W 2025 r. lokalne elektrownie zapewniły niemal trzy czwarte krajowego zapotrzebowania na prąd. Jednocześnie końcowe zużycie energii elektrycznej wzrosło jedynie o 2 proc., co pokazuje, że rosnąca produkcja nie jest efektem marnotrawstwa, lecz transformacji systemu.
Słońce, wiatr i woda
Jak poinformował „Kurier Wileński” litewski Litgrid, operator systemu przesyłowego energii elektrycznej, wzrost produkcji energii w 2025 r. był napędzany przez dwa kluczowe czynniki. Pierwszym był dynamiczny rozwój odnawialnych źródeł energii — przede wszystkim farm wiatrowych i słonecznych. Drugim — większe wykorzystanie elektrowni cieplnych, które odegrały istotną rolę w bilansowaniu systemu elektroenergetycznego. Po raz pierwszy w historii Litwy instalacje wykorzystujące odnawialne źródła energii wyprodukowały aż 50 proc. energii elektrycznej zużytej w kraju w ciągu roku.
W ciągu roku na Litwie wyprodukowano łącznie 9,718 TWh energii elektrycznej — o jedną czwartą więcej niż rok wcześniej. Krajowe elektrownie pokryły 73 proc. zapotrzebowania na energię, co jest najwyższym wynikiem od 2009 r., czyli od momentu zamknięcia Elektrowni Atomowej w Ignalinie.
Dla porównania, jeszcze w 2024 r. udział krajowej produkcji wynosił zaledwie 59 proc. Różnica pokazuje skalę zmian, jakie dokonały się w zaledwie dwanaście miesięcy.
Największym zwycięzcą minionego roku okazała się energetyka słoneczna. Produkcja energii z elektrowni fotowoltaicznych wzrosła aż o 41 proc., osiągając poziom 1,79 TWh. Równie imponujący był wzrost w energetyce wiatrowej — o 23 proc. do 4,293 TWh.
Jedynym wyjątkiem były elektrownie wodne, których produkcja spadła o 24 proc. do 0,328 TWh, co eksperci wiążą głównie z warunkami hydrologicznymi.
Łącznie energia wytworzona z odnawialnych źródeł osiągnęła 6,619 TWh — o 23 proc. więcej niż w 2024 r.
Istotną rolę odegrały również elektrownie cieplne. Ich produkcja wzrosła o 46 proc. i wyniosła 2,617 TWh. Jak podkreślają eksperci, to właśnie one zapewniają stabilność systemu w momentach, gdy produkcja z wiatru i słońca jest niewystarczająca.
Import i eksport energii
Końcowe zużycie energii elektrycznej w 2025 r. wyniosło 11,727 TWh, co oznacza wzrost o 2 proc. w skali roku. Wzrost ten był widoczny niemal we wszystkich sektorach gospodarki.
Jednocześnie ilość energii przesyłanej sieciami nie rośnie w takim samym tempie. Powodem jest rosnąca efektywność urządzeń elektrycznych oraz coraz większa liczba prosumentów, którzy część wyprodukowanej energii zużywają na miejscu — poza statystykami operatorów.
Zmiany w strukturze produkcji przełożyły się bezpośrednio na handel zagraniczny energią. W 2025 r. Litwa zaimportowała 6,071 TWh energii elektrycznej, czyli aż o 33 proc. mniej niż rok wcześniej. Eksport również spadł — o 21 proc. do 2,468 TWh.
Całkowite zapotrzebowanie na energię, uwzględniające straty technologiczne i ładowanie magazynów energii, pozostało niemal na niezmienionym poziomie i wyniosło 13,261 TWh.
„Po zamknięciu Elektrowni Jądrowej w Ignalinie importowaliśmy ponad dwie trzecie potrzebnej energii. Dziś krajowa produkcja pokrywa niemal trzy czwarte zapotrzebowania. Intensywny rozwój farm wiatrowych, słonecznych oraz magazynów energii wskazuje, że w ciągu kilku lat Litwa osiągnie 100 proc. pokrycia własnych potrzeb energetycznych” — podkreślają eksperci Litgrid.

