Za rozporządzeniem głosowały 24 z 27 państw członkowskich. Przeciwko opowiedziały się Węgry i Słowacja, a Bułgaria wstrzymała się od głosu. Decyzja została zatwierdzona przez Radę UE w Brukseli. „Odchodzimy od szkodliwego uzależnienia” — powiedział Michael Damianos, minister energii, handlu i przemysłu Cypru.
Komisja Europejska ocenia, że odejście od rosyjskiego gazu nie wpłynie negatywnie na bezpieczeństwo dostaw, wskazując na dostępność alternatywnych źródeł na rynku globalnym. Dla państw członkowskich oznacza to obowiązek przygotowania do 1 marca 2026 r. planów dywersyfikacji i raportowania wszystkich obowiązujących kontraktów na rosyjski gaz.
Firmy i osoby fizyczne łamiące nowe przepisy mogą zostać ukarane — minimalne grzywny wyniosą odpowiednio 40 mln euro i 2,5 mln euro, a dla przedsiębiorstw możliwe są też sankcje sięgające 3,5 proc. światowego obrotu lub 300 proc. wartości transakcji.
W razie zagrożenia dla bezpieczeństwa energetycznego komisja może tymczasowo zawiesić zakaz na maksymalnie cztery tygodnie. Przewidziano także stopniowe ograniczenie importu rosyjskiej ropy do końca 2027 r.
W 2025 r. rosyjski gaz stanowił jeszcze około 13 proc. importu gazu do UE, generując przychody dla Moskwy w wysokości ponad 15 mld euro rocznie. W 2025 roku Rosja na wojsko oficjalnie wydała 6,3 proc. PKB, czyli 13,5 bilionów rubli. Nieoficjalne szacunki mówią o jeszcze większych wydatkach, sięgających nawet 9 proc. PKB.
Czytaj więcej: Ropa i gaz Rosji. Zmierzch imperium

