Więcej

    „Wielopoziomowe obchody”. Dwa razy polski Grudzień. Rocznice tragicznych wydarzeń

    Grudzień w polskiej historii znaczony jest dramatycznymi rocznicami. 55 lat temu na Wybrzeżu władza ludowa zmasakrowała robotników. 11 lat później w całym kraju wprowadziła stan wojenny. Europejskie Centrum Solidarności w Gdańsku upamiętnia te wydarzenia w projekcie „Dwa grudnie”.

    Czytaj również...

    – „Dwa grudnie” to wydarzenie, które organizujemy w Europejskim Centrum Solidarności od wielu lat i cieszę się, że za pośrednictwem „Kuriera Wileńskiego” dowiedzą się o nim też Polacy na Wileńszczyźnie. Wspominamy przecież jedne z najważniejszych dat w najnowszej historii Polski – wita nas dr Przemysław Ruchlewski, zastępca dyrektora Europejskiego Centrum Solidarności w Gdańsku ds. naukowych i zbiorów.

    Grudzień pierwszy

    Był w roku 1970. Zginęło wówczas 45 osób, a 1165 odniosło rany. Uzbrojeni żołnierze i milicjanci, na zlecenie komunistycznej władzy, strzelali ostrą amunicją do ludzi, którzy wyszli na ulice Gdańska, Gdyni, Szczecina i Elbląga w sprzeciwie wobec przedświątecznej podwyżce cen żywności, głównie mięsa i jego przetworów. To były czasy, gdy ceny były regulowane urzędowo. Podniesiono je znacząco, średnio o 23 proc. Rządzący nie mieli zamiaru prowadzić dialogu z narodem.

    – Protesty robotnicze zostały bardzo brutalnie rozpędzone – mówi dr Ruchlewski. – Zginęli ludzie często bardzo młodzi, uczniowie. Tylko dlatego że władza się wystraszyła. Chodziło o wzrost cen podstawowych produktów, ale też o polityczny marazm, stagnację gospodarczą rządów siermiężnego Władysława Gomułki.

    W zbiorowej pamięci zapisała się scena przemarszu demonstrantów w kondukcie żałobnym z niesionym na drzwiach ciałem zabitego 18-letniego chłopaka, Zbigniewa Godlewskiego, któremu ballada nadała imię Janek Wiśniewski. Jej najbardziej znaną wersję skomponował Andrzej Korzyński do filmu „Człowiek z żelaza”, w którym wykonuje ją Krystyna Janda z towarzyszeniem Jacka Kaczmarskiego i Przemysława Gintrowskiego.

    W przededniu 55. rocznicy masakry, w hołdzie poległym i ich bliskim Sejm RP ustanowił 16–18 grudnia Dniami Pamięci Grudnia 1970. Uchwałę podjęto jednogłośnie.

    Czytaj komentarz: Kto zamordował ks. Blachnickiego?

    Grudzień drugi

    Był w roku 1981. Władzę w Polsce przejęła Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego. Jednej nocy, z soboty 12 na niedzielę 13 grudnia, mundurowi wyposażeni w broń i łomy wyprowadzili z domów 3392 ludzi, których władza uznała za niebezpiecznych dla ustroju państwa. NSZZ „Solidarność” został zdelegalizowany. Zamknięto granice, na ulice wyjechały czołgi, zamilkły telefony. Cenzurowano korespondencję, zamknięto większość gazet, wszystkie kina. Zawieszono zajęcia w szkołach i na uczelniach.

    – Bez Grudnia 1970 r. nie narodziłaby się „Solidarność”, ale i ona po roku działalności została stłamszona przez komunistyczną juntę gen. Wojciecha Jaruzelskiego, który wprowadził stan wojenny – kontynuuje dyrektor Ruchlewski. – „Solidarność” była solą w oku władzy. Jaruzelski nie mógł sobie z nią inaczej poradzić, niż militaryzując społeczeństwo. Postanowił siłą zaprowadzić, w jego mniemaniu – porządek.

    Wspomnieć należy o jeszcze jednej grudniowej rocznicy. Jednym z pierwszych postulatów powstałej w sierpniu 1980 r. „Solidarności” było wzniesienie pomnika Poległych Stoczniowców w postaci trzech krzyży z kotwicami. Dzisiaj jest on jedną z wizytówek Gdańska. Został oddany po raptem trzech miesiącach prac – 16 grudnia 1980 r. – by uczcić pomordowanych dekadę wcześniej. Zamordowani na upamiętnienie musieli czekać aż dziesięć lat. W tym roku mija 45 lat od odsłonięcia monumentu.

    Grudzień 2025

    – Tegoroczny program obchodów grudniowych rocznic jest bardzo bogaty – informuje Przemysław Ruchlewski. – Obchody są wielopoziomowe, ale mamy różnych odbiorców, więc tak musieliśmy przygotować ofertę, by do każdego z nich trafić z przekazem, zarówno do najmłodszych, jak i do najstarszych.

    Kulminacyjnym punktem będzie koncert „To nie na darmo”, którego tytuł zaczerpnięto ze wspomnianej „Ballady o Janku Wiśniewskim”: „Nie płaczcie matki, to nie na darmo,/Nad stocznią sztandar z czarną kokardą,/Za chleb i wolność, i nową Polskę/Janek Wiśniewski padł”.

    – Zaplanowany na 16 grudnia koncert będzie hołdem dla ofiar krwawej rewolty – kontynuuje dr Ruchlewski. – Na początek zabrzmi „Lacrimosa” Krzysztofa Pendereckiego. Utwór skomponowany 45 lat temu na uroczystość odsłonięcia pomnika Poległych Stoczniowców wykona Orkiestra Kameralna „Progress”. Monumentalne brzmienie chóru i orkiestry, dramatyczne kontrasty, mocny emocjonalny ładunek – to muzyczne epitafium pamięci tych, którzy 55 lat temu oddali życie w obronie godności. Po „Lacrimosie” usłyszymy jeszcze osiem utworów wykonanych symfonicznie, z udziałem wybitnych polskich artystów: Piotra Cugowskiego, Łukasza Drapały, Sebastiana Karpiela-Bułecki, Staśka Kukulskiego, Julii Pietruchy i Mery Spolsky.

    Ci, którzy odwiedzą Gdańsk w najbliższym czasie, do 21 stycznia będą mogli na placu Solidarności zobaczyć plenerową wystawę fotograficzną „Ulice stanu wojennego”. To 28 zdjęć ze zbiorów Europejskiego Centrum Solidarności. Łączą w sobie ekspresję, dynamizm i atmosferę wojennej grozy, która zapanowała na ulicach polskich miast po 13 grudnia 1981 roku. Ukazują obywatelski sprzeciw wobec pogwałcenia przez władze PRL podstawowych praw człowieka – wolności i bezpieczeństwa.

    Czytaj także: Pielgrzymka represjonowanych w PRL-u przybyła na Litwę

    Ważnym punktem obchodów są spotkania ze świadkami wydarzeń. – Uczestników, zwłaszcza Grudnia’70, jest niestety coraz mniej – kontynuuje dyrektor Ruchlewski. – Zapraszamy ich, by opowiadali historię ze swojej perspektywy w trakcie „spacerów subiektywnych” po naszej wystawie stałej w Europejskim Centrum Solidarności. W tym roku spacerować będziemy m.in. z Andrzejem Czumą, Danutą Kuroń czy Jackiem Taylorem.

    Wiele elementów rocznicowego programu skierowanych jest do młodych odbiorców. – Musimy ich edukować, by zrozumieli tę czasem trudną historię – kończy Przemysław Ruchlewski. – Stąd wiele warsztatów czy specjalne lekcje. Młodzi chcą słuchać tych historii, choć wielu uczniom z naszego regionu są one często znane z domowych opowieści. Chcemy jednak, by wszyscy zrozumieli, że ci, którzy zginęli, oddali życie za ich wolność, za demokrację, bo bez Grudni 1970 i 1981 dzisiaj nie żylibyśmy w wolnym państwie.

    Grudnie-2025-12-13-2-PORTAL

    Artykuł opublikowany w wydaniu magazynowym dziennika „Kurier Wileński” Nr 50 (143) 13-19/12/2025

    Afisze

    Więcej od autora

    Setne urodziny Gdyni! Jubileuszowa wystawa z Wilnem w tle

    10 lutego 1926 r. Gdynia uzyskała prawa miejskie. Z rybackiej wioski wyrósł ważny port i nowoczesne miasto, wielki powód do dumy II Rzeczypospolitej. Stulecie tego wydarzenia dla Senatu RP...

    Trzymajmy kciuki!

    Rozpoczęły się XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Po raz trzeci organizują je Włochy i jeśli wierzyć w magię miejsc i analogie, to można liczyć, że i tym razem z Mediolanu...