Więcej

    Święty Mikołaj z Myry: opieka, niesiona anonimowo

    Warto przybliżyć sylwetkę prawdziwego św. Mikołaja z Myry, którego uroczystość w kościele katolickim obchodzimy 6 grudnia.

    Czytaj również...

    W Polsce obchodzone 6 grudnia Mikołajki to okazja do wręczania małych prezentów. Dzieci znajdują rano w swoim łóżeczku długo oczekiwane upominki. Kim więc był naprawdę św. Mikołaj i czym się zasłużył?

    Czytaj więcej: Mikołajki: święto ludzi, którzy dają innym radość

    Wrażliwe dziecko zamożnych rodziców

    Święty Mikołaj urodzony około 280 r. w Patarze w Azji Mniejszej, w dzisiejszej Turcji, był biskupem miasta Myra (obecna nazwa: Demre). Dziś jest świętym kościołów katolickiego i prawosławnego, gdzie nazywają go św. Mikołajem Cudotwórcą. Cudotwórca, bo ratował żeglarzy i miasto od głodu. Odwagą i sprawiedliwością wykazał się też, ratując od śmierci niesłusznie skazanych urzędników cesarskich.

    Św. Mikołaj to postać historyczna. Był jedynym dzieckiem bardzo zamożnych rodziców, którzy wiele lat modlili się o jego narodziny. Mimo iż był jedynakiem, to jednak od najmłodszych lat odznaczał się wielką wrażliwością na ludzką biedę oraz niezwykłą pobożnością. Te przymioty sprawiły, że został wybrany biskupem Myry, która była stolicą jego rodzinnej prowincji.

    Pomnik św. Mikołaja przed kościołem w Demre
    | Fot. Leszek Wątróbski

    Malownicze widoki i skradzione szczątki

    Demre (czyli dawna Myra) to starożytne miasto leżące w Turcji. Miejscowość ta jest sama w sobie interesująca turystycznie. Tam znajdują się bowiem ruiny starożytnego miasta, z których na szczególną uwagą zasługuje amfiteatr rzymski, uważany za największy w Licji (prowincja Turcji). Malowniczym widokiem są też grobowce wykute w skale, uważane za najbardziej unikalne nekropolie w całej Anatolii. Położone są one na niewiarygodnej wysokości. W starożytnej Licji istniał zwyczaj chowania zmarłych w wysoko położonych miejscach, ponieważ wierzono, że w ten sposób łatwiej dostaną się oni do nieba.

    Warty zobaczenia jest ponadto sarkofag św. Mikołaja w kościele w Demre, w którym pierwotnie spoczywały jego szczątki. Jednak w roku 1087 relikwie zostały skradzione przez włoskich piratów i przeniesione do miasta Bari, gdzie znajdują się do dzisiaj. Niedawno Turcja zwróciła się z prośbą do władz włoskich o zwrot szczątków doczesnych świętego. Turecki minister kultury powiedział, że jego kości powinny znaleźć się w Turcji, a nie w mieście piratów. Turcja zamierza też otworzyć w Demre muzeum poświęcone świętemu, gdzie jego szczątki byłyby najważniejszym eksponatem.

    Kościół św. Mikołaja w Demre
    | Fot. Leszek Wątróbski

    Patron niemal wszystkich

    Jako biskup Mikołaj miał większe możliwości działania. Zasłynął wówczas z opieki nad ubogimi, którą prowadził niezwykle dyskretnie, często anonimowo. Źródłem finansowania tej działalności był jego rodzinny majątek. Szczególną opieką święty otaczał jednak małe dzieci, które otrzymywały od niego często drobne upominki. Znane jest też jego miłosierdzie wobec więźniów i skazańców, za którymi potrafił wstawiać się nawet u władz cesarskich. Tradycja przekazała nam kilka legend na jego temat: o podrzuceniu przezeń posagu trzem ubogim siostrom i o tym, jak swymi modlitwami uratował rybaków podczas burzy na morzu. Święty doświadczył także prześladowań, które spadły na kościół za panowania cesarza Dioklecjana (284-305). Został w tym czasie nawet uwięziony.                                                                             

    Św. Mikołaj jest dziś patronem m.in.: Grecji, Rosji, Bari, Aberdeen, Antwerpii, Berlina, Głogowa, Demre, Moskwy, Nowogrodu, jak również bednarzy, wytwórców guzików, cukierników, gorzelników, dzieci, flisaków, jeńców, kupców, sprzedawców perfum, sprzedawców wina, sprzedawców zboża i nasion, marynarzy, uczonych, młynarzy, kancelistów parafialnych, piekarzy, pielgrzymów, piwowarów, podróżnych, rybaków, sędziów, studentów, żeglarzy, notariuszy, panien pragnących wyjść za mąż, więźniów oraz obrońców wiary przed herezją, patron pojednania Wschodu i Zachodu.

    Wejście do odbudowywanego kościoła św. Mikołaja
    | Fot. Leszek Wątróbski

    „Dostawca prezentów” i obecny wizerunek

    Na skutek przenikania do europejskiej tradycji elementów kultury anglosaskiej (w szczególności amerykańskiej) także w Europie św. Mikołaj utożsamiany jest coraz częściej z Bożym Narodzeniem i świątecznymi prezentami.

    W Rosji św. Mikołaj był również otoczony kultem jako patron uciśnionych i skrzywdzonych, ale przejętą z Zachodu postać rozdającą dzieciom prezenty nazwano Dziadkiem Mrozem, ze względu na podobieństwo do bajkowej postaci nazywanej Moroz Krasnyj Nos. Zgodnie z tamtejszą tradycją rozdaje on prezenty wraz ze Śnieżynką.                                                                                          

    W Wielkopolsce, na Kujawach, na Kaszubach i na Pomorzu Zachodnim prezenty na Boże Narodzenie tradycyjnie przynosi Gwiazdor, a św. Mikołaj przynosi prezenty 6 grudnia. W Małopolsce prezenty pod choinką zostawia Aniołek, natomiast w nocy z 5 na 6 grudnia prezenty przynosi tam św. Mikołaj. Na Górnym Śląsku prezenty na Boże Narodzenie przynosi Dzieciątko utożsamiane z postacią Jezusa Chrystusa. 6 grudnia prezenty przynosi też św. Mikołaj.

    Czytaj więcej: Mikołajki 2020: Dzieci cieszą się jak zawsze, ale Mikołajom jest trudniej

    Obecny wizerunek św. Mikołaja nie jest tradycyjny

    Obecny wizerunek świętego, czerwony płaszcz i czapka, został spopularyzowany w roku 1930 przez koncern Coca-Cola dzięki reklamie napoju stworzonej przez amerykańskiego artystę, Freda Mizena. Rok później nowy wizerunek św. Mikołaja przygotował, także na zlecenie Coca-Coli, Huddon Sundblom. Strój ten stał się jednym z komercyjnych symboli świąt Bożego Narodzenia. Powstał też film o świętym pt. „Nicholas of Myra” Geralda Hartkego.

    Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo

    Afisze

    Więcej od autora

    Prezes PZKO: „Zdajemy sobie sprawę z tego, że następców trzeba zachęcić do działania”

    Leszek Wątróbski: Wasz związek jest nadal największą organizacją polską na Zaolziu. Helena Legowicz: Staramy się kontynuować naszą działalność, którą prowadziliśmy wcześniej, jeszcze przed rokiem 1989, czyli przed aksamitną rewolucją. A byliśmy wtedy jedyną polską organizacją istniejącą na Zaolziu, ponieważ władze...

    „Antidotum na tęsknotę za rodzinnym Wilnem”. Jubileusz 35-lecia szczecińskiej „Świtezi”

    Jego celem było i nadal jest upowszechnianie wiedzy o przeszłości i teraźniejszości Kresów, tworzenie więzi emocjonalnych i kulturowych między jego członkami i Polakami zza wschodniej granicy oraz wzbogacanie kulturowego pejzażu Szczecina. Czytaj więcej: Konsul honorowy RL w Szczecinie: „Niestety, Litwinów...

    Słyszałem tam katastroficzne prognozy — sprawdziły się. Dziś Awdijiwki już nie ma

    Mieszkańcy już wtedy nie wróżyli świetlanej przyszłości i wyczuwali, że to urośnie do czegoś większego. Wtedy, gdy pojechałem w pobliże donieckich separatystów razem z byłym prezesem Związku Polaków w Ukrainie, Stanisławem Kosteckim, było jeszcze inaczej. Ale każdy czuł, że...

    Polski kościół w Budapeszcie: „Polska parafia personalna żyje”

    W dzielnicy Kőbánya znajdowały się liczne kopalnie kamienia wapiennego, a w jej podziemiach wydobywano wapień do budowy Budapesztu. Z kopalni, a dokładnie z jej wód, korzystał również ówczesny browar, który docenił połączenie dobrej jakości wody i stałych temperatur w...