Więcej

    Naddniestrze — wejdą czy nie wejdą?

    Ostatnio, w związku z najazdem wojsk rosyjskich na Ukrainę, rozważa się możliwość wciągnięcia Naddniestrza do walk po stronie Rosji i uderzenia na Ukrainę od zachodu w kierunku Odessy i Morza Czarnego. Naddniestrze uznawane jest na arenie międzynarodowej za region autonomiczny Mołdawii.

    Czytaj również...

    Ta samozwańcza republika odłączyła się od reszty kraju 2 września 1990 r. i zadeklarowała pozostanie w ZSRS, a kilka miesięcy później ogłosiła niepodległość. Warto przy tym pamiętać, że Naddniestrze — a dokładniej Naddniestrzańska Republika Mołdawska — to pas ziemi o długości ok. 200 km i szerokości od 6 do 38 km, który obejmuje tereny Mołdawii położone na lewym brzegu Dniestru oraz prawobrzeżne miasto Bendery. Stolicą nieuznawanego państwa jest Tyraspol będący jednocześnie jego największym miastem zamieszkanym przez ok. 160 tys. osób, głównie Rosjan. Co ciekawe w Naddniestrzu mieszkają również osoby narodowości polskiej.

    Tyraspol. Budynek administracji naddniestrzańskiej — siedziba władz
    | Fot. Leszek Wątróbski

    Dziwne miejsce

    Jak informują niektóre źródła, pociski, które we czwartek 24 lutego 2022 r. spadły na Iwano-Frankowsk na Ukrainie wystrzelone zostały właśnie z Naddniestrza. Trzeba tu podkreślić, że Naddniestrze jest uznawane wyłącznie przez Abchazję i Osetię Południową, które same nie są uznawane za osobne państwa przez większość świata. To trochę dziwne miejsce, które nie jest uznawane przez żadne państwo na świecie — lecz, aby tam wjechać, trzeba mieć pozwolenie. Między Mołdawią a Naddniestrzem funkcjonuje normalna granica strzeżona przez wojsko. Naddniestrze zamieszkuje ok. 600 tys. mieszkańców, z których 32 proc. stanowią Mołdawianie, 30 proc. Rosjanie, 29 proc. Ukraińcy oraz 9 proc. inni — w tym kilka tysięcy Polaków. W stolicy Naddniestrza — Tyraspolu — działa Towarzystwo Polskiej Kultury „Jasna Góra”.

    Tyraspol. Koncert zespołu Towarzystwa Polskiej Kultury „Jasna Góra”
    | Fot. Leszek Wątróbski

    Naddniestrzańska Polonia

    Przed zaborami tereny te należały do Rzeczpospolitej. Nic więc dziwnego, że ogromna liczba mieszkańców tego „państewka” ma polskie korzenie. Początki trwałego osadnictwa Polaków na terenie dzisiejszej Mołdawii sięgają XVIII w. Przybywali tam wówczas zwolennicy Stanisława Leszczyńskiego oraz zbiegli pańszczyźniani chłopi. Pod koniec wieku, po klęsce insurekcji, trafiła tam część kościuszkowców. Wiek XIX przyniósł kolejne fale przybyszów z ziem polskich. Po zajęciu Mołdawii przez Rosję w roku 1812 rozpoczęto masową akcję osiedleńczą. Skorzystało z niej wielu Polaków z zaboru rosyjskiego, zarówno chłopów, którzy mogli tu nabywać ziemię, jak i szlachty, przydatnej dla carskiej administracji. Napływ Polaków do Mołdawii był także skutkiem represji po Powstaniu Styczniowym, w wyniku których przybyli tu głównie chłopi, szczególnie chętnie wybierający na nowe miejsce zamieszkania okolice Bielc. Powstawały wówczas całe polskie wsie.

    Po zakończeniu I wojny światowej, kiedy Mołdawia (Besarabia) weszła w skład Rumunii, opuściło ją prawie 2 tys. Polaków. W okresie międzywojennym swobodnie rozwijało się tam polskie szkolnictwo oraz polskie towarzystwa kulturalno–sportowe. Przyłączenie w roku 1940 Mołdawii do ZSRS skutkowało zawieszeniem działalności polskich stowarzyszeń i kościoła rzymskokatolickiego oraz wyjazdem większości animatorów polskiego życia kulturalnego za granicę, m.in. do Polski.

    W czasach Mołdawskiej SRR Polacy zostali poddani restrykcyjnej polityce narodowościowej. Na skutek głodu, zsyłek na Syberię i do Kazachstanu, a także przymusowej kolektywizacji, liczba Polaków znacznie tam spadła.

    Słobuda–Raszków. Grupa młodzieży polskiej
    | Fot. archiwum prywatne

    Wyspa polskości

    W stolicy Naddniestrza, Tyraspolu, działa Towarzystwo Polskiej Kultury „Jasna Góra”, które zostało oficjalnie zarejestrowane 17 sierpnia 2004 r. jako organizacja pozarządowa. Towarzystwo gromadzi ludzi polskiego pochodzenia oraz osoby zainteresowane polską kulturą i tradycją. Stowarzyszenie posiada cztery oddziały w wioskach Raszków i Słoboda-Raszków oraz w miastach — Rybnicy, Benderach i Tyraspolu. Należy do niego blisko tysiąc osób. Wśród celów, jakie sobie stawia towarzystwo, najważniejsze to odrodzenie ducha narodowego i świadomości etnicznej naddniestrzańskiej Polonii; rozwijanie i ochrona polskiej kultury, tradycji, pamięci historycznej; wyrażanie i ochrona narodowych, obywatelskich, ekonomicznych, osobistych, religijnych i innych praw i swobód członków organizacji; działalność w sferach edukacji, kultury i przedsiębiorczości i wreszcie utrzymanie przyjaznych stosunków między przedstawicielami różnych narodowości. Towarzystwo „Jasna Góra” i prowadzone przez nie Centrum Kultury Polskiej to wyspa polskości na terenach, które w Trylogii opisywał Henryk Sienkiewicz.

    Początki „Jasnej Góry”

    Pierwszym krokiem w tworzeniu „Jasnej Góry” było spotkanie mieszkańców Naddniestrza pochodzenia polskiego z konsulem RP w Mołdawii — Wojciechem Bilińskim. W tym czasie zrodziła się chęć wzmocnienia ducha narodowego, poznania kultury i nauki języka polskiego. Obecni na spotkaniu wpadli na pomysł stworzenia organizacji, która pomagałaby zrealizować postawione sobie zadania. Powodem do radości był również fakt, iż młodsze pokolenie aktywnie angażowało się w działalność. Zaczęło się od wpisu do rejestru Towarzystwa Polskiej Kultury w Naddniestrzańskiej Mołdawskiej Republice. Jednogłośnie zdecydowano, że organizacja otrzyma nazwę „Jasna Góra”. Na jej czele jako przewodnicząca stanęła Olga Konop. Nawiązała ona kontakty z Ambasadą RP w Mołdawii, umożliwiła udział członków „Jasnej Góry” w festiwalu „Polska Wiosna w Mołdawii”, na którym przedstawiciele stowarzyszenia zdobyli pierwsze miejsce. W związku z przeprowadzką do Polski przewodnicząca Towarzystwa „Jasna Góra” zawiesiła swoją działalność.

    W roku 2007 nową przewodniczącą wybrano Natalię Siniawską-Krzyżanowską. Organizacja rozwijała się i rosła liczba jej członków. Znaczący wkład, tak moralny jak i materialny, w rozwój towarzystwa wniósł Marek Pantuła z Przemyśla, obecnie jego honorowy członek, twórca i koordynator licznych programów.

    Słobuda–Raszków. W czasie koncertu grupy młodzieży polskiej
    Fot. Leszek Wątróbski

    Sukcesy towarzystwa

    „Jasna Góra” z Naddniestrza może się pochwalić wieloma sukcesami. Największy z nich to budzenie polskiej świadomości narodowej wśród tamtejszych mieszkańców. Współpracuje też przy organizacji Międzynarodowego Festiwalu Pokrowskiego w Tyraspolu dla dzieci i młodzieży niepełnosprawnej. Kolejny sukces to systematyczna renowacja Polskiego Cmentarza w Raszkowie z XVIII w., który jest wyjątkowym pomnikiem polskiej kultury w Naddniestrzu oraz zakup i otwarcie Domu Polskiego „Wołodyjowski” w Raszkowie, jako miejsca spotkań polskiej kultury z kulturami innych narodów.

    Polacy z Naddniestrza zapraszają gorąco do ich wielokulturowego Domu Polskiego „Wołodyjowski” w sienkiewiczowskim Raszkowie. Goszczono tam wielokrotnie znanych i cenionych polskich twórców działających na płaszczyźnie kultury, nauki i medycyny. Wśród zaproszonych z Polski ważnych organizacji sektora publicznego byli m.in. goście z Wojewódzkiego Szpitala oraz Centrum Nauki i Kultury w Przemyślu i Muzeum Powstania Warszawskiego w Warszawie. Wieloletnią tradycję mają ponadto obozy letnie w Polsce dla dzieci i młodzieży oraz pielgrzymki religijno–historyczne.

    Towarzystwo „Jasna Góra” prowadzi wreszcie naukę języka polskiego. Dzięki znajomości języka ojczystego dzieci i młodzież ma następnie możliwość uczenia się w polskich liceach i studiowania na uczelniach wyższych w Polsce. Większość imprez odbywa się w Tyraspolu, w pomieszczeniach Centrum Kultury Polskiej mieszczących się w piwnicy.

    W otwarciu Centrum brali udział m.in.: minister w kancelarii prezydenta RP Błażej Spychalski oraz ambasador RP w Mołdawii Bartłomiej Zdaniuk. Przybyli też na nie Polacy z Tyraspolu i z Bender oraz przedsiębiorcy i ratownicy medyczni. Centrum Kultury Polskiej poświęcił ks. Piotr Kuszman, proboszcz parafii pw. Świętej Trójcy w Tyraspolu.

    Za zasługi w szerzeniu polskiej kultury prezes Natalia Siniawska-Krzyżanowska została udekorowana odznaczeniem „Zasłużony dla kultury polskiej”. Nagrodę przyznaną przez wicepremiera Piotra Glińskiego wręczył minister Błażej Spychalski. Nagroda dla pani prezes przyznana została za całokształt działalności.

    WIĘCEJ NIŻEJ | Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo
    Mapa Naddniestrza

    Czytaj więcej: O języku polskim odziedziczonym i o języku przodków. Przykład Polaków z Naddniestrza


    Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo

    Afisze

    Więcej od autora

    IV edycja projektu „Szlakiem Narbutta” — ze Szczecina na Wileńszczyznę

    Płk Ludwik Narbutt (urodzony 26.08.1832 w Szawrach — zginął 5.05.1863 pod Dubiczami) to syn dziejopisa Litwy Teodora Narbutta — herbu Trąby, wywodzącego się z bardzo starego litewskiego rodu wielkoksiążęcego Dowszprungów i Krystyny z Sadowskich, córki kościuszkowskiego żołnierza. Był naczelnikiem...

    Korespondencja własna z Sycylii: „Miasto świętych Agat”

    Św. Agata urodziła się ok. 235 r. w rodzinie rzymskich patrycjuszy. Była osobą wierzącą i od najmłodszych lat chciała wyłącznie poświęcić się Bogu. Agata wyrosła na piękną dziewczynę. Jej uroda zwróciła uwagę namiestnika Sycylii — Kwincjana, który zaproponował jej...

    Polska mało znana: niewielka, wiejska i perspektywiczna — gmina Grybów

    Leszek Wątróbski: Gmina Grybów jest gminą wiejską... Jacek Migacz: …znajdującą się w Małopolsce, z 16 miejscowościami i powierzchnią 154 km kw oraz z 25 750 mieszkańcami. Na naszym terenie mamy 15 placówek szkolnych. Są to szkoły podstawowe i przedszkola. Budżet...

    Bogdan Kokotek: „Ważne jest dla nas bycie ostoją języka polskiego na Zaolziu”

    Leszek Wątróbski: Wszystko się zaczęło w roku 1920... Bogdan Kokotek: ...od lipcowej konferencji rady ambasadorów, spotkania przedstawicieli państw Ententy w belgijskim mieście Spa, z udziałem m.in. Polski, Czechosłowacji i Niemiec. Zdecydowano się wówczas, że ten niewielki skrawek ziemi, nazywany Zaolziem,...