Więcej

    80 lat od Akcji pod Arsenałem

    26 marca 1943 r. u zbiegu ulic Długiej i Bielańskiej członkowie Grup Szturmowych Szarych Szeregów, pod dowództwem Stanisława Broniewskiego „Orszy” przeprowadzili jedną z najbardziej brawurowych akcji, jakie widziała okupowana Warszawa — odbili z rąk gestapo Janka Bytnara „Rudego” i 20 innych więźniów.

    Czytaj również...

    Warszawskie obchody rocznicy

    W Warszawie została uczczona 80. rocznica Akcji pod Arsenałem. Harcerze i kombatanci złożyli wieńce na Grobie Nieznanego Żołnierza oraz przed pomnikiem w miejscu wydarzeń. Na fasadzie Pałacu Prezydenckiego wyświetlono iluminację przedstawiającą twarze Bohaterów: Jana Bytnara „Rudego”, Macieja Dawidowskiego „Alka”, Tadeusza Zawadzkiego „Zośki”.

    80 lat temu w starciu wzięło udział 28 członków Szarych Szeregów. Po polskiej stronie nie brakowało strat — Hubert Lenk „Hubert” został aresztowany, a następnie zakatowany przez gestapo, ciężko ranni zostali „Alek” i Tadeusz Krzyżewicz „Buzdygan”. „Alek” i „Rudy” zmarli tego samego dnia — 30 marca 1943 r. 2 kwietnia w szpitalu zmarł również „Buzdygan”. 27 marca, w odwecie Niemcy rozstrzelali na dziedzińcu Pawiaka 140 Polaków i Żydów. Po stronie niemieckiej było czterech zabitych i dziewięciu rannych.

    Opowieść o losach bohaterów Akcji pod Arsenałem przetrwała m.in. dzięki książce Aleksandra Zawadzkiego, którą pod pseudonimem napisał jeszcze w okupowanej Warszawie. „Kamienie na szaniec” ukazały się po raz pierwszy w lipcu 1943 w nakładzie 2 tys. egz. Szybko stały się najgłośniejszą książką okupowanej Warszawy. Książka doczekała się licznych recenzji w prasie konspiracyjnej (także krytycznych), była czytana w całym kraju.

    Historia znana w okupowanym Wilnie

    Wkrótce pierwsze, konspiracyjne wydanie dotarło także do okupowanego Wilna. Przywiozła je z Warszawy harcerka Jadwiga Dudziec. Egzemplarz książki, podzielony na pojedyncze kartki, podczas swojej służbowej podróży miała wklejony w dno walizki.

    Jadwiga Dudziec była studentką Uniwersytetu Stefana Batorego. Przed wojną została przyjęta do starszoharcerskiej gromady „Makrele” przy 13. Drużynie Harcerek w Wilnie (Czarna Trzynastka), prowadzonej przez druhnę Marynę Grzesiakową. W czasie wojny oficjalnie pracowała w warsztacie produkcji drewniaków — niewielkim zakładzie w centrum Wilna, a wszystkie swoje wysiłki poświęciła działalności konspiracyjnej. W jej mieszkaniu odbywały się konspiracyjne zajęcia oraz wykłady z umiejętności posługiwania się bronią oraz metod walki w warunkach konspiracyjnych. Angażowała się w pomoc Żydom — ukrywała ich a pod pozorem podróży służbowych przewoziła broń żydowskim partyzantom do różnych części Litwy.

    Czytaj więcej: Trwała pamięć o współdziałaniu Polaków i Litwinów w pomocy Żydom

    Podobnie jak bohaterzy „Kamieni na szaniec” Jadwiga Dudziec nie przeżyła wojny — została ranna w czasie walk o Wilno, zmarła 16 lub 17 lipca 1944 r. Dokładnie w tym czasie w Warszawie ukazało się drugie okupacyjne wydanie „Kamieni na szaniec”, uzupełnione o dalsze, tragiczne losy bohaterów.

    Historia nadal żywa

    — Co roku omawiam z uczniami tę książkę, ponieważ jest to lektura obowiązkowa w 8. klasie. W 2022 r. mieliśmy ją w planie na 24 lutego, dokładnie w dniu rozpoczęcia rosyjskiej agresji na Ukrainę. Nie pamiętam, by kiedyś wcześniej zrobiła na nich takie wrażenie, zresztą na mnie też. Ta historia sprzed 80. lat stała się wyjątkowo czytelna; uczniowie zrozumieli, że nastolatek, który ma swoje plany na przyszłość, marzenia, może po prostu obudzić się rano w innym świecie, że jego młodość może zostać przekreślona i że musi bardzo szybko dojrzeć do dramatycznych wyborów — mówi Alicja Rosowska, polonistka z Gimnazjum im. Szymona Konarskiego w Wilnie.

    — Do lektury powróciliśmy w czasie wakacji, gdy na zaproszenie Stowarzyszenia Odra–Niemen uczestniczyliśmy w obchodach rocznicy Powstania Warszawskiego. Braliśmy udział w Godzinie W. Gdy zawyły syreny, wszyscy się zatrzymali uczniowie wrócili w myślach do tej książki. Teraz, gdy młodzież wie, że wojny nie są tylko historią, że to coś, co może dotknąć także ich pokolenie, pokrzyżować plany na przyszłość i wywrócić życie, przeżywają takie lektury czy wydarzenia inaczej — zauważa nauczycielka.

    Czytaj więcej: Gimnazjum im. Szymona Konarskiego chce wychować osoby otwarte na świat


    Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo

    Afisze

    Więcej od autora

    Polacy na Łotwie mogą być dumni ze swojej aktywności w ZPŁ [Z GALERIĄ]

    Ilona Lewandowska: W 2024 r. ukazała się twoja książka pt. „Związek Polaków na Łotwie – 100 lat historii”. Rok wcześniej przygotowałeś wystawę poświęconą ZPŁ. Skąd zainteresowanie tym tematem? Tomasz Otocki: Od wielu lat regularnie jeżdżę na Łotwę, interesuje mnie kultura...

    „Traktat wyjątkowy” – ważna publikacja poświęcona relacjom polsko-litewskim 

    W związku z przypadającą w tym roku 30. rocznicą podpisania Traktatu o przyjaznych stosunkach i dobrosąsiedzkiej współpracy między Polską a Litwą w Ambasadzie RP w Wilnie została zaprezentowana anglojęzyczna publikacja pod redakcją dr Aleksandry Kuczyńskiej-Zonik i doc. dr. Andrzeja...

    Platforma Europejskiej Pamięci i Sumienia w Wilnie. „Nie jest za późno upominać się o sprawiedliwość”

    W pierwszym dniu zjazdu odbyła się otwarta dla uczestników z zewnątrz konferencja na temat: „Zbrodnie totalitaryzmu — sprawiedliwość i pamięć w XXI wieku”. Konferencję otworzyli Marek Mutor, prezes PEMC oraz Arūnas Bubnys, dyrektor generalny Centrum Badania Ludobójstwa i Ruchu...

    35 lat krzewienia polskiego folkloru

    „Rudomianka” jest przykładem tego, że folklor nie tylko nie przestaje być aktualną propozycją kulturową, ale wręcz staje się coraz bardziej atrakcyjny. Przez 35 lat działalności zespół urósł z 17-osobowej grupy, która dała mu początek, aż do 170 osób. –...