Stary-nowy rektor Uniwersytetu Wileńskiego mianowany w święto uczelni

W 446. rocznicę założenia Uniwersytetu Wileńskiego, 1 kwietnia, Rimvydas Petrauskas został uroczyście powołany na drugą kadencję na stanowisko rektora najstarszej litewskiej uczelni. Ceremonia odbyła się w wileńskim kościele św. Jana i została przeprowadzona w językach litewskim oraz łacińskim.

Czytaj również...

Inauguracja w rocznicę powstania uczelni

Rimvydas Petrauskas pełni funkcję rektora Uniwersytetu Wileńskiego od 2020 r. Został wybrany na kolejną, pięcioletnią kadencję w styczniu 2025 r. jako jedyny kandydat. Funkcję objął symbolicznie w dniu, w którym przypada 446. rocznica powstania uczelni. Decyzją króla Stefana Batorego oraz bullą papieża Grzegorza XIII Akademia Wileńska uzyskała status uniwersytetu 1 kwietnia 1579 r.

Obchody rocznicowe połączone z inauguracją kadencji objęły także szereg wydarzeń kulturalno-naukowych. W Bibliotece Uniwersytetu Wileńskiego otwarto specjalną wystawę, na której po raz pierwszy od 1936 r. zaprezentowano wspólnie fragmenty biretu i peleryny pierwszego rektora uczelni, jezuity Piotra Skargi. Równolegle wystawiono również oryginał „Katechizmu”Martynasa Mažvydasa oraz aktualny strój akademicki rektora. Ekspozycję można było oglądać w Sali Smuglevičiusa do 2 kwietnia.

Kolejne wydarzenie, projekt artystyczno-naukowy, instalację-performance „U”, zaplanowano na 3-5 kwietnia na Wielkim Dziedzińcu VU.

Artystka Akvilė Anglickaitė i jej zespół stworzą instalację świetlną, dźwiękową i streetartową inspirowaną wahadłem Foucaulta. Podczas występu publiczność obejrzy choreografię deskorolkarzy, otoczoną światłem i muzyką, w wykonaniu Orkiestry Dętej VU Oktava.

Rektor to badacz WKL

Profesor Rimvydas Petrauskas to historyk, badacz dziejów Wielkiego Księstwa Litewskiego i wieloletni pracownik Uniwersytetu Wileńskiego. Petrauskas uzyskał tytuł licencjata, magistra i doktora nauk humanistycznych na Uniwersytecie Wileńskim. W trakcie swojej kariery odbywał staże naukowe na uniwersytetach w Bazylei, Berlinie, Greifswaldzie, Krakowie, a także w Niemieckim Instytucie Historycznym w Warszawie i Instytucie Herdera w Marburgu.

Za główne priorytety rektor uznaje ukierunkowanie studiów na rozwój pełnej i twórczej osobowości, rozwój interdyscyplinarności i umiędzynarodowienie nauki oraz wzmocnienie roli uniwersytetu w społeczeństwie i państwie.

W latach 2012-2020 był dziekanem Wydziału Historycznego Uniwersytetu Wileńskiego.

Uniwersytet wybiera swojego rektora na pięć lat w drodze otwartego konkursu przeprowadzanego przez Radę Uniwersytetu. Rektor obejmuje odpowiedzialność za zapewnienie autonomii i jakości działań uczelni, realizację jej misji oraz reprezentowania jej w kontaktach z otoczeniem społecznym i naukowym.

Rektor Uniwersytetu Wileńskiego jest jednoosobowym organem zarządzającym i kierownikiem uniwersytetu, który wraz z Radą i Senatem jest odpowiedzialny za zapewnienie autonomii i samorządności uniwersytetu oraz realizację misji uniwersytetu określonej w Statucie Uniwersytetu Wileńskiego.

Czytaj więcej: 445 lat Uniwersytetu Wileńskiego. Ważna data dla jednej z najstarszych uczelni

Afisze

Więcej od autora

Oszuści na Litwie poszerzają asortyment narzędzi. Wracają „tradycyjne” metody oszustw

Na łamach „KW” często informujemy o oszustach, którym sprzyja nasza bezbronność w internecie. Ale nowe technologie nie znaczą, że wśród złodziei ginie tradycja. Jak informują krajowe media, na ulicach Wilna wrócił dobrze znany „trick”. Wykorzystuje nasze wrażliwe serca.

Wzruszająca homilia po ataku nożownika w Polsce. „Jestem uczniem mojego Pana, Jezusa Chrystusa”

We czwartek 24 września Polskę wstrząsnął atak nożownika na opactwo benedyktynek w Jarosławiu. Zginął ksiądz, są ranni. Służby potwierdziły, że nożownik działał pod wpływem problemów psychicznych. Jeden z księży, który ocalał, acz został ranny, wygłosił kazanie. Kazanie poruszające do głębi serca. Odniósł się do obywatelstwa nożownika.

„Kurier” poleca: „Litwomani i polonizatorzy”, lektura dla umiejących nie tylko pisać, ale i czytać

„Media o tym nie piszą!”, „dlaczego akademicy o tym nie wspomną?!”, „dlaczego nie napiszecie o tym i tamtym?!” – to w dyskursie zdominowanym przez pół- i anonimowe konta w tzw. socmediach (czy sieć-mediach, bo oplatają człowieka niczym narkotyk) jest już wyświechtanym zarzutem. Warto więc przypomnieć potrzebną pozycję, która okaże się przydatna. Okazuje się, że o wszystkim i media, i akademicy też piszą, wręcz trąbią. O ile ktoś umie także czytać, a nie tylko pisać.