Będzie to wspaniała okazja, by porozmawiać o polskiej literaturze, autorach — tych mniej i bardziej znanych, języku oraz własnych wrażeniach, podzielić się swoimi przemyśleniami z lektury (oczywiście, tylko jeśli ktoś ma ochotę zabrać głos), napić się herbaty lub kawy i pobyć w gronie osób o podobnych zainteresowaniach.
Seweryna Kardis, kierowniczka projektów w Domu Kultury Polskiej w Wilnie, zapytana, jak powstał pomysł na Klub czytelniczy, stwierdziła:
— Jeśli chodzi o nowości wydawnicze, prezentacje czy wywiady z autorami, to zdarzają się one w Wilnie sporadycznie. Brakowało jednak oferty dla osób zainteresowanych polską literaturą, która charakteryzowałaby się ciągłością. Pomyśleliśmy więc, że warto stworzyć przestrzeń, w której informacje o ciekawych pozycjach przestaną być szczątkowe. Chcemy, by nasz klub stał się polem do dyskusji, gdzie każdy może swobodnie podzielić się swoimi przemyśleniami tuż po lekturze.
Na pierwszym spotkaniu organizowanego przez Dom Kultury Polskiej w Wilnie Klubu czytelniczego Akapity i Marginesy omówiona zostanie powieść polskiej noblistki Olgi Tokarczuk „Prowadź swój pług przez kości umarłych”, więc warto sięgnąć po lekturę już teraz, choć oczywiście przeczytanie zapowiadanej książki nie jest warunkiem uczestnictwa w cyklu spotkań Klubu czytelniczego.
Moderatorem spotkań będzie dziennikarka i reportażystka Aneta Olender, która jest wielką miłośniczką książek.
Diana Kardis: Aneto, czy jesteś molem książkowym?
Aneta Olender: Nie wiem, czy jestem molem książkowym, choć chciałabym być. A tak zupełnie poważnie, bardzo lubię czytać i rzeczywiście raczej nie ma dnia, żebym tego nie robiła. Nawet jeśli późno wracam z pracy, wieczorem już leżąc w łóżku muszę przeczytać chociaż kilka stron, chociaż rozdział. Co prawda najczęściej kończy się to tym, że kilka stron zmienia się w kilkanaście lub więcej, a godzina na zegarku ostrzega, że raczej mogę zapomnieć o tym, że się wyśpię…
Za co kochasz literaturę?
Książki mają to do siebie, że często werbalizują to, czego my nie umiemy nazwać. Bohaterowie coś przeżywają, analizują, a wtedy czytelnik uświadamia sobie — to właśnie to, co dotyczy mnie, a nie umiałam/umiałem tego opisać. Za to też kocham literaturę. I za to, że pozwala na chwilę wyłączyć się z codzienności, przenieść myślami do innego świata.
Mnie książki ratowały w trudnych chwilach. Pozwalały — i pozwalają nadal — wyciszyć się, uspokoić umysł, nawet jeśli temat, który jest w nich poruszany, nie należy do najłatwiejszych.
Jakiego rodzaju książki czytasz?
Nie mam jednoznacznej odpowiedzi, bo są to książki różne — i reportaże, i opowieści, których tłem są prawdziwe wydarzenia, ale i zupełnie zmyślone (ostatnio np. o przyjaźni starszej kobiety z ośmiornicą olbrzymią). Kiedyś mówiłam, że nie sięgam po science fiction, thrillery, a potem sięgnęłam po „Anomalie” Le Telliera, która łączy te dwa gatunki i jeszcze literaturę piękną, kryminał, powieść psychologiczną i… przepadłam. Dlatego staram się nie ograniczać.
Lubię też odkrywać jakieś pozycje. Jakiś czas temu zachwyciła mnie trylogia polskiej autorki, Agnieszki Kuchmister, która z kolei ma w sobie elementy baśni i kryminału, a od której trudno się oderwać, co potwierdza także moja mama, której poleciłam przeczytanie serii sokołowskiej. Mam nadzieję, że i w naszym czytelniczym klubie zajrzymy do tych książek, bo to też coś zupełnie innego, zaskakującego z półki z polskimi książkami.
Cykl rozmów o literaturze otworzy powieść „Prowadź swój pług przez kości umarłych”. Aneto, dlaczego wybrałaś Tokarczuk?
Dlatego, że wiele osób, kiedy słyszy: noblistka, od razu myśli, że może to być przeintelektualizowana literatura, ciężka, trudna. Ja też bałam się sięgnąć po jej książkę, bo obawiałam się, że mnie pokona, że czegoś nie zrozumiem albo wręcz nie zrozumiem niczego, a okazało się, że to, od czego zaczynamy, to wciągająca historia, dostępna dla każdego z nas, bo jest o zwykłych ludziach i zwykłym świecie, w którym dzieje się i zło, i dobro.
Czytaj więcej: Olga Tokarczuk – laureatką literackiego Nobla !
Gorąco wszystkich zapraszamy na pierwsze spotkanie już 12 lutego o godzinie 18:30 w Kawiarni Domu Kultury Polskiej (nowy budynek).
Zapraszam na nasze spotkania. Obiecuję, że będziemy starać się stworzyć przyjemną, luźną atmosferę, gdzie każdy, jeśli tylko będzie tego chciał, będzie mógł zabrać głos, oderwać się na chwilę od tego, co na zewnątrz, podzielić się swoimi refleksjami. Ale można też usiąść i po prostu tylko posłuchać…
Inf. organizatorów

