Więcej

    Rosja uderzyła w obwód odeski i przygotowuje nowy typ drona-antydrona

    Nocne ataki dronowe pozbawiły prądu dziesiątki tysięcy rodzin w obwodzie odeskim. Rosjanie użyli 156 bezzałogowców, z których Ukraina zestrzeliła 135. Tymczasem Rosja opracowuje nowe drony.

    Czytaj również...

    Blackout na południu Ukrainy

    W poniedziałek 12 stycznia ukraińska firma energetyczna DTEK poinformowała o skutkach rosyjskiego ataku dronowego na obwód odeski. „W wyniku ostrzałów bez prądu pozostaje 33,5 tys. rodzin. Uszkodzenia są znaczne, a naprawa infrastruktury wymaga czasu” — przekazał operator w komunikatorze Telegram.

    Tej samej nocy drony uderzyły na terenie Kijowa, wywołując pożar w jednej z dzielnic stolicy. Ukraińskie siły powietrzne podały, że Rosja użyła łącznie 156 bezzałogowców — głównie typu Shahed i Gerbera. Obrona przeciwlotnicza zestrzeliła 135 z nich.

    Tymczasem według amerykańskiego Instytutu Studiów nad Wojną (ISW), powołującego się na ukraiński wywiad wojskowy, Rosja rozpoczęła masową produkcję nowej wersji dronów Gerbera-5 o zasięgu ok. tysiąca kilometrów. Moskwa pracuje nad wyposażeniem ich w pociski R-73 — rakiety krótkiego zasięgu typu powietrze-powietrze.

    „Siły rosyjskie coraz częściej modyfikują drony typu Szachid/Gierań w celu zwalczania powietrznych elementów ukraińskiej obrony przeciwlotniczej, prawdopodobnie po to, by zwiększyć skalę zniszczeń powodowanych przez uderzenia dalekiego zasięgu w obliczu ciągłych innowacji po stronie ukraińskiej” — ocenili analitycy ISW.

    Wcześniej był Oriesznik pod Lwowem

    W nocy z czwartku na piątek 9 stycznia Rosja po raz drugi w historii użyła rakiety balistycznej Oriesznik. Wcześniej użyła jej w roku 2024, a w 2025 r. Oriesznik wybuchł podczas startu, nie dosięgłszy Ukrainy. Celem Oriesznika na początku 2026 r. był obiekt infrastruktury krytycznej w obwodzie lwowskim, jednak został puszczony z głowicą ćwiczebną, bez ładunku, co raczej świadczy o propagandowym celu uderzenia.

    Marcin Andrzej Piotrowski, ekspert ds. zagrożeń rakietowych w Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych, określa te działania mianem „nuklearnego Halloween”. Oriesznik to według niego „składak” kilku elementów z innych systemów — rakieta prototypowa o ograniczonej skuteczności bojowej.

    Wszystko wskazuje, że ponownie wykorzystano głowice ćwiczebne, pozbawione ładunku wybuchowego. Badania laboratoryjne wykazały prawidłowe tło promieniowania. Efekty ataku są niewspółmierne do kosztów. „Gdyby naprawdę zamierzali zaatakować cele w Polsce, po prostu użyliby sprawdzonych systemów, takich jak Iskander” — przekonuje Piotrowski. Jego zdaniem Moskwa gra wizją nuklearnej apokalipsy, co „najwyraźniej działa na wyobraźnię polityków w USA”.

    Litwa chce oddalić zagrożenie

    W sprawie Ukrainy niezmienną postawę ma Litwa. Prezydent Gitanas Nausėda, uczestniczący w spotkaniu Koalicji Chętnych w Paryżu, zadeklarował gotowość udziału w gwarancjach bezpieczeństwa dla Ukrainy.

    „Gwarancje te muszą być długoterminowe, oparte na rzeczywistych, wystarczających zdolnościach wojskowych krajów europejskich i mieć silne wsparcie bezpieczeństwa ze strony Stanów Zjednoczonych” — oświadczył.

    Prezydent Nausėda podkreślił, że udział państw bałtyckich w przygotowywaniu decyzji pokojowych jest ważny — przyszłość Ukrainy bezpośrednio wpłynie na bezpieczeństwo wschodniego skrzydła NATO.

    Chociaż Rosja wielokrotnie groziła Litwie, że „może powtórzyć” okupację, to według obserwatorów nie ma sił na atak wobec NATO, dopóki jej siły są związane z wojną na Ukrainie. Podkreśla się jednocześnie, że atak w 2022 r. na Ukrainę również nie miał sensu i nie przyniósł Rosji żadnych korzyści, więc nie należy kierować się w prognozach „sensem” działań Rosji.

    Afisze

    Więcej od autora

    Zbolała, ale nie ujarzmiona! Tak „Kurier” relacjonował 13 stycznia po wypędzeniu z redakcji: „Znajdą się tacy, co powiedzą, opętańcy”

    Wydany w ekstremalnych warunkach numer „Kuriera Wileńskiego” po 13 stycznia informował Czytelników o relacjach naocznych świadków. Pisał o niektórych sprawach, których dziś już nawet nie pamiętamy.https://kurierwilenski.lt/2023/01/13/tragiczne-dni-i-noce-litwy-wstepniak-kuriera-po-13-stycznia-1991-r/Wydany w warunkach ekstremalnychNumer...

    Litwa nie mówi „nie” na przełomowy kierunek deklaracji paryskiej i „koalicji chętnych”

    We wtorek 6 stycznia w Paryżu podpisano dokument, który może zmienić architekturę bezpieczeństwa w Europie. Do optymizmu jednak daleko, bo dla zawieszenia broni potrzebna jest zgoda agresora, a ten „nie wykazuje gotowości”.

    Litwa i Europa reagują na operację Stanów Zjednoczonych w Wenezueli

    Operacja USA w Wenezueli wywołała falę dyplomatycznych napięć. W szczególnie delikatnej sytuacji znalazła się Litwa, dla której ogłoszony powrót do stref wpływów może nie być dobrą nowiną.