Więcej

    Spisy ludności Wilna w 1915-1917: kartki na chleb i wzajemne zarzuty

    „Niemcy, w czasie I wojny światowej, kilkakrotnie robili spis mieszkańców Wilna. Największą grupą narodową w ówczesnym Wilnie stanowili Polacy. Każdy naród chciał pokazać, że przedstawicieli ich narodowości jest więcej” — zauważa w rozmowie z „KW” historyczka Vitalija Stravinskienė.

    Czytaj również...

    Wilno we wrześniu 1915 r. znalazło się pod okupacją niemiecką. Trwała ona do stycznia 1919 r., kiedy miasto zostało zajęte przez Armię Czerwoną. W trakcie okupacji niemieckiej władze okupacyjne przeprowadziły trzy spisy ludności. Pierwszy spis mieszkańców władze niemieckie zarządziły już 1 listopada 1915 r. „Zadaniem tego spisu, pomijającego płeć, wyznanie, narodowość i inne cechy społeczno-demograficzne, było przygotowanie informacji liczbowych dla władz miasta do wprowadzenia w Wilnie kart chlebowych. Nastąpiło to dosyć wcześnie, bo już w miesiąc później, dnia 1 grudnia 1915 r.” — pisze Jan Berger w artykule „Spisy ludności miasta Wilna 1915-1917”.

    Czytaj więcej: Dzieje Wilna w trzech tomach

    Kartki na chleb

    Zgodnie z tym spisem w Wilnie w 1915 r. mieszkało 142 tys. osób. Zdaniem władz liczba osób była zawyżona, dlatego na wiosnę 1916 r. postanowiono przeprowadzić bardziej szczegółowy spis ludności, gdzie trzeba było zadeklarować własne wyznanie i narodowość (język ojczysty). Wynik był następujący Polaków — 68 687 osób (50,16 proc.), Żydów — 59 112 (43,17 proc.), Litwinów — 3 671 osób (2,68 proc.), Rosjan — 2 101 osób (1,55 proc.), Białorusinów — 2 046 (1,5 proc.), Niemców — 1 096 (0,8 proc.), innych — 201 osób (0,14 proc.). „Spis miał posłużyć, jak już wspomniano, do zweryfikowania liczby kart chlebowych wydawanych mieszkańcom Wilna. W dniu 1 marca 1916 r. z kart chlebowych korzystało 170 836 osób, podczas gdy spis ludności przeprowadzony w dniach 9-11 marca 1916 r. wykazał w Wilnie 140 840 mieszkańców, czyli blisko 18 proc. mniej” — tłumaczy Jan Berger.

    Po zapoznaniu się z wynikami spisu władze okupacyjne zmieniły zasady wydawania kart chlebowych. Od teraz kartę można było otrzymać, tylko za okazaniem paszportu. „Trzeba jednak dodać, że aprowizacja miasta i system rozdzielnictwa artykułów spożywczych, jak w każdym dużym mieście, powinien opierać się na dokładnych statystykach liczby ludności. Ponieważ spis ludności z marca 1916 r. nie spełnił tych wymogów, władze miasta postanowiły przeprowadzić nowy spis ludności będący rewizją spisu poprzedniego” — pisze Berger.

    HIST-Niemiecki-2026-01-27-2
    Niemiecka okupacja Wilna trwała od września 1915 do stycznia 1919 r. | Fot. domena publiczna

    Trzeci spis, wszyscy byli niezadowoleni

    Ostatni spis ludności władze niemieckie przeprowadziły na przełomie roku 1916-17. Spis wykazał, że Wilno liczyło 138 787 mieszkańców: Polaków 53,65 proc., Żydów 41,45 proc., Litwinów 2,1 proc., Rosjan 1,6 proc., Białorusinów 0,44 proc., Niemców 0,63 proc. Porównując ze spisem przeprowadzonym przed kilkoma miesiącami liczba ludności Wina skurczyła się o 2 013 osób.

    Generalnie z wyników spisów byli niezadowoleni wszyscy. Zwłaszcza Litwini i Polacy.

    „Miasto Wilno jest centrum kraju litewsko-białoruskiego, do którego, obok Żydów, stale napływa ludność z pobliskich powiatów zamieszkanych przez Litwinów i Białorusinów, natomiast Polacy stanowią jedynie »niewielką mniejszość«. A tymczasem ci zdobyli swoje procenty, posługując się nawet ambonami kościelnymi, z których nawoływali wszystkich katolików, by zapisywali się jako Polacy, jeśli nie chcą stać się »pogańskimi Litwinami« i »heretyckimi Białorusinami«” — pisała do władz niemieckich litewska inteligencja.

    Z wyniku nie byli zadowoleni też Polacy. Znany polski bibliofil i historyk Michał Brensztejn w wydanej w 1919 r. książce „Spisy ludności miasta Wilna za okupacji niemieckiej od d. 1 listopada 1915 r.” pisał, że rachmistrzowie narodowości żydowskiej i litewskiej dokonywali manipulacji.

    „Piotr Insodas z zawodu sługa kościelny, natenczas właściciel sklepu kolonialnego na rogu ulic Ludwisarskiej i Bonifraterskiej, mieszkający przy ulicy W. Pohulanki 19-2, był rachmistrzem 31 rew. III-go cyrkułu. Miał on szczególniejsze szczęście do »pomyłek«, a zawsze ze szkodą Polaków” — pisał Brensztejn.

    II wojna światowa

    Historyczka Vitalija Stravinskienė z Instytutu Historii Litwy podkreśla, że jeśli chodzi o skład narodowościowy, to tego typu spisy przeprowadzane w czasie okupacji zawsze wywołują pytania. Ludzie, będąc z natury praktycznymi i pragmatycznymi, mogą podawać narodowość w zależności od nastawienia władz.

    — Trzeba pamiętać, że wówczas narody dopiero się formowały. Kryterium przynależności narodowej w spisie był język ojczysty. Weźmy taki przykład: kobieta spod Święcian — ona mogła znać tak samo dobrze polski i litewski. Więc, jaki podała ostatecznie język, zależało od wielu okoliczności — zauważa w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” historyczka.

    Vitalija Stravinskienė twierdzi, że naruszenia były odnotowane po wszystkich stronach.

    — Każdy naród chciał pokazać, że przedstawicieli ich narodowości jest więcej. Na przykład ks. Pranas Beliauskas w swym dzienniku pisał, że go zapisano Polakiem i musiał włożyć sporo wysiłku, aby zmieniono na narodowość litewską. W przypadku ogólnej liczby ludności to liczby plus-minus były obiektywne. Natomiast w przypadku przynależności narodowej dochodziło do manipulacji — mówi historyczka.

    Podczas II wojny światowej Niemcy również przeprowadzili spis ludności w Litwie. Spis przeprowadzono w maju 1942 r. Ze spisu, który nie obejmował ludności żydowskiej, wynika, że na terenie Litwy mieszkało wówczas 2,9 mln osób.

    81,1 proc. mieszkańców zadeklarowało narodowość litewską, 12,1 proc. polską, 3 proc. rosyjską, 2,9 proc. białoruską.

    — W przypadku przynależności narodowej we wszystkich spisach dochodziło do manipulacji. Tym niemniej moim zdaniem spisy z czasów I wojny światowej będą bardziej obiektywne. Podczas II wojny światowej presja była częściej wywierana, aby podawano narodowość litewską. Zwłaszcza w miejscowościach wiejskich. Jednak, jeśli chodzi o ogólne liczby, to ten spis był obiektywny. Władze zwykle przeprowadzają spisy ludności w celach praktycznych, zaś w czasie wojny są robione w celach wojskowych — oświadczyła Vitalija Stravinskienė.

    Czytaj więcej: Stravinskienė: Procesów demograficznych nie dało się wyreżyserować nawet w Związku Sowieckim

    Afisze

    Więcej od autora

    Nie emocje, tylko fakty

    Departament Mniejszości Narodowych przy rządzie Litwy zapowiedział, że będzie prowadził cykliczne badania dotyczące położenia mniejszości narodowych na Litwie. Pierwsze badanie ma zostać przeprowadzone jeszcze w 2026 r., następne w...

    Mołdawia jest bliska Litwie. Wielu Mołdawian swój lepszy los upatruje w integracji z Europą

    Prezydent Mołdawii Maia Sandu w rozmowie z brytyjskim podcastem „The Rest is Politics” twierdzi, że popiera zjednoczenie jej kraju z Rumunią.„Głosowałabym za zjednoczeniem z Rumunią. Spójrzcie na to, co...

    Akt niepodległości Litwy 16 lutego: lewica, prawica, kompromis

    „Rada Litwy,jako jedyne przedstawicielstwo narodu litewskiego, opierając się na uznanym prawie narodów do samostanowienia oraz na uchwale litewskiej Konferencji Wileńskiej z dni 18-23 września 1917 roku, ogłasza przywrócenie niezależnego...