Więcej

    Czy bezdomne zwierzęta na Litwie trafiają pod odpowiednią opiekę?

    Bezpańskie zwierzęta pojawiające się w przestrzeni miejskiej to problem. Starają się mu zaradzić organizacje pozarządowe prowadzące schroniska. Ostatnio skarżą się one na nieuzasadnioną presję ze strony Państwowej Służby ds. Żywności i Weterynarii.

    Czytaj również...

    Przedstawiciele schronisk dla zwierząt bezdomnych prowadzonych przez organizacje pozarządowe informują, że podlegają ciągłej presji ze strony Państwowej Służby ds. Żywności i Weterynarii, której towarzyszą grzywny i wezwania do pozbycia się nadmiaru zwierząt w jakikolwiek sposób.
    Państwowa Służba ds. Żywności i Weterynarii w odpowiedzi na pytania „Kuriera Wileńskiego” informuje zaś, że wysuwane przez organizacje walczące o dobrostan zwierząt oskarżenia o rzekomym wywieraniu presji i nakazywaniu likwidacji zwierząt są bardzo nieodpowiedzialnym oskarżeniem.
    – Utrzymujemy się tylko dzięki ludziom dobrej woli. Nie otrzymujemy od państwa żadnego wsparcia. Państwo nie tylko, że nam nie pomaga, to jeszcze przeszkadza w funkcjonowaniu. My nie prosimy o pomoc, prosimy tylko, żeby państwo nam nie przeszkadzało opiekować się bezdomnymi zwierzętami – mówi „Kurierowi Wileńskiemu” Agnė Volockytė, dyrektor VŠĮ „Penkta Koja” w Kownie.

    Każdy, kto bierze odpowiedzialność za inne życie, w tym za los zwierzaka, staje się odpowiedzialny za jego dobrostan.

    Niepubliczne schroniska wciąż są potrzebne


    Na Litwie w niektórych miastach nadal działają spółki komunalne, które odpowiadają za zarządzanie ulicami, zagospodarowanie odpadów, a także za łapanie bezpańskich psów i kotów.
    – To smutne, że Państwowa Służba ds. Żywności i Weterynarii, która jest odpowiedzialna za dobrostan zwierząt na Litwie, toleruje działalność spółek komunalnych, którzy łapią bezpańskie zwierzęta i zapewniają im tymczasową opiekę. Jeżeli nie znajdzie się nowy gospodarz dla bezpańskiego zwierzaka, taki pupil poddawany jest eutanazji. Na dzień dzisiejszy dobrostan zwierząt w kraju jest na bardzo niskim poziomie. To właśnie tutaj należy szukać rozwiązania – mówi Agnė Volockytė.
    W ciągu prawie 15 lat liczba pozarządowych organizacji zajmujących się opieką nad bezpańskimi zwierzętami na Litwie wzrosła z 2 do 70.
    – Dzisiaj Państwowa Służba ds. Żywności i Weterynarii zarzuca nam, że nie mamy wystarczająco dużo miejsca, żeby zapewnić wszystkim zwierzętom odpowiednie warunki życia. Mimo że są najedzone i jeżeli trzeba, otrzymują opiekę weterynarza. My nie trzymamy zwierząt dla siebie, nie możemy im zapewnić takich warunków, jakie np. jednemu psu może zapewnić gospodarz. My im tylko zapewniamy tymczasową opiekę, szukamy nowych gospodarzy. Państwowa Służba ds. Żywności i Weterynarii dobrze wie, że co miesiąc blisko 30 psów oddajemy do Skandynawii, gdzie zwierzęta znajdują nowych gospodarzy. Czy zdaniem Państwowej Służby ds. Żywności i Weterynarii lepiej jest oddać zwierzęta do tzw. gospodarstw komunalnych, gdzie zostaną uśpione, czy pozwolić nam spokojnie nimi się zaopiekować? – pyta nasza rozmówczyni.

    Czytaj więcej: Zwierzęta jak ludzie, ludzie jak zwierzęta

    Kontrole schronisk są negatywnie odbierane


    Jak mówi Agnė Volockytė, bezpańskie zwierzęta to nie jest problem schronisk, to przede wszystkim problem państwa. – Wszystkie zwierzęta na ulicach Litwy, w schroniskach, łącznie z ich nadwyżkami, są zwierzętami, którymi powinno zająć się państwo. Kontrola, która obecnie jest przeprowadzana przez Państwową Służbę ds. Żywności i Weterynarii, nie jest kontrolą, ale demonstracją siły i obojętności, a przede wszystkim zdradza unikanie podstawowych działań w celu rozwiązania problemu. Odpowiedzialna instytucja, przeprowadzając kontrolę w 88 proc. schronisk, nie podała publicznie całkowitej liczby mieszkających tam zwierząt. Kiedy jednak znalazła nadmiar zwierząt w naszym schronisku, rzuciła się do publicznego rozpowszechniania informacji na ten temat, aby doprowadzić do zamknięcia naszej placówki – żali się Agnė Volockytė.
    Tymczasem w nadesłanym „Kurierowi Wileńskiemu” oświadczeniu Państwowej Służby ds. Żywności i Weterynarii napisano, że takie oskarżenia pozarządowych organizacji opiekujących się bezdomnymi zwierzętami formułują negatywne opinie o pracy instytucji, która dba, aby zwierzęta domowe, a także hodowlane, były trzymane w godnych warunkach.
    „Działalność instytucji pozarządowych, które opiekują się zwierzętami bezdomnymi, jest regulowana, dlatego jest kontrolowana. Każdy, kto chce zaangażować się w działania związane z opieką nad zwierzętami bezdomnymi, musi przestrzegać wymogów określonych w przepisach. Po raz kolejny chcielibyśmy podkreślić, że Państwowa Służba ds. Żywności i Weterynarii jest organem kontrolnym – oceniającym wdrażanie wymogów regulowanych przez prawodawstwo, a w razie stwierdzenia nieprawidłowości badającym je. Polityka dobrostanu zwierząt domowych jest tworzona przez Ministerstwo Środowiska” – napisano.

    Czytaj więcej: Sejmowe plany wprowadzenia zakazu hodowli zwierząt futerkowych

    Współpraca na rzecz opieki nad bezdomnymi zwierzakami


    Obrońcy praw zwierząt oraz przedstawiciele schronisk dla bezdomnych zwierząt prowadzonych przez organizacje pozarządowe odpowiedzieli na działania Państwowej Służby ds. Żywności i Weterynarii w dobitnym oświadczeniu: „Nadmiar bezpańskich zwierząt nie jest naszym osobistym problemem, ale problemem, który nie został rozwiązany przez państwo od lat. A więc wsadzimy zwierzęta do klatek i przywieziemy je do waszych instytucji, a następnie zmierzymy każdy centymetr, aby zobaczyć, jak sobie radzicie zgodnie z zasadami, które sami ustaliliście”.
    Tymczasem Państwowa Służba ds. Żywności i Weterynarii odpowiada, że ma nadzieję, iż większość społeczeństwa rozumie, że każdy, kto bierze odpowiedzialność za inne życie, staje się odpowiedzialny za jego ochronę i dobrostan. Dlatego w opinii Służby takie wypowiedzi organizacji walczących o opiekę nad zwierzętami, rzekomo pozostawiających swoje chronione zwierzęta na pastwę losu „u drzwi instytucji”, są więcej niż nieodpowiedzialne i stanowią komunikat dla społeczeństwa, że zwierzę można uznać za środek do osiągnięcia jakichkolwiek celów”.
    „Jeśli instytucja opiekuńcza podejmie decyzję o przyjęciu opieki nad bezdomnym zwierzęciem, musi najpierw poszukać możliwości i rozwiązań, jak właściwie się nim opiekować przez dłuższy czas, we współpracy z innymi organizacjami, a także przedstawicielami samorządów, społeczeństwa” – podkreślono w komunikacie.
    Państwowa Służba ds. Żywności i Weterynarii zapewnia, że nigdy nie opowiadała się za eutanazją bezdomnych zwierząt.
    Na Litwie działają 73 organizacje opieki nad zwierzętami, 42 z nich prowadzą działalność w miejscu opieki nad zwierzętami. Kontrole w placówkach opieki nad zwierzętami nadal są przeprowadzane, a instytucje powinny współpracować ze sobą w poszukiwaniu i zapewnianiu najlepszych warunków dla zwierząt chronionych.


    Artykuł opublikowany w wydaniu magazynowym „Kuriera Wileńskiego” Nr 24(70) 17-23/06/2023

    Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo

    Afisze

    Więcej od autora

    Zespół inicjatywy „Może na Litwę?” pomaga w powrocie do ojczyzny

    Służba Zatrudnienia uruchomiła inicjatywę „Może na Litwę?”, skierowaną specjalnie do obywateli Litwy mieszkających za granicą. Celem jest rozpowszechnianie jasnych informacji na temat litewskiego rynku pracy, wolnych miejsc pracy, pracodawców i ich oczekiwań. Organizowane są spotkania z członkami społeczności, zrzeszeń...

    Koszenie trawnika przy bloku: obowiązek samorządu czy właściciela?

    Za koszenie trawnika na terenie, który należy do samorządu, jest odpowiedzialny samorząd. Natomiast jeżeli niektóre bloki mieszkalne znajdują się na terenach prywatnych, to za koszenie trawnika są odpowiedzialni właściciele. Trawniki są koszone na wysokość 5–10 cm — Tereny rekreacyjne wokół bloków...

    Meteorolog: „Trzeba zaakceptować, że lato na Litwie nie może być jak w Hiszpanii”

    — Ogólnie rzecz biorąc, tegoroczne lato ma być nieco cieplejsze i zbliżone do normy lub nieco bardziej wilgotne pod względem opadów. Prognozy te należy jednak traktować z przymrużeniem oka, ponieważ wszystko może się zdarzyć, a prognozy długoterminowe nie są...

    Wszystkich nas łączy ta sama krew, która ratuje życie

    Ze względu na zwiększone zapotrzebowanie na krew w szpitalach już wkrótce skończą się zapasy wszystkich grupy krwi. Każdego roku latem wszystkie grupy krwi stają się deficytowe. Najczęściej brakuje grupy O RhD, ponieważ krew ta jest uważana za uniwersalną. Często...