Więcej

    Rok wojny. Przegląd wydarzeń od pierwszego dnia rosyjskiej inwazji na Ukrainę

    Inwazja Rosji na Ukrainę trwa już rok. Od 365 dni Ukraina pokazuje całemu światu, jak się broni kraju, jak się broni demokracji i jak się broni ojczystej ziemi. Rok temu świat zamarł w bezdechu — ale Kijów nie upadł. Wolna i niepodległa Ukraina trwa. Przez zbrodnie Rosji Europa doświadcza największego kryzysu uchodźczego od II wojny światowej. Tysiące rodzin nosi w sercu rany.

    Czytaj również...

    Cios o świcie

    Działania wojenne na pełną skalę Rosjanie rozpoczęli 24 lutego 2022 roku tuż przed godziną 5:00, kilka minut po ogłoszeniu przez Władimira Putina „specjalnej operacji wojskowej” mającej na celu „demilitaryzację i denazyfikację Ukrainy”.

    Wojska rosyjskie przekroczyły granice Ukrainy od wschodu i południa oraz od północy z terytorium Białorusi. Ukraina została również zaatakowana z okupowanego przez Rosję od 2014 roku Krymu i kontrolowanej przez zależnych od Moskwy separatystów części Donbasu.

    Czytaj więcej: Rosja zaatakowała. Wojna na Ukrainie. Wybuchy w całym kraju

    Jednostki Obrony Terytorialnej

    Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ogłosił stan wojenny, zakazując opuszczania kraju mężczyznom w wieku od 18 do 60 lat; dziesiątki tysięcy Ukraińców chwyciło za broń, wstępując do jednostek Obrony Terytorialnej. Nie wszyscy byli jednak do Obrony Terytorialnej brani. „Jeśli jesteś dziennikarzem, medykiem, nauczycielem, a nie masz przeszkolenia, nie idź pod karabin, masz inne zadania, które musisz wykonywać” — takie wtedy pojawiały się komunikaty.

    W pierwszych tygodniach inwazji wojska rosyjskie napierały na największe miasta Ukrainy, w tym Kijów i Charków, ale napotkały silny opór. Atak z wielu stron sugerował, że rosyjskie wojsko dążyło do szybkiego zdobycia stolicy, obalenia demokratycznie wybranego rządu i prawdopodobnie zajęcia części Ukrainy położonej na wschód od Dniepru. W tle Wiktor Janukowycz czekał w gotowości na sygnał do stworzenia marionetkowego rządu pod auspicjami Kremla.

    Pierwszy dzień inwazji — lotnisko w Hostomlu pod Kijowem

    Jedną z najbardziej spektakularnych operacji rosyjskich — i jednocześnie jednym z najważniejszych momentów obrony Ukrainy — był desant na lotnisko w Hostomlu pod Kijowem w pierwszym dniu inwazji. Ukraińcy zlikwidowali rosyjski desant i zniszczyli pas startowy, co pogrzebało plany Rosjan. Zdobycie lotniska było krytycznym elementem planu zajęcia Kijowa, ponieważ tam miały lądować samoloty z dodatkowymi siłami.

    26 lutego poinformowano, że siły ukraińskie odparły atak na Kijów, czym pokrzyżowały rosyjskie plany zajęcia budynków rządowych i zainstalowania marionetkowych władz. Siły rosyjskie dotarły do przedmieść stolicy, ale wycofały się stamtąd w marcu.

    Czytaj więcej: Ukraiński żołnierz dla „Kuriera”: „Przyszli mordować nasze dzieci, kobiety i starców. Nie żałuję ich, jestem żołnierzem”

    Negocjacje nie przyniosły rezultatów

    Już 28 lutego doszło do pierwszych rozmów ukraińsko-rosyjskich na temat zaistniałej sytuacji, jednak ta i kolejne tury negocjacji nie przyniosły rezultatów.

    Rosjanie wzięli Chersoń

    Tymczasem natarcie rosyjskie na Odessę po trzech tygodniach ugrzęzło w okolicach Mikołajowa. Jednak położony nad Dnieprem, na południu Ukrainy, Chersoń stał się pierwszym dużym miastem zajętym przez Rosjan.

    Od początku inwazji wojska rosyjskie przeprowadzały ataki rakietowe i artyleryjskie, używając m.in. rakiet balistycznych. Od uderzeń rakietowych i ostrzału artyleryjskiego ucierpiały głównie Charków, Czernihów i Mariupol. Z czasem rosyjskie ataki zaczęły być coraz częściej wymierzane w infrastrukturę cywilną, odcinając mieszkańców Ukrainy od elektryczności, wody, ogrzewania i dostępu do leków.

    Marzec — ataki na ludność cywilną

    W pierwszych dniach marca kilkadziesiąt osób zginęło, a setki odniosły obrażenia w wyniku zmasowanego ostrzału Charkowa z wyrzutni wieloprowadnicowych Grad i pociskami manewrującymi. W drugim tygodniu walk w obliczu niepowodzeń militarnych i zdecydowanego oporu ukraińskiego Rosja nasiliła ataki na ludność cywilną.

    Kijów szybko przekształcił się w miasto-fortecę, ludność cywilna chroniła się przed bombardowaniami m.in. na stacjach metra. Wzniesiono też barykady w Odessie. W Mariupolu, zdobytym dopiero w maju przez siły rosyjskie, setki tysięcy ludzi pozostawało uwięzionych bez wody, elektryczności i innych podstawowych usług.

    WIĘCEJ NIŻEJ | Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo

    9 marca Rosjanie zbombardowali szpital położniczy, a 16 marca teatr w tym mieście, co stało się na świecie symbolem rosyjskiego barbarzyństwa w tej wojnie. W teatrze przebywali cywile, w tym dzieci; zginęło kilkaset osób. Rosjanie po publikacji przez dziennikarzy straszliwych obrazów próbowali przekonać świat, że w pierwszym przypadku to inscenizacja, a w drugim teatr wysadzili Ukraińcy. Gdy tylko mieli kontrolę, zalali zgliszcza betonem, aby nikt nie mógł zwłok odkopać.

    Ostrzał całej Ukrainy

    W trzecim tygodniu wojny siły rosyjskie nasiliły ostrzał całej Ukrainy, celując w miejsca oddalone od linii frontu, jednocześnie nadal atakując artylerią miasta już zniszczone przez walki.

    W czwartym tygodniu inwazji wojska rosyjskie wciąż nie były w stanie zająć głównych miast, chociaż przejmowały kontrolę nad terenami we wschodniej części Ukrainy i na południu wokół Chersonia. Coraz częściej agresor stosował pociski dalekiego zasięgu, celują w ukraińską infrastrukturę wojskową i cywilną.

    Władze lokalne i media alarmowały, że w okupowanych miejscowościach rosyjscy żołnierze dokonują zabójstw i gwałtów. W celu wymuszenia lojalności dochodziło do porwań przedstawicieli władz samorządowych, terroryzowania miejscowej ludności, w tym siłą wywożenia jej do Rosji i plądrowania zajętych terytoriów. Na masową skalę wywożono sprzęt AGD, elektronikę, samochody i żywność.

    Kwiecień — eksplozja krążownika rakietowego Moskwa

    W połowie kwietnia flagowy okręt rosyjskiej marynarki wojennej krążownik rakietowy Moskwa zatonął na Morzu Czarnym po eksplozji i pożarze na pokładzie w wyniku uderzenia dwiema ukraińskimi rakietami Neptun. W maju siły rosyjskie atakujące Charków, drugie co do wielkości miasto Ukrainy i położone zaledwie 40 kilometrów od granicy z Rosją, dotarły do przedmieść, ale zostały odepchnięte.

    WIĘCEJ NIŻEJ | Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo

    Połowa maja — upadek Mariupola

    Wojsko rosyjskie w połowie maja ostatecznie przejęło kontrolę nad Mariupolem, kiedy ostatni obrońcy ukraińscy z huty Azowstal poddali się po zaciekłym oporze na rozkaz ukraińskiego dowództwa, aby ratować swoje życie. Tygodnie masowych rosyjskich ostrzałów i bombardowań sprawiły jednak, że w większości rosyjskojęzyczny Mariupol został całkowicie zdewastowany. Upadek miasta ostatecznie odciął Ukrainę od Morza Azowskiego i zabezpieczył Rosjanom korytarz lądowy na Krym.

    Po wycofaniu się z przedmieść Kijowa i północnej Ukrainy siły rosyjskie skoncentrowały się na Donbasie we wschodniej części kraju. Po kilku tygodniach walk poczyniły pewne postępy, ale sporym kosztem ze względu na zdecydowaną obronę Ukraińców.

    Czerwiec — HIMARS i skowyt Rosjan

    W czerwcu na Ukrainę napłynęło więcej zachodniej broni, w tym dostarczane przez USA systemy artylerii rakietowej HIMARS. Pod koniec miesiąca wojska rosyjskie wycofały się z zajętej w pierwszych dniach inwazji Wyspy Węży na Morzu Czarnym. HIMARS-y stały się swoistą legendą, jak wcześniej Javeliny, polskie Pioruny i tureckie bayraktary. Ukraińcy skutecznie stosowali też taktykę drewnianych atrap, aby wprowadzać Rosjan w błąd, którym bardzo zależało, aby zlikwidować amerykańskie systemy rakietowe. Rosyjskie media reżimowe informowały o większej liczbie „zniszczonych” systemów, niż Ukraina faktycznie posiadała.

    W lipcu — porozumienie w celu odblokowania dostaw zboża

    Za pośrednictwem Turcji oraz ONZ Ukraina i Rosja doszły w lipcu do porozumienia w celu odblokowania dostaw zboża, które utknęły w ukraińskich portach. Pomimo problemów z respektowaniem porozumienia zakończyło to impas zagrażający światowemu bezpieczeństwu żywnościowemu.

    „Referenda” na muszce. Nawet na niezdobytych terytoriach

    Na początku września siły ukraińskie rozpoczęły zaskakującą kontrofensywę na północnym wschodzie w rejonie Charkowa, zmuszając Rosję do wycofania się z rozległych obszarów utrzymywanych od miesięcy. Putin zarządził 21 września mobilizację 300 tys. rezerwistów, co skłoniło setki tysięcy Rosjan do ucieczki do sąsiednich krajów.

    Jednocześnie Rosja w pośpiechu zorganizowała nielegalne „referenda” w obwodach donieckim, ługańskim, chersońskim i zaporoskim na Ukrainie w sprawie przyłączenia ich do Rosji.

    Październik — atak na Most Krymski

    Na moście łączącym anektowany Krym z terytorium Rosji 8 października doszło do eksplozji, która zniszczyła część mostu drogowego i spowodowała zawalenie jednego przęsła. Według mediów ukraińskich była to operacja specjalna Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU). Rosja odpowiedziała atakami rakietowymi na ukraińskie elektrownie i inną kluczową infrastrukturę.

    WIĘCEJ NIŻEJ | Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo

    Listopad — Chersoń wyzwolony

    9 listopada Rosja ogłasza wycofanie się z Chersonia, jedynego zajętego przez jej wojska miasta obwodowego.

    Po miesiącach zaciekłych walk 12 stycznia Rosja deklaruje zajęcie niewielkiego Sołedaru i do tej pory bezskutecznie forsuje działania w celu zajęcia Bachmutu w obwodzie donieckim.

    Prawdziwe oblicze „russkiego miru”

    Relacje medialne z rosyjskiej inwazji umożliwiają odnotowanie popełnianych zbrodni wojennych w czasie rzeczywistym. Od lutego 2022 roku rosyjskie wojsko atakuje infrastrukturę cywilną, w tym budynki mieszkalne, szpitale, fabryki, sklepy, kościoły, szkoły i miejsca kultury. Rozliczne ataki na cele cywilne odnotowano m.in. w Kreminnej, Kramatorsku, Czernihowie, Mariupolu, Wuhłedarze i Humaniu i przez wiele organizacji praw człowieka uznawane są one za zbrodnie wojenne. Według administracji USA przez pierwsze trzy miesiące wojny około trzech piątych wystrzelonych przez Rosję pocisków było wymierzonych w cele cywilne.

    Wycofanie się sił rosyjskich z rejonu Kijowa na początku kwietnia pozwoliło odkryć skalę zbrodni popełnionych na ludności cywilnej.

    Zbrodnia w Buczy

    Symbolem zbrodni wojennych Rosji na Ukrainie jest Bucza. Rosyjskie wojska okupowały to podstołeczne miasto w początkowej fazie inwazji, ale na przełomie marca i kwietnia wycofały się z tego obszaru. Po ich wyjściu znaleziono tam masowe groby cywilów oraz zwłoki ze śladami tortur. Z relacji świadków wynika, że rosyjscy żołnierze dopuszczali się gwałtów i z premedytacją mordowali cywilów. Z około 1000 ciał cywilów znalezionych w Buczy i jej najbliższej okolicy, ponad 650 zostało zabitych kulami lub odłamkami pocisków, a wielu innych zmarło m.in. z głodu, zimna i braku lekarstw.

    Krwawe liczby

    Biuro Wysokiego Komisarza ONZ ds. Praw Człowieka podało, że od początku inwazji na Ukrainie zginęło 8006 cywilów, w tym 487 dzieci, a 13 287 zostało rannych; ofiary pochodzą przede wszystkim z obwodów donieckiego i ługańskiego na wschodzie kraju. Ponad 90 proc. ofiar zginęło w wyniku ostrzału rakietowego i z ciężkiej artylerii. Rzeczywista liczba zmarłych jest zdaniem ONZ znacznie wyższa, a według ukraińskich władz może sięgać nawet 41 tys.

    Jeśli chodzi o rosyjskie straty wojenne, to ukraińskie szacunki są zazwyczaj zawyżone, podczas gdy rosyjskie dane o własnych stratach są znacząco zaniżone. Rosyjskie siły zbrojne i najemnicy walczący u ich boku np. z Grupy Wagnera straciły do 200 tys. żołnierzy, w co wlicza się zabitych i rannych — poinformowało 17 lutego ministerstwo obrony Wielkiej Brytanii. Na początku lutego Pentagon podał liczbę rosyjskich ofiar na poziomie 180 tys. Liczbę zabitych szacuje się na od 40 tys. do 60 tys.

    Bardzo rzadko władze Ukrainy wypowiadają się na temat strat wśród własnych sił zbrojnych. Różne źródła, m.in. amerykańskie, szacują, że zabitych i rannych może być nawet 100 tys. żołnierzy.

    Największy kryzys uchodźczy XXI wieku

    Od początku inwazji ponad 8 mln ludzi uciekło z Ukrainy, w tym 1,5 mln do Polski — informuje ONZ. Wśród krajów niegraniczących z Ukrainą najwięcej uchodźców przyjęły Niemcy (ponad 880 tys.) i Czechy (490 tys.). Większość uchodźców stanowią kobiety, dzieci i osoby starsze. Kolejne 8 mln osób zostało przesiedlonych wewnątrz terytorium Ukrainy.

    Ponieważ walki toczą się teraz w dużej mierze tylko na wschodzie, ponad milion ukraińskich uchodźców wróciło do domów. Ponad 5 milionów pozostaje jednak za granicą, co stanowi największy kryzys przesiedleńczy w XXI wieku.

    Czytaj więcej: Wojna na Ukrainie: uchodźcy i bezpieczeństwo krajów bałtyckich

    Oprócz tego od początku agresji do Federacji Rosyjskiej deportowano ok. 1,5 mln Ukraińców, w tym ponad 230 tys. dzieci. Po pobycie w obozach filtracyjnych utworzonych na terytoriach okupowanych ludzie ci są stopniowo przewożeni w głąb Rosji.

    W świetle prawa międzynarodowego i w opinii obrońców praw człowieka rosyjskie zbrodnie wojenne w Ukrainie obejmują m.in. masowe zabójstwa, tortury, gwałty, grabieże, przymusowe wywożenie ludności do Rosji, ataki na cele cywilne oraz stosowanie zabronionej amunicji np. bomb kasetowych.

    Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo

    Afisze

    ŹródłaPAP

    Więcej od autora

    Przegląd BM TV z Arkadiuszem Kuglerem, współpracownikiem „Monitora Polonijnego”, przewodnikiem po Bratysławie

    Rajmund Klonowski: Od czego zaczęła się miłość do Bratysławy? Arkadiusz Kugler: Historia jest dość długa. Już podczas studiów odwiedziłem Bratysławę. Zakochałem się w tym mieście. Zrobiło ono na mnie wielkie wrażenie. Zrozumiałem, że to moje miasto. Często wracałem tutaj. Zacząłem...

    W TVP Wilno — transmisja mszy św. z kościoła pw. św. Anny w Duksztach

    Mszę św. w języku polskim odprawi proboszcz parafii — ks. Waldemar Ulczukiewicz. Podwileńskie Dukszty często są nazywane są Duksztami Pijarskimi. Nieprzypadkowo — są one bowiem związane z zakonnikami — pijarami, których ks. biskup K. Brzostowski w XVIII wieku sprowadził do...

    XXXV Olimpiada Języka Polskiego i Literatury

    Program: 21 lutego 2024 roku 9:00-9:45 godz. — Rejestracja uczestników (1 piętro, hol)9:45-10:00 godz. — Otwarcie olimpiady (aula)10:30-13:00 godz. — Warsztaty dla nauczycieli „Jak skutecznie przygotować ucznia do olimpiady, korzystając z zasobów internetowych i narzędzi cyfrowych?” (A1 audytorium)10:00-14:00 godz. — I...

    Ogniska pamięci 16 lutego w Wilnie [GALERIA]

    Ogniska pamięci i świętujących mieszkańców Wilna uwiecznił nasz fotoreporter, Marian Paluszkiewicz.