Więcej

    O! Ossolineum. „Kurier Wileński” z wizytą we Wrocławiu

    17 marca, w dwusetną rocznicę śmierci założyciela, we wrocławskim Ossolineum zaprezentowano wystawę planszową „Józef Maksymilian Ossoliński (1754–1826) – wizjoner”. – Planujemy, że wkrótce pojedzie ona też do Wilna – zapowiada Dorota Sidorowicz-Mulak, wicedyrektor Zakładu Narodowego im. Ossolińskich.

    Czytaj również...

    W Zakładzie Narodowym im. Ossolińskich we Wrocławiu pełna mobilizacja. Ustanowienie przez Sejm RP 2026 – Rokiem Józefa Maksymiliana Ossolińskiego każe stanąć na wysokości zadania i zrealizować bardzo bogaty program obchodów, który wyznaczyła sobie instytucja.

    – Najbardziej uroczysta, oficjalna inauguracja Roku Ossolińskiego odbyła się 12 marca, kiedy wystawę „Józef Maksymilian Ossoliński (1754–1826) – wizjoner” zaprezentowaliśmy w gmachu Sejmu RP – mówi dyrektor Sidorowicz-Mulak. – W imieniu marszałka Włodzimierza Czarzastego otworzył ją zastępca szefa Kancelarii Sejmu Jerzy Woźniak, a w uroczystości wzięli udział przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, polskiej kultury, nauki i polityki oraz stowarzyszeń i organizacji pozarządowych.

    Wileńskie zamiary

    We Wrocławiu tę sama wystawę zaprezentowano 17 marca, dokładnie w dwusetną rocznicę śmierci Ossolińskiego. Tego dnia, na dziedzińcu Ossolineum, pod popiersiem Józefa Maksymiliana Ossolińskiego, fundatora, z którego pasji Ossolineum się narodziło, każdy mógł złożyć kwiaty.

    – Wystawa pokazuje Ossolińskiego jako twórcę instytucji długiego trwania, które z jednej strony oparte było na jego bogatych zbiorach, a z drugiej na bardzo stabilnym układzie finansowym i prawnym przy specjalnie powołanej do tego celu ordynacji – tłumaczy pani dyrektor. – Na planszach prezentujemy cenne medale, monety, rękopisy, druki z kolekcji założycielskiej. Pokazujemy m.in. autograf dzieła „Wieczory Badeńskie, czyli powieści o strachach i upiorach”, napisaną przez Ossolińskiego, która miała przestrzegać przed wiarą w zabobony. Także „Wiadomości historyczno-krytyczne do dziejów literatury polskiej”, wielotomowe dzieło naszego fundatora, w którym przedstawiał różnych pisarzy, nie tylko literatów, lecz także twórców politycznych i religijnych działających w Polsce. Była to seria bardzo ceniona, przetłumaczona częściowo na niemiecki. Miała też przedruki, m.in. w Wilnie.

    Założeniem jest prezentowanie wystawy przez cały 2026 r. w różnych instytucjach w Polsce, ale także za granicą. – Będzie krążyć po instytucjach związanych z Ossolineum, bibliotekach i muzeach oraz w regionie Mielca, gdzie urodził się Ossoliński, pokażemy ją również w szkołach im. Ossolińskiego lub w jakiś inny sposób z nim związanych. Wystawę chcemy wysłać także do Wilna, w wersji litewsko-angielskiej, uzupełnioną o prezentacje książek litewskich, które Ossoliński również gromadził. Już w zeszłym roku poczyniłam w tej sprawie ustalenia z Instytutem Polskim w Wilnie, nie ukrywam, że wizyta „Kuriera Wileńskiego” zmobilizuje mnie, by niezwłocznie dopełnić formalności w tej sprawie – śmieje się Dorota Sidorowicz-Mulak, obiecując poinformować o miejscu i terminie wileńskiej prezentacji, gdy tylko będą już znane.

    Prawdziwe skarby

    Z Wilna także można przyjechać do Wrocławia, a warto i jest na to bardzo dużo czasu. We wnętrzu barokowej, reprezentacyjnej Sali pod Kopułą aż do końca stycznia przyszłego roku na bezpłatnej wystawie „O! Ossolineum. Skarbiec pod Kopułą. Bibliotekarz-wizjoner” prezentowanych jest ponad 40 unikatowych obiektów pochodzących z kolekcji założycielskiej Ossolińskiego.

    – To wyjątkowa okazja, by z bliska podziwiać prawdziwe skarby narodowego dziedzictwa, które na co dzień znajdują się w naszych bibliotecznych i muzealnych magazynach. To nie tylko pokaz cennych artefaktów, ale także opowieść o pasji kolekcjonerskiej i wizjonerstwie fundatora – zaprasza pani dyrektor.

    Wśród eksponatów na wystawie znalazły się m.in.: perły literatury renesansowej, czyli pierwsze wydania „Fraszek” i „Odprawy posłów greckich” Jana Kochanowskiego; są także klejnoty dawnej kartografii oraz ilustrowane traktaty naukowe; ręcznie kolorowany atlas „Theatrum Orbis Terrarum” Abrahama Orteliusa, bogato ilustrowane traktaty astronomiczne, renesansowe poradniki mnemotechniczne oraz pierwsze polskojęzyczne zielniki. Można zobaczyć również pomniki języka polskiego, jak pochodzące z 1561 r. pierwsze tłumaczenie Biblii na język polski oraz tekst „Bogurodzicy” z początku XVI w., zamieszczony w Statutach Łaskiego.

    Ze zbioru numizmatów można podziwiać antyczne denary, arcydzieła sztuki medalierskiej z czasów Wazów oraz kunsztowne miedzioryty odbite na jedwabiu. Na szczególną uwagę zasługuje także niemal trzymetrowa grafika Stefano della Belli, ukazująca słynny wjazd Jerzego Ossolińskiego do Rzymu w 1633 r. Spośród literackich autografów, obok rękopisów samego fundatora, w salach wystawowych goszczą autografy Juliusza Słowackiego, Aleksandra Fredry oraz Henryka Sienkiewicza.

    Bogactwo planów

    Wystawy to tylko część z bardzo bogatych planów obchodów roku patrona, które założono sobie w Zakładzie Narodowym im. Ossolińskich. – Od stycznia raz w miesiącu organizujemy wykłady związane z Rokiem Ossolińskiego, które przybliżają jego życie i zbiory – informuje Dorota Sidorowicz-Mulak.

    19 marca, w imieniny Józefa, był to wykład o dokumentach założycielskich zakładu, które wskazują na innowacyjne podejście Ossolińskiego do funkcjonowania biblioteki narodowej. – Ukazują ewolucję Zakładu Narodowego od prywatnej książnicy po instytucję obejmującą swym zasięgiem ziemie polskie wszystkich zaborów. Cały cykl to dziesięć wykładów, podczas których przybliżamy postać fundatora oraz najcenniejsze skarby jego pierwotnej kolekcji: starodruki i rękopisy, kartograficzne polonika i dzieła sztuki medalierskiej – opowiada.

    Zakład planuje także organizację dwóch konferencji naukowych, w czerwcu w Wiedniu i w listopadzie we Wrocławiu. – Mamy nadzieję, że przyniosą nowe wyniki badań dotyczące Ossolińskiego, a wiedza o nim się poszerzy. Konferencja w Wiedniu jest dla nas szczególnie ważna, bo w nim Ossoliński – prefekt Biblioteki Cesarskiej i działacz polityczny – stworzył swoją kolekcję i tam zrodziła się koncepcja powołania fundacji – tłumaczy pani dyrektor.

    Elementem obchodów będzie też gala Wrocławskiej Nagrody Poetyckiej „Silesius”, na której 23 maja poznamy wyniki trzeciej edycji Nagrody Ossolineum za Przekład Poetycki, która ma na celu propagowanie literackich przekładów poezji obcej na język polski.

    W drugiej połowie roku ukaże się album „Kolekcja założycielska Józefa Maksymiliana Ossolińskiego” z najcenniejszymi obiektami bibliotecznymi i muzealnymi z jego kolekcji. Pomysłów jest więcej, ale dyrektor Sidorowicz, dopóki nie będzie mieć potwierdzenia dotyczących źródeł ich sfinansowania, nie chce o nich szerzej opowiadać.


    Artykuł opublikowany w wydaniu magazynowym dziennika „Kurier Wileński” Nr 11 (31) 21-27/03/2026

    Afisze

    Więcej od autora

    Niekończące się „Wesele”

    Był pierwszym budynkiem w Krakowie, który zyskał oświetlenie elektryczne. Neobarokowy gmach tego teatru znają w mieście wszyscy. Ba, widzieć musiał go każdy, kto kiedykolwiek do Krakowa przyjechał koleją, bo...

    Polska–Albania w Warszawie! Decydujące mecze o awans na mundial

    Biało-Czerwonym nie udało się wywalczyć awansu bezpośredniego, który uzyskali tylko zwycięzcy grup eliminacyjnych w strefie europejskiej. Polacy w stawce z Holandią, Finlandią, Maltą i Litwą zajęli drugie miejsce –...

    Wajda w stulecie urodzin. Zapraszamy do krakowskiego Muzeum Manggha

    Miejsce, zwłaszcza w pierwszych promieniach wiosennego słońca, jest urocze. Z tarasu kawiarni, na którym rozmawiamy z Mateuszem Matysiakiem, można obserwować niespiesznie płynące Wisłą stateczki, a na jej drugim brzegu...