9
Narodowe (Nie)Porozumienie?

Podpisane w środę Porozumienie Narodowe jego krytycy nazywają nieporozumieniem Fot. ELTA
image-6311

Podpisane w środę Porozumienie Narodowe jego krytycy nazywają nieporozumieniem Fot. ELTA

Przedstawiciele Trójstronnej Komisji — związków zawodowych, zrzeszeń branżowych oraz rządu — asygnowali w środę Narodowe Porozumienie. Ci, którzy nie złożyli podpisu — głównie niezależne związki zawodowe — dokument ten nazywają „narodowym nieporozumieniem”.

Ich zdaniem, jest on korzystny wyłącznie monopolom oraz rozwiązuje ręce rządowi dla jego planów cięć wydatków w sferze socjalnej.

— Jest to porozumienie na rzecz oligarchów i monopoli. Bowiem same zmniejszenie podatku dochodowego o 5 proc., co zakłada Porozumienie, oznacza, że budżet państwa nie otrzyma około 300 mln litów przychodów. Ten ubytek z kolei rząd zamierza rekompensować obniżając emerytury oraz wypłaty socjalne. O jakim więc porozumieniu możemy tu mówić? — zauważa Alvydas Dambrauskas, prezes Zjednoczonych Związków Zawodowych. Kolegom związkowcom, którzy złożyli podpisy, zarzuca, że „siedzą w kieszeni” rządu i nie dbają o interesy związkowców oraz grup socjalnych, szczególnie narażonych z powodu planów rządowych w sferze socjalnej.

Przeciwnicy Porozumienia Narodowego nie planują akcji protestacyjnych, lecz zapowiadają, że wiosną mogą być spontaniczne manifestacje niezadowolonych z polityki obecnego rządu Fot. Marian Paluszkiewicz
image-6312

Przeciwnicy Porozumienia Narodowego nie planują akcji protestacyjnych, lecz zapowiadają, że wiosną mogą być spontaniczne manifestacje niezadowolonych z polityki obecnego rządu Fot. Marian Paluszkiewicz

Z kolei ci związkowcy, którzy przystali do Porozumienia, przekonują, że jego przeciwnicy tylko z powodu prywatnych ambicji nie chcą dołączyć do Porozumienia. Na swoje zaś usprawiedliwienie podpisujący się mówią, że składają podpisy, bo akurat dbają o interesy pracownicze oraz innych grup społecznych.

— Właśnie uzgodniliśmy z rządem, że z tekstu Porozumienia zostały wykreślone konkretne postanowienia odnośnie cięć emerytur oraz innych wypłat socjalnych. Przedstawiliśmy również przewodniczącej Sejmu Irenie Degutienė nasze postulaty w tej sprawie. Uważamy, że nie może być mowy o obniżeniu rent inwalidzkich, że tzw. pieniądze dziecięce powinny być wypłacane na dzieci do 18. roku życia oraz że nie powinny być zmniejszane emerytury poniżej 750 litów, a nie 650 litów, jak planuje rząd. Są to jednak tylko nasze postulaty, gdyż jako związki zawodowe nie reprezentujemy interesów innych grup społecznych. Proponujemy rządowi, żeby dogadał się z organizacjami emerytów, niepełnosprawnych oraz innych grup społecznych. Jeśli jednak nie dojdą do porozumienia, to oczywiście będziemy po stronie tych grup społecznych, a nie rządu — tłumaczy nam Artūras Černiauskas, prezes Konfederacji Litewskich Związków Zawodowych.

Zarówno zwolennicy, jak też przeciwnicy Porozumienia Narodowego są zgodni, że jest ono dokumentem politycznym i nie ma mocy prawnej obligującej stronę umawiającą się do przestrzegania warunków Porozumienia.

— Oczywiście ten dokument nie ma mocy prawnej. Jest jednak wyrazem dobrej woli stron porozumiewających się do przestrzegania uzgodnień. Takie Porozumienia są zjawiskiem normalnym w krajach zachodnich i są przestrzegane. Czas najwyższy, żeby również u nas podobne porozumienia nabierały takiej samej, a być może większej mocy, niż nawet porozumienia o charakterze prawnym — mówi nam Artūras Černiauskas.

Tymczasem Alvydas Dambrauskas przekonuje nas, że choć Porozumienie Narodowe nie ma mocy prawnej, usprawiedliwia jednak przyszłe decyzje prawne, z którymi niekoniecznie muszą zgadzać się również sygnatariusze Porozumienia ze strony związków.

Porozumienie Narodowe asygnowały po stronie związkowców — Konfederacja Litewskich Związków Zawodowych zrzeszająca około 100 tys. osób, Federacja Pracy (około 20 tys. członków) oraz Związek Zawodowy „Solidarność” (około 8 tys. osób). Emerytów reprezentowały Związek Emerytów „Bočiai” (około 45 tys. członków) i Związek Więźniów i Zesłańców Politycznych (około 28 tys. osób). Obydwie organizacje tradycyjnie są politycznymi partnerami partii konserwatystów premiera Andriusa Kubiliusa. Stronę biznesu w Porozumieniu reprezentowało 7 organizacji na czele z Izbą Rolniczą (ponad 100 tys. członków) oraz Konfederacją Przemysłowców, zrzeszającą około 3 tys. dużych przedsiębiorstw.

Poza Porozumieniem zostało 6 związków zawodowych, w tym największe zrzeszenie branżowe — Związek Pracowników Oświaty, Nauczycieli, Medyków i Bibliotekarzy oraz związek zawodowy „Sandrauga”.
Szeregi przeciwników Porozumienia w sumie liczą kilkadziesiąt tysięcy związkowców.


TEZY POROZUMIENIA NARODOWEGO

Porozumienie zakłada stosowanie zasady solidarności wszystkich grup społecznych wobec planowanych cięć budżetowych. Przewiduje też zwiększenie o 2 proc. wysokości składek z tytułu ubezpieczenia socjalnego. Porozumienie Narodowe pozwoli na redukcję o 10 proc. etatów w urzędach państwowych, lecz pozostali urzędnicy i pracownicy sektora publicznego nie będą musieli już obawiać się cięć wynagrodzeń. Z 20 proc. do 15 proc. zostanie zmniejszony podatek dochodowy dla dużych przedsiębiorstw oraz do 7,5 proc. — dla drobnych zakładów i firm.


9 odpowiedzi to Narodowe (Nie)Porozumienie?

  1. ViP mówi:

    W tej decyzji widzę tonącego z … brzytwą.

  2. ViP mówi:

    W tej „inicjatywie” widzę tonącego z … brzytwą !

  3. I mówi:

    znowu nas sprzedadzą ,jak zwykle.

  4. Albert mówi:

    Nie wiem dokladnie, co kryje się za tym porozumieniem, ale ci ze ZZ pracownikow oswiaty i Sandraugi to wariaci. Bardziej ufam Černiauskasowi.

  5. MAREK mówi:

    Teraz tylko trzeba wyjść na ulice i pokazać siłę związków.Bo inaczej to ci przy korycie zaduszą naród.Tu na ogół wszystkie związki to siedzą w kieszeni Rządzących i dlatego ludzie płacą tylko składki,a nasi przedstawiciele je przejadają i się cieszą z głupich związkowców.
    Trzeba wziąść przykład z inych krajów i nasz Litewski związek zawodowy rozgonić.

  6. Ja mówi:

    Zmniejszenie podatku dochodowego to akurat bardzo dobry pomysł, szczególnie jeśli chodzi o małe firmy, bo to one najmocniej odczuwają ciężary podatkowe. To powinno powstrzymać wzrost bezrobocia i pozwolić przedsiębiorstwom odzyskać równowagę. Źle, że jednocześnie podnosi się składkę, bo to zmniejszy efekt obniżki dochodowego, ale mimo to podatki i tak będą niższe. Teraz należy jeszcze wycofać się z podwyżek VAT ( zwłaszcza z tej największej, w hotelarstwie i restauratorstwie ) i akcyzy, a gospodarka zacznie wychodzić z kryzysu. Jeśli natomiast chodzi o związki zawodowe, to kompletnie nie rozumiem argumentu, że „budżet straci”. Jak dotychczas tracił głównie na podwyżkach podatków, bo w czasie kryzysu ludzi na wyższe podatki zwyczajnie nie stać. Ich obniżka może za to gospodarkę pobudzić, co w dłuższej perspektywie oznacza wyższe dochody firm i konsumentów i tym samym więcej pieniędzy w budżecie państwa.

  7. Ja mówi:

    PS. Argumentu, że „porozumienie sprzyja wyłącznie monopolom” też nie rozumiem. Z tego co pisze KW wynika, że obniżką podatków i to nawet większą niż w przypadku dużych firm, zostaną objęte firmy małe, tak więc argument o sprzyjaniu monopolistom jest nietrafiony. Jak dotąd żadne „antykryzysowe” działania rządu Litwy mi się nie podobały, ale to porozumienie jest bardzo dobre i może pomóc gospodarce.

  8. piotr mówi:

    Widzielišmy kto podpisywal i wie-
    my že u nas nie ma partyj związkow
    zawodowych,ktore przedstawiają i
    przedstawialyby interesy liudzi
    pracy i prostych obywateli.Glowne osiągnięcie jest postawienie oby-
    wateli na kolany z wyciągniętymi
    ręcami,to jest bardzo dužy sukces
    polityki litewskiej.Ci kturzy mają
    super dochody dla nich dane decy-
    zje žycie nie zepsują-oszustwa ma-
    ją ciąg dalszy,piana mydliana zni-
    knie co dalej.

  9. andrzej mówi:

    Porozumieć można by się było jedynie wtedy , gdyby obecny rząd oddałby się dobrowolnie do dyspozycji prokuratora , szczerze żałując za popełnione zbrodnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.