowany w wydaniu magazynowym „Kuriera Wileńskiego” Nr 42 (123) 22-28/10/2022

    Reklama (dobiera algorytm zewnętrzny na podst. ustawień czytelnika)

    Afisze

    Więcej od autora

    Przed 100 laty w kościele na Zwierzyńcu odbyła się pierwsza msza

    Nazwa dzielnicy — Zwierzyniec od XVI w. należał do Radziwiłłów, którzy mieli tu rezerwat przeznaczony na polowania. W lesie trzymano żubry, łosie i inną zwierzynę — stąd nazwa miejsca. Las rósł tu jeszcze w XIX w. W 1893 r. ówczesny...

    „Issa” — jedyny polski zespół na Żmudzi

    Po raz pierwszy zespół wystąpił w Kiejdanach podczas obchodów Święta Niepodległości RP w listopadzie tegoż roku. Założycielką, prezesem, stałą opiekunką i duszą zespołu jest Irena Duchowska. Jest też autorką niektórych tekstów z repertuaru „Issy”. Piosenka pt. „Kiejdany”, autorstwa pani Ireny,...

    Znamy finałową dziesiątkę „Polaka Roku 2022”! Kapituła wyłoniła kandydatów

    Plebiscyt ma na celu uhonorowanie osób, które w sposób szczególny zasłużyły się dla polskości na Litwie i poprzez swą działalność trwale zapisały się w naszej polskiej kronice zdarzeń. We wtorek, 8 listopada do redakcji „Kuriera Wileńskiego” przybyli członkowie kapituły, w...

    Pierwszy krok upamiętniający niezapomnianych Profesorów niezapomnianej „Piątki”

    Szlachetny cel zaczęto realizować Pomysł roztoczenia opieki nad miejscem spoczynku pedagogów oraz absolwentów słynnej szkoły na antokolskich Piaskach narodził się podczas jednego z tradycyjnych czerwcowych spotkań absolwentów tego gimnazjum. Dokładnie rok temu ten szlachetny cel zaczęto realizować. Wyprawy na wileńskie cmentarze...