Więcej

    Ewelina Gancewska: „Musimy być ambasadorami polskości”

    Rozmowa z Eweliną Gancewską — piosenkarką, studentką Litewskiej Akademii Muzyki i Teatru, finalistką tegorocznej edycji programu telewizyjnego The Voice of Poland, kandydatką do tytułu „Polak Roku 2022” plebiscytu „Kuriera Wileńskiego”.

    Czytaj również...

    Justyna Giedrojć: Czytelnicy „Kuriera Wileńskiego” zdecydowali, że znalazłaś się wśród dziesiątki finalistów tegorocznego plebiscytu „Polak Roku”. Jak przyjęłaś tę wiadomość?

    Ewelina Gancewska: Widzieć siebie na liście w dziesiątce osób najbardziej zasłużonych dla polskości na Wileńszczyźnie, to dla mnie wielki zaszczyt, a jestem najmłodsza w tym gronie tak dostojnych ludzi.

    Czytaj więcej: Plebiscyt „Polak Roku 2022” Czytelników „Kuriera Wileńskiego”

    Reklama (dobiera algorytm zewnętrzny na podst. ustawień czytelnika)

    Co oznacza dla Ciebie bycie Polakiem na Litwie?

    Bycie Polakiem na Litwie — to niezwykle znacząca misja. Bardzo istotne jest, aby ta polskość, którą otrzymaliśmy za darmo, nie zakończyła się na nas. Uważam, że musimy być obrońcami dobrego imienia Polski, ambasadorami polskości.

    Właśnie dobiegł końca program The Voice of Poland, w którym dotarłaś aż do finału i zajęłaś czwarte miejsce. Jak wspominasz swój udział w tym niezwykle popularnym konkursie?

    Gdy wspominam swoje pierwsze dwa etapy, dochodzę do wniosku, że były one kwestią dobrego przygotowania się; natomiast nokauty, które były ostatnim etapem „nie na żywo”, wymagały dużej pracy w nocy przed nagraniem, gdyż to wtedy dowiadywaliśmy się dokładnie, co zaśpiewamy dalej. W moim wypadku to był utwór w nowym stylu — Whitney Houston, Mariah Carey „When You Believe”. Musiałam przestawić się w ciągu nocy — śpiewaliśmy z Krzysztofem Moczarskim „Time to Say Goodbye”. Śpiew w trakcie transmisji na żywo był dla mnie absolutnie nowym doświadczeniem! Wszystkie Live, czyli etapy na żywo, wspominam jako bardzo intensywne wydarzenia, które wymagały pracy pod presją czasu i niesamowitego zaangażowania.  

    Konkurs pozwolił też zawrzeć wiele ciekawych znajomości z ludźmi, którzy są związani z obszarem muzycznym. 

    Czytaj więcej: Ewelina Gancewska w finale „The Voice of Poland”: „To doświadczenie zapamiętam na całe życie”

    Trenerką Eweliny była Justyna Steczkowska, jedna z najpopularniejszych piosenkarek na polskiej scenie muzycznej
    | Fot. The Voice of Poland, TVP/ Natasza Młudzik / Jan Bogacz

    Jaką trenerką była Justyna Steczkowska?

    Justyna jest bardzo mądrą osobą, wyrozumiałą, a wszechstronne wykształcenie to niezbędny warunek powodzenia. Zna się na wielu rzeczach, umie podpowiedzieć i pomóc. Doskonale zna cały muzyczny mechanizm od wewnątrz. Jest barwną postacią, bardzo utalentowaną, jej twórczość bardzo mi imponuje. Szczerze pomagała mi przygotować utwory, a przed finałem zaprosiła mnie nawet do siebie do domu na próbę. Jestem jej niezmiernie wdzięczna za poświęcony mi czas. 

    Kto Ci kibicował za kulisami?

    Przez cały czas trwania programu wspierała mnie nie tylko cała moja rodzina i bliscy, ale też dużo nowych i nieznanych mi dotąd ludzi z Polski i Litwy. Nigdy nie myślałam, że będzie to aż tak liczne grono. Jestem wdzięczna każdemu za oddany na mnie głos. Otrzymałam dużo komentarzy, ludzie pisali, że gdyby Litwa miała możliwość głosować na mnie w finale, to najprawdopodobniej wygrałabym tegoroczną edycję programu The Voice of Poland.

    Młodzi muzycy z dużym powodzeniem koncertują i otrzymują wspaniałe recenzje, a występy ich rodzinnego zespołu Cztery Plus przyjmowane są z wielkim entuzjazmem przez publiczność
    | Fot. Marian Paluszkiewicz

    Pochodzisz ze słynnej rodziny wileńskich czworaczków. Jak się powodzi Twoim braciom, czy muzyka jest nadal obecna w ich życiu? 

    Wszyscy jesteśmy na trzecim roku studiów. Studiuję śpiew klasyczny w Litewskiej Akademii Muzyki i Teatru, Daniel też studiuje na tej uczelni — specjalność skrzypce, dodatkowo wybraliśmy też studia pedagogiczne. Gra w różnych zespołach muzycznych, takich jak: Kapela Wileńska, Zgoda, z bratem Robertem w Solczanach. Robert z kolei studiuje na wydziale ekonomicznym Uniwersytetu Wileńskiego, nie rozstaje się ze swoim ulubionym instrumentem — saksofonem. Czasami gra w orkiestrze lub na imprezach razem z Danielem. Augustyn studiuje lotnictwo w Vilnius Tech, w Instytucie Lotnictwa im. Antanasa Gustaitisa. Niedawno wykonał swój pierwszy samodzielny lot, ale jeszcze nie na samolocie pasażerskim. Muzyka była i będzie nadal obecna w naszym życiu. Przed kilku laty z braćmi założyliśmy zespół „Cztery Plus”, gramy na różnych imprezach oraz śpiewamy i gramy w chórze parafii Św. Teresy w Ostrej Bramie.

    W jakim zawodzie widzisz siebie w przyszłości?

    Niezależnie od tego, jak się potoczy moja kariera wokalistki, widzę siebie w branży muzycznej. Na pewno będę też uczyła śpiewu, muzyki. Już mam praktykę zawodową i bardzo się cieszę pracą i jej rezultatami. W mojej rodzinie, zwłaszcza po stronie mamy, jest dużo pedagogów, co dotyczy także mojej mamy. Myślę, że z Danielem będziemy koncertować oraz udzielać lekcji. 

    Razem z Justyną Steczkowską rozpoczęłaś świąteczną trasę koncertową po Polsce. Wystąpisz z największymi gwiazdami polskiej sceny muzycznej. Opowiedz o tym wydarzeniu.

    Trasa rozpoczęła się 2 grudnia i potrwa prawie miesiąc. Prawdopodobnie zostanę w Warszawie przez cały ten czas. To pierwsza trasa koncertowa w moim życiu. Dopiero przed samym jej początkiem dowiedziałam się, jaki będę miała repertuar. Miałam niewiele czasu, żeby się przygotować i było to dla mnie stresujące. Tempo było bardziej intensywne niż w programie The Voice of Poland. Biorę udział w niezwykle ważnym dla mnie wydarzeniu. Serdecznie zapraszam wszystkich do Polski na któryś z koncertów Christmas Time! Będę śpiewała wśród gwiazd — wystąpią Justyna Steczkowska, Natalia Kukulska, Kuba Badach, Krzysztof Cugowski, Andrzej Piaseczny.

    Jakie masz plany na przyszły rok?

    Będę się bardziej starała o swój rozwój zawodowy. Marzę też o występach na Litwie, być może kiedyś uda mi się zaprosić widzów na swój własny koncert.


    Reklama (dobiera algorytm zewnętrzny na podst. ustawień czytelnika)

    Afisze

    Więcej od autora

    Litwa chce kupić i przekazać Ukrainie nowoczesne radary

    W ub. roku mieszkańcy Litwy zebrali blisko 6 mln euro na zakup drona Bayraktar TB2 dla Sił Zbrojnych Ukrainy. Teraz koalicja czterech pozarządowych inicjatyw wspierających Ukrainę ogłosiła nową zbiórkę pieniędzy. Organizacje „Blue/Yellow”, „Laisvės TV”, „1K fondas” i „Stiprūs kartu” apelują...

    Wilcza Łapa: transformacja kolejnej przemysłowej dzielnicy Wilna

    Wilcza Łapa dla mieszkańców Wilna kojarzy się przede wszystkim z kominami sieci ciepłowniczych, zakładami przemysłowymi oraz dzielnicami mieszkaniowymi zbudowanymi w okresie sowieckim. Urbaniści w powierzchni 10,8 km kw. widzą wyjątkowy potencjał. Dzielnica położona w malowniczym miejscu „Wilcza Łapa to dzielnica...

    Szkoła-przedszkole „Wilia” uroczyście świętowała dni Babci i Dziadka

    Szkoła-przedszkole „Wilia” to największa z polskich szkół początkowych na Litwie. Do grup przedszkolnych, zerówek i klas początkowych uczęszcza ponad 500 dzieci. Nic więc dziwnego, że sala DKP była wypełniona po brzegi. Życzenia babciom i dziadkom złożyła dyrektorka polskiej placówki edukacyjnej,...

    Zygmunt Sierakowski i Apolonia Dalewska – miłość od pierwszego wejrzenia

    Po upadku powstania styczniowego nastała narodowa żałoba, rozpoczęły się represje, zsyłki na Sybir, kaźnie. W Wilnie ciała skazanych przewożono na zbocze góry Giedymina, gdzie potajemnie grzebano. Obrączka z wygrawerowanym napisem Miejsce to spowiło zapomnienie, które zapewne trwałoby nadal, gdyby nie postępująca...