Więcej

    „Kupujących więcej niż mieszkań”, ceny będą rosły także w nowym roku

    Wileński rynek mieszkaniowy odzyskuje tempo, ale tym razem nie rządzą nim emocje ani promocje. Deweloperzy twierdzą, że w Wilnie „są dzielnice, które nie mają nic do sprzedania”.

    Czytaj również...

    Rynek odbudowuje się po okresie zastoju

    Po dwóch latach stagnacji rynek mieszkaniowy w Wilnie wykazał wyraźne oznaki ożywienia. Ugnius Latvys, dyrektor i jeden z partnerów KAITA Group, wskazuje, że rok 2025 przyniósł wyraźny wzrost zainteresowania ze strony nabywców. Zdecydowaną część kupujących stanowili inwestorzy.

    „Tym razem nabywcy powrócili na rynek mieszkaniowy nie ze względu na akcje, rabaty czy szczególnie korzystne warunki. […] Świadomość, że nie warto oczekiwać i czekać na ich spadek, sprawiła, że na rynek powrócili również inwestorzy” — mówi Ugnius Latvys.

    Według danych Citify, do połowy grudnia 2025 r. sprzedano w Wilnie 5 683 nowe mieszkania. Tylko w listopadzie liczba transakcji osiągnęła rekordowe 588, co wskazuje na wyraźny wzrost aktywności rynkowej.

    Wyniki przekroczyły prognozy

    Wzrost popytu przełożył się na szybszą realizację planów sprzedażowych. Jak podaje KAITA Group, ich cele na cały rok 2025 zostały osiągnięte już w październiku. Przykładem jest projekt „Newton” w dzielnicy Wierszuliszki, w którym 70 proc. mieszkań sprzedano jeszcze przed zakończeniem budowy.

    „Osiągnęliśmy nasz cel sprzedaży na 2025 r. w ciągu 10 miesięcy” — informuje Latvys.

    Wzmożona aktywność nabywców znajduje swoje odzwierciedlenie również w zmniejszającej się podaży mieszkań.

    Na koniec czerwca 2025 r. w Wilnie dostępnych było 5 545 niesprzedanych mieszkań. Do grudnia ta liczba spadła do 4 866, co oznacza spadek o 12 proc. w ciągu pół roku. Mimo zwiększania wolumenów przez deweloperów, wzrost podaży nie nadąża za popytem.

    „W naszych projektach widzimy, że popyt nas wyprzedza ze względu na wyjątkowo długie procesy uzgadniania” — mówi Ugnius Latvys, wskazując na problemy administracyjne przy realizacji projektów w centrum Wilna.

    Podaż maleje w całym Wilnie

    Dane Citify pokazują, że niedobór mieszkań jest szczególnie widoczny w popularnych dzielnicach. W Naujamiestis liczba wolnych lokali spadła z 617 na początku roku do 426 w grudniu. W Werkach — z 671 do 566, w Leszczyniakach — z 376 do 313. W Fabianiszkach podaż w połowie roku wynosiła zaledwie 54 mieszkania, a w Nowej Wilejce zdarzały się miesiące, gdy na rynku było dostępnych tylko 11 lokali.

    „W Wilnie mamy dziś dzielnice, które po prostu nie mają już nic do sprzedania. Jest więcej kupujących niż mieszkań” — mówi Latvys.

    Wzmożone zainteresowanie mieszkaniami koncentruje się w tych rejonach miasta, gdzie dostępna jest nowa zabudowa i rozsądny stosunek jakości do ceny. Leszczyniaki, z aktywnie rozwijanymi projektami, odnotowały w samym tylko marcu sprzedaż na poziomie 170 mieszkań. W Naujamiestis miesięczna sprzedaż wahała się od 65 do 103 mieszkań, w Żyrmunach — od 24 do 68, w Justyniszkach — od 24 do 75, a w Śnipiszkach — od 25 do 63.

    Według eksperta, takie decyzje zakupowe są wynikiem racjonalnego podejścia nabywców. „Dzisiaj ludzie wybierają praktyczność. Chcą mieszkania, w którym dobrze się mieszka, a w razie potrzeby — łatwo się sprzedaje lub wynajmuje” — wyjaśnia Ugnius Latvys.

    Zdaniem KAITA Group, obecna sytuacja rynkowa pozwala z dużą dozą pewności przewidywać dalszy wzrost cen mieszkań. Spadek stóp procentowych, malejąca podaż i rosnący popyt tworzą presję na wzrost wartości nieruchomości.

    Afisze

    Więcej od autora

    Kontuzji na Litwie są już setki. Żeby się nie pośliznąć, powinniśmy brać przykład z… pingwinów

    Ponad 220 urazów w trzy tygodnieWedług danych największego ubezpieczyciela w kraju, „Lietuvos draudimas”, w ciągu niespełna trzech tygodni nowego roku zgłoszono już ponad 220 urazów związanych z poślizgnięciami. Wypłacone...

    „Smutny poniedziałek” to wymysł marketingu. Ale warto pamiętać o czymś jeszcze

    Marketingowy mit a prawdziwy problem„Smutny poniedziałek” (ang. Blue Monday) — rzekomo najsmutniejszy dzień w roku — przypada na trzeci poniedziałek stycznia. Choć jego geneza nie ma podstaw naukowych, zjawisko...

    Najczęściej odwiedzane miejsca natury na Litwie

    Liczniki montowane są na ścieżkach edukacyjnych, w punktach widokowych, przy obiektach przyrodniczych, wieżach i kopcach. Pozwalają one obiektywnie ocenić popularność miejsc oraz zmiany natężenia ruchu, co jest kluczowe dla...