Więcej

    Wileńskie tradycje wciąż żywe w Białymstoku

    Czytaj również...

    W minioną sobotę uczestniczył Ksiądz w konferencji „Wilno w chrześcijańskiej Europie: międzymiastowe powiązania historyczne”, która odbyła się Seminarium Duchownym św. Józefa w Wilnie. Jak dawne są więzi Wilna i Białegostoku?

    Ks. dr Adam Szot: Jedną z najbardziej znanych postaci, które łączą bezpośrednio Białystok z Wilnem, jest osoba błogosławionego ks. Michała Sopoćko. To nie tylko kapłan archidiecezji wileńskiej, kapelan wojskowy i wykładowca Wydziału Teologicznego USB w Wilnie, z okresu międzywojennego, ale przede wszystkim spowiednik s. Faustyny i propagator kultu Miłosierdzia Bożego
    | Fot. Kristijonas Guščius

    Praktycznie całe dzieje Białegostoku były i wciąż są związane z Wilnem, szczególnie na płaszczyźnie życia kościelnego. Kościelne związki Wilna z Białymstokiem są długoletnie, gdyż parafie na Białostocczyźnie (także w samym Białymstoku) należały w ciągu dziejów do diecezji, a od 1925 r. archidiecezji wileńskiej. Najstarsza białostocka świątynia, pw. Wniebowzięcia NMP, powstała na początku XVI w. Najstarsza wzmianka o istnieniu dóbr Białystok pochodzi z 1514 r. Najprawdopodobniej w tym czasie był też zbudowany pierwszy kościół w Białymstoku. Parafia z całą pewnością istniała przed 1547 r. W rejestrach podatkowych z 1553 r. już figurowała, podobnie jak w „Regestrze skarbowego wybierania srebszczyzny z dóbr duchownych kapitulnych i plebańskich Biskupstwa Wileńskiego” z 1559 r. Obecnie istniejąca świątynia, będąca od 1992 r. archikatedrą białostocką, została poświęcona przez ordynariusza archidiecezji wileńskiej abp. Romualda Jałbrzykowskiego 31 maja 1931 r.

    Chyba to właśnie abp Romuald Jałbrzykowski jest jedną z osób, które najbardziej unaoczniają ciągłość tradycji między Wilnem a Białymstokiem?

    Abp Romuald Jałbrzykowski, będąc ordynariuszem archidiecezji wileńskiej, pełnił swój urząd, zarządzając nią w latach przedwojennych z Wilna, a po II wojnie światowej z Białegostoku. Po wyrzuceniu go przez władze komunistyczne z Wilna osiadł w Białymstoku, a więc na zachodnim skraju archidiecezji wileńskiej. Wiosną 1945 r. przeniósł do Białegostoku seminarium duchowne i inne instytucje kościelne. Jeszcze przez kilka lat, mieszkając w Białymstoku i rządząc archidiecezją z jej polskich terenów, używał tytułu biskupa wileńskiego. Dopiero po 1950 r. władze komunistyczne w Polsce Ludowej zabroniły tego. Kolejni pasterze Kościoła w Białymstoku używali więc określeń „archidiecezja w Białymstoku” czy „administratura apostolska z siedzibą w Białymstoku”, choć wiele parafii wciąż w nagłówkach miało „archidiecezja wileńska”. A pasterze Kościoła białostockiego, aż do bp. Edwarda Kisiela, byli uważani także za pasterzy Kościoła w granicach przedwojennej archidiecezji wileńskiej, na Litwie, tak jak na Białorusi. Dopiero zmiany administracji kościelnej w 1991 r., po przemianach społeczno-politycznych w Polsce, na Litwie i Białorusi i po odzyskaniu przez nie niepodległości, spowodowały rozluźnienie tych więzi z „diecezją matką”, czyli Wilnem. Mimo rozerwania tych administracyjnych więzów wciąż w Białymstoku pozostawały żywe, tzw. wileńskie tradycje.

    Jak te „wileńskie tradycje” kościelne były kontynuowane, gdy Wilno od Białegostoku oddzieliła granica?

    Przede wszystkim to, co zostało zapoczątkowane przed II wojną światową, owocowało w duszpasterstwie parafialnym przez długie lata. Po II wojnie światowej księża pracujący w parafiach Białostocczyzny kultywowali formy pobożności wspólne dla całej archidiecezji wileńskiej, jak choćby dzień wieczystej adoracji Najświętszego Sakramentu w kolejnych parafiach archidiecezji, bez względu na granice polityczne, które tę archidiecezję podzieliły. Warto jeszcze raz przywołać postać abp. Romualda Jałbrzykowskiego, który odcisnął na życiu religijnym w Białymstoku i na Białostocczyźnie niezatarte znamię. W prokatedrze, jak wówczas nazywano białostocką farę, codziennie odprawiał mszę świętą, spowiadał, głosił kazania, udzielał święceń kapłańskich. W Białymstoku, po II wojnie światowej, znaleźli się także profesorowie Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Stefana Batorego. Pierwsze grono wykładowców białostockiego seminarium duchownego to wykładowcy i profesorowie wileńskiego Seminarium i Wydziału Teologicznego USB. Wydział Teologiczny działał w Białymstoku do 1948 r. i razem z Archidiecezjalnym Wyższym Seminarium Duchownym był pierwszą wyższą uczelnią tego miasta. Pierwszym rektorem seminarium w Białymstoku był ks. Ignacy Świrski, były dziekan Wydziału Teologicznego USB w Wilnie. Przeniesione z Wilna seminarium duchowne zainaugurowało rok akademicki 8 maja 1945 r. Jeszcze długo po II wojnie światowej zdecydowana większość kapłanów pracujących w Białymstoku było wychowankami wileńskiej Alma Mater. To oni przez lata byli krzewicielami wileńskich tradycji, wileńskiej pobożności i kultu Matki Bożej Ostrobramskiej.

    Czytaj więcej: Wilno żyje już 700 lat!

    Podczas konferencji mówił Ksiądz o tym, że Wilno i Białystok łączą także święci…

    Tak, to przede wszystkim osoby św. Kazimierza, św. Jana Pawła II, bł. bp. Jerzego Matulewicza i bł. ks. Michała Sopoćki, a także Sługi Bożego bp. Ignacego Świrskiego. Św. Kazimierz jest patronem metropolii białostockiej i kapituły. W Białymstoku, na wzór wileński, organizowane są coroczne Kaziuki. Na jednym z osiedli wzniesiona jest świątynia parafialna ku jego czci. Każdego roku, 4 marca, odbywa się odpust ku czci św. Kazimierza, który jest okazją do spotkania wszystkich biskupów białostockiej metropolii. Jedną z najbardziej znanych postaci, które łączą bezpośrednio Białystok z Wilnem, jest osoba błogosławionego ks. Michała Sopoćko. To nie tylko kapłan archidiecezji wileńskiej, kapelan wojskowy i wykładowca Wydziału Teologicznego USB w Wilnie, z okresu międzywojennego, ale przede wszystkim spowiednik s. Faustyny i propagator kultu Miłosierdzia Bożego. To dzięki niemu powstał w Wilnie, znany na całym świecie, obraz Jezusa Miłosiernego, autorstwa Eugeniusza Kazimierowskiego. A dzięki jego sugestii, jako spowiednika, s. Faustyna zaczęła pisać „Dzienniczek”, dzięki czemu świat mógł dowiedzieć się o łasce Bożego Miłosierdzia. Ks. Sopoćko przez większość swego życia związany z Wilnem, na wyraźną prośbę abp. Jałbrzykowskiego, wyjechał z Wileńszczyzny po II wojnie światowej, by w Białymstoku nadal służyć Kościołowi, jako kapłan, wykładowca seminarium duchownego i wychowawca kleryków. Mimo sceptycznej postawy hierarchii kościelnej nie zaprzestał troski o rozwój kultu Jezusa Miłosiernego. Zmarł w Białymstoku w 1975 r. Pierwotnie został pogrzebany na cmentarzu farnym, w sąsiedniej alejce, obok zmarłego w 1939 r. malarza Eugeniusza Kazimierowskiego. To w Białymstoku, w 2008 r., ten kapłan archidiecezji wileńskiej, został ogłoszony błogosławionym Kościoła powszechnego, jako szczególny czciciel Miłosierdzia Bożego.

    Św. Jan Paweł II pozostał w pamięci wiernych nie tylko z racji tak długiego, 27-letniego pontyfikatu i tego wszystkiego, co zrobił dla dobra Kościoła powszechnego. 5 czerwca 1991 r., podczas kolejnej pielgrzymki do Polski, odwiedził Białystok. Do spotkania z głową Kościoła na białostockim lotnisku Krywlany zostali zaproszeni wierni z całej archidiecezji wileńskiej (także z Litwy i Białorusi); a nad polowym ołtarzem był umieszczony obraz patronki Kresów – Matki Bożej Ostrobramskiej. Tego dnia Jan Paweł II utworzył samodzielną diecezją białostocką, mianował jej pierwszego pasterza bp. Edwarda Kisiela i otworzył I Synod Diecezji Białostockiej.

    Będąc w Wilnie, 4 września 1993 r., Jan Paweł II modlił się w archikatedrze wileńskiej przy grobie św. Kazimierza. W Ostrej Bramie, po modlitwie przed cudownym wizerunkiem Matki Miłosierdzia, ofiarował Matce Bożej różaniec i dwie piuski. Na cmentarzu Antokolskim modlił się przy grobach obrońców niepodległości Litwy, a w kościele Świętego Ducha spotkał się z Polakami Litwy. Wilno i Wileńszczyznę nazwał „ziemią szczególnie drogą”.

    Błogosławionego bp. Jerzego Matulewicza wspomina się po dziś dzień w Białymstoku, m.in. jako tego, który erygował parafię św. Rocha w Białymstoku, a także wizytował miasto w pierwszych latach po odzyskaniu przez Polskę niepodległości.

    Warto jeszcze wspomnieć, wspominanego już dziś, ks. Ignacy Świrskiego, wykładowcę i dziekana Wydziału Teologicznego USB w Wilnie, a także pierwszego powojennego rektora białostockiego seminarium. Trwa jego proces beatyfikacyjny. Jest już ogłoszony Sługą Bożym. Być może wkrótce Wilno i Białystok będą miały kolejnego wspólnego błogosławionego.

    WIĘCEJ NIŻEJ | Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo

    To tylko niektórzy ze świętych i błogosławionych, których czci się wspólnie w obu miastach. Można też wspomnieć o męczennikach z czasów II wojny światowej, kapłanach archidiecezji wileńskiej, którzy oddali życie za wiarę, ginąc z rąk Niemców, jak choćby bł. ks. Henryka Hlebowicza, przedwojennego duszpasterza akademickiego z Wilna, którego pamięć trwa wciąż w Białymstoku.

    Pielgrzymki do Ostrej Bramy były popularne jeszcze przed II wojną światową, ale są i obecnie. Już od ponad 30 lat wyrusza z Białegostoku Ekumeniczna Piesza Pielgrzymka do Wilna. Przed zamieszkami wywołanymi na granicy polsko-białoruskiej i przed wybuchem wojny na Ukrainie pielgrzymi z Białegostoku kroczyli do Wilna, idąc przez Grodno i Grodzieńszczyznę, w ten sposób jednocząc wiernych trzech państw: Polski, Białorusi i Litwy, w czci oddawanej „Tej, co w Ostrej świeci Bramie”
    | Fot. Marian Paluszkiewicz

    Czytaj więcej: Narkiewicz: Kontynuujemy prace na rzecz przebudowy i modernizacji odcinka Białystok–Wilno–Grodno

    Co roku odwiedza Ksiądz Wilno razem z pielgrzymką z Białegostoku. Obraz Matki Bożej Miłosierdzia można spotkać nie tylko w kościołach, ale także wielu domach po obu stronach granicy…

    Tak, oba obrazy, zarówno Matki Bożej Ostrobramskiej, jak i Jezusa Miłosiernego. Pielgrzymki do Ostrej Bramy były popularne jeszcze przed II wojną światową, ale są i obecnie. Już od ponad 30 lat wyrusza z Białegostoku Ekumeniczna Piesza Pielgrzymka do Wilna. Przed zamieszkami wywołanymi na granicy polsko-białoruskiej i przed wybuchem wojny na Ukrainie pielgrzymi z Białegostoku kroczyli do Wilna, idąc przez Grodno i Grodzieńszczyznę, w ten sposób jednocząc wiernych trzech państw: Polski, Białorusi i Litwy, w czci oddawanej „Tej, co w Ostrej świeci Bramie”.

    WIĘCEJ NIŻEJ | Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo

    Kult Ostrobramskiej Matki Miłosierdzia przeniósł do Białegostoku, do obecnej archikatedry, abp Romuald Jałbrzykowski, metropolita wileński. Zmuszony przez władze sowieckie do wyjazdu z Wilna, osiadł przy kościele farnym w Białymstoku. Przywiózł on ze sobą z Wilna kopię Madonny Ostrobramskiej. Jesienią 1945 r. zapoczątkował Nowennę Opieki Matki Boskiej Ostrobramskiej. Nabożeństwo to było zresztą bliskie miejscowej ludności, a jeszcze bardziej repatriantom i wygnańcom ze swoich rodzinnych wileńskich, nowogródzkich czy grodzieńskich stron. Kult ten na białostockim gruncie podtrzymywali jego następcy. Biskup Henryk Gulbinowicz zorganizował w 1971 r. uroczystości 300-lecia kultu Matki Boskiej Ostrobramskiej, natomiast bp Edward Kisiel, w związku z 50. rocznicą koronacji obrazu w Wilnie, przygotował specjalną kaplicę Matki Miłosierdzia w prokatedrze białostockiej. W kaplicy tej umieszczono wierną kopię Madonny z Ostrej Bramy, namalowaną przez znaną malarkę wileńską Łucję Bałzukiewicz w 1927 r. Obraz i kaplicę poświęcił 27 listopada 1977 r. kard. Karol Wojtyła w czasie ogólnopolskich uroczystości z okazji 50-lecia koronacji wileńskiego wizerunku Madonny Ostrobramskiej. Od tego czasu datuje się szczególny kult Matki Miłosierdzia z Ostrej Bramy w kościele Wniebowzięcia NMP w Białymstoku. O wielkim nabożeństwie do Matki Boskiej, w tym nowym sanktuarium, świadczą przede wszystkim rozmodleni ludzie, a także liczne wota. Głównym nabożeństwem maryjnym w białostockiej bazylice katedralnej jest coroczna nowenna ku czci Ostrobramskiej Matki Miłosierdzia, związana z jej świętem w dniu 16 listopada.

    Dzięki temu, że Wilno i Białystok łączy tak szczególny kult Matki Bożej Ostrobramskiej, Matki Miłosierdzia, a także kult Jezusa Miłosiernego, w tym także osoba bł. ks. Michała Sopoćki, wobec obu tych miast używa się określenia: „miasto miłosierdzia”. Oba, jak żadne inne na świecie, mają ku temu szczególne powody, by z tego określenia być dumnymi.

    Jako uczestnik konferencji reprezentował Ksiądz Archiwum i Muzeum Archidiecezjalne w Białymstoku. Jak wileńska tradycja widoczna jest obecnie w działalności tej placówki?

    Od wielu już lat przy Archiwum i Muzeum Archidiecezjalnym w Białymstoku ukazuje się seria wydawnicza zatytułowana „Białostockie Studia Historyczno-Kościelne”. I choć tytuł sugeruje zajmowanie się dziejami Białostocczyzny, to jednak jej logo mówi wyraźnie o zainteresowaniach Wilnem i Wileńszczyzną, o swoistych wileńskich korzeniach. Są nim trzy krzyże górujące nad Grodem Giedymina, nad wileńską Starówką. Archiwum i Muzeum Archidiecezjalne w Białymstoku zajmuje się wydawnictwem książek, organizacją sesji naukowych czy wystaw popularyzujących dorobek kościelny nie tylko obecnej archidiecezji białostockiej, lecz także dawnej (archi)diecezji wileńskiej, która przecież na przestrzeni wieków obejmowała tereny Litwy, Białorusi i Polski. Także białostockie Archidiecezjalne Wyższe Seminarium Duchowne, świadome swoich wileńskich korzeni, kultywując też wileńskie tradycje, troszczy się o zgłębianie wiedzy dotyczącej dziejów archidiecezji wileńskiej. Od wielu już lat alumni białostockiego seminarium uczestniczą w wykładach z historii Kościoła lokalnego, gdzie poznają dzieje nie tylko białostockiego Kościoła, ale także wileńskiego.

    Czytaj więcej: Wilcza Łapa: transformacja kolejnej przemysłowej dzielnicy Wilna

    Wilno jest często odwiedzanym miastem przez białostocczan?

    Zdecydowanie tak. Bliskość obu miast, fakt zniesienia granic, tradycja historyczna i kulturowa, a także szeroka gama propozycji kulturalnych i krajoznawczych powodują, że Wilno jest jednym z najczęściej odwiedzanych miast przez białostocczan. Do tego dochodzą jeszcze względy religijne. Wilno jest miastem odwiedzanym przez wiernych archidiecezji białostockiej przede wszystkim ze względu na kult cudownego Obrazu Matki Bożej w Ostrej Bramie czy kult obrazu Jezusa Miłosiernego. Wspólne dzieje kościelne, wspólna historia tzw. pogranicza, ale także religijność ludowa i wspólne tradycje to elementy łączące oba miasta.

    WIĘCEJ NIŻEJ | Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo

    I tak na koniec troszkę żartobliwie… Przysłowie polskie mówi: „przez żołądek do serca”. Może dlatego Wilno jest też tak bliskie sercu białostocczan. Wszak mamy wspólną kuchnię regionalną: cepeliny (na Podlasiu częściej nazywane kartaczami), sękacz, mrówkowiec, czarny chleb wileński czy też kwas chlebowy… Oj, wiele nas łączy!


    Wywiad opublikowany w wydaniu magazynowym „Kuriera Wileńskiego” Nr 6(18) 11-17/02/2023

    Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo

    Afisze

    Więcej od autora

    Liczy się tylko uczciwa, sumienna praca. Szkic do portretu Janiny Strużanowskiej

    Na pozostanie w Wilnie zdecydowała się w bardzo świadomym celu. Chciała, żeby ktoś w tym mieście za 30 czy 50 lat mówił jeszcze po polsku…  Na jej oczach dawne, wielokulturowe Wilno przestawało istnieć. Najpierw zagłada wileńskich Żydów, którzy od wieków...

    Radosław Sikorski: „Dzisiaj grozi nam ten sam kraj, który jest agresorem w Ukrainie”

    Podsumowując wydarzenie w Trokach – główny powód przyjazdu szefa polskiej dyplomacji na Litwę – Radosław Sikorski zauważył:  – To jest spotkanie, które ma swoją renomę. Bywałem na wcześniejszych edycjach i bardzo mi miło, że drugą edycję zagraniczną jako minister spraw...

    Nikogo nie ominął prezent

    W tym świątecznym okresie nie mogło zabraknąć życzeń, które złożyli Polakom z Litwy przedstawiciel Ambasady RP w Wilnie Andrzej Dudziński, I radca-kierownik Wydziału Polityczno-Ekonomicznego, oraz organizatorzy koncertu – Mikołaj Falkowski, prezes zarządu Fundacji „Pomoc Polakom na Wschodzie” im. Jana...

    Tych nie trzeba zmuszać do nauki historii

    Fundacja „Pomoc Polakom na Wschodzie” im. Jana Olszewskiego po raz kolejny zorganizowała w Domu Kultury Polskiej w Wilnie konkurs „Historiada”.  – Dziękuję, że wam się chce, że nie musicie się zmuszać, ale z ochotą przystępujecie do tych lektur, które wam...